Maria: świadectwo z ostatniej chwili

Moje spotkania z Maryją w nowennie pompejańskiej ,której dotychczas nie znałam, rozpoczęłam 13 listopada br.Data niby przypadkowa,ale jak się potem okazało, to Jej święto , to ona sama dotarła do mnie ,aby chorobę/białaczka/ mojej 3-letniej wnusi oddać Jej.Nowennę w intencji uzdrowienia mojej wnuczki rozpoczęłam wspólnie z moją córką , siostrą i przyjaciółkami. Wierzyłam od początku w Jej orędownictwo , szczególną troskę i opiekę nad małą.Jesteśmy w trakcie leczenia od lutego br.,ale od 13listopada ,z chwilą podjęcia odmawiania nowenny pompejańskiej proces leczenia przebiega bezproblemowo.Są chwile,kiedy „zły” próbuje mieszać, złamać naszą wiarę, zasiać zwątpienie.Tak było wczoraj.Wyniki badań mojej wnusi okazały się b.złe i wskazywały na powrót do szpitala i transfuzję.To pogorszenie się stanu zdrowia wg wyników badań, zbiegło się z przerwaniem Nowenny przez moją córkę.Rozpoczęła ją po raz drugi.Podjęłam tym gorliwszą modlitwę do Mateńki, aby dzisiejsze kolejne badanie kontrolne było lepsze.Mateńka wysłuchała mojej prośby. Stał się cud. Dzisiejsze wyniki są wspaniałe i moja wnusia zostaje w domu ,kontynuuje leczenie   podtrzymujące w terapii domowej.
Już wczoraj w trakcie odmawiania Nowenny, „dostałam” zapewnienie Mateńki ,że dzisiejsze wyniki będą dobre,wszystko wróci do normy. Dzisiaj rano przekazałam tę informację córce. Po południu dostałam potwierdzenie od córki- „wyniki badań są b. dobre”.
Wierzę ,że stało się to za przyczyną Mateńki Przenajświętszej.Wierzę, w jej opiekę do końca, wierzę ,że wyprowadzi moją wnusię z choroby i oddaję wszystko w Jej kochane, matczyne ręce.
Módlcie się, zawierzając Jej wszystko bez wyjątku, a Wasze prośby będą wysłuchane.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

3 myśli na temat „Maria: świadectwo z ostatniej chwili

  1. Rozpoczynając każdą NP już jestem przekonana, że Matka Boża Różańcowa nie zostawi mnie w potrzebie… i tak się dzieje, trzeba tylko jej głęboko zaufać i potem serdecznie dziękować za wyproszone cuda!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!