Ela: coś ode mnie…

Odmowilam 5 Nowenn Pompejańskich  w roznych intencjach.Ta najwazniejsza spelnia sie stopniowo, ale wszystko zmierza ku dobremu. Dzieki tej modlitwie potrafie radzic sobie w trudnych momentach mojego zycia, kiedy jest mi zle i kiedy mysle, ze zycie jest bez sensu. To Nowenna Pompejańska sprawila, ze wyszlam z dolka psychicznego, ze potrafie odgonic zle mysli. Oczywiscie za kilka dni zaczne kolejna nowenne i tak juz pozostanie do konca moich dni. Nawet jesli mam przerwe w odmawianiu Nowenny Pompejańskiej, to i tak kazdego dnia odmawiam jedna czastke rozanca – juz inaczej nie potrafie. Dziekuje Ci Mateczko za opieke i blagam o dalsze laski, a wszystkim serdecznie polecam odmawianie Nowenny Pompejańskiej.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Ela: coś ode mnie…"

Powiadom o
avatar
Samotna
Gość
Samotna

Mam tak samo:) Pozdrawiam i wytrwałości życzę.

Marta
Gość

Mi też Nowenna Pompejańska weszła w krew już nie umiem sobie wyobrazić bez niej dnia. To pierwsza myśl po przebudzeniu. Na czas adwentu odmawiam cztery części 🙂 Powodzenia i wszystkiego dobrego!

zaskoczona
Gość
zaskoczona

mam pytanie czy komuś z forum zdarzylo sie po odmowieniu nowenny ze wszystko sie ładnie ułożyło a po ich zakonczeniu wszystko wraca do normy czyli do starego schematu?ja zostalam w dwoch intencjach wysluchana i bylam taka wdzieczna a teraz to wszystko wrociło do pierwotnego stanu,,nie wiem co sie dzieje i jestem skołowana..odmawiam kolejna nowennę i czuję bliskość Matki Bożej i kocham tę nowennę ale nie wiem już co mam myśleć.Proszę o pomoc

Kamila
Gość
Kamila

Można wiedzieć co to była za najważniejsza intencja. Chodzi mi o to czy to chodziło o Twoje zdrowie…

zaskoczona
Gość
zaskoczona

nie, chodzilo o poprawę finansową – dostałam pracę i jeszcze możliwosć dorobienia(tam jeszcze nie zdążyłam sięzgłosić) i po miesiacu ją straciłam.Druga intencja o córkę aby jej sie stosunki towarzyskie poprawiły.Podczas odmawiania nagle zaprzyjaznila sie z sasiadki corka i ma kilku kolegow w szkole i powiększyło jej sie grono kolezanek.Zakonczyłam nowennę 8 grudnia i znow zostala sama to dziwne…ale nie poddaje sie trwam na modlitwie

Aga
Gość

ddasz.wordpress.com/

Kamila
Gość
Kamila

Wspaniałe świadectwo! Bardzo proszę o chociaż krótką modlitwę za mnie, dziś jest 41 dzień mojej Nowenny, a modlę się o uzdrowienie mnie z lęków i wszystkiego co za tym idzie, dziś już nad ranem nie mogłam spać, obudziłam się i targały mną ogromne lęki i niepokój, załamana, że nic mi już nie pomoże zalewałam się łzami :(… Nie wiem czy to moja choroba czy Zły tak miesza… Potrzebuję modlitwy +

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij