Mundek: zawsze jest czas na różaniec

Serdeczne dzięki za modlitwę. JEST BARDZO SKUTECZNA–jak każda modlitwa, która płynie z serca. Mam rodzinę, dzieci i bardzo intensywnie pracuję zawodowo; należę do żywego różańca, także różańca rodziców modlących się za dzieci. Jest jeszcze duchowa adopcja, a ja bez problemu znajduję czas na cztery części różańca, trwając w Nowennie. To...
Read More

Bożena: Wiem, że jest lepiej

Nowennę odmawiam od niedawna. Miałam wątpliwości czy to coś da. Dało? Dało. Spokój wewnętrzny ,odporność na docinki najbliższych i spokojniejsze zachowanie męża, który jest z usposobienia furiatem. A może ja inaczej to teraz odbieram? Nie wiem. Wiem, że jest lepiej. Przez cały czas myślałam jak mam głosić o NP i dziś nadażyła się okazja. Mogłam komuś powiedzieć o N P. Dzięki Matko Boża za twoją nieustającą opiekę .
Read More

Grażyna: w intencji naszego małżeństwa

Odmawiałam nowennę pompejańską jakieś dwa lata temu w intencji naszego małżeństwa. Ciągle były między nami nieporozumienia, które urastały do tragicznych rozmiarów. Bardo się bałam rozpadu naszej rodziny.Nie od razu sytuacja się poprawiła. Nowenna zajmuje jednak sporo czasu. W końcu sytuacja między nami się poprawiła, za co jestem wdzięczna Maryi i...
Read More

Michał: Świadectwo dobrej śmierci

Dwa lata temu u mojej mamy zdiagnozowano złośliwego raka piersi. Mama była bardzo aktywnym zawodowo psychologiem. Zajmowała się dysfunkcyjnymi dziećmi z różnymi zaburzeniami – autyzmem, zespołem Aspergera, ADHD itd. Od otrzymania pierwszej informacji o chorobie najbliższa rodzina i znajomi modlili się o jej uzdrowienie. Mama właściwie nie odczuwała fizycznych objawów i skutków ubocznych leczenia i bardzo szybko...
Read More

P: Różaniec – lekarstwo na wszystko

Moją 7 NP zmówiłam w intencji "wyjścia z deprsji,która mnie niszczy"skończyłam ją na początku sierpnia. Czy coś się zmieniło ? Oczywiście,że tak, jak zresztą Maryja obiecuje. Kiedyś codziennie potrafiłam siedzieć do 4 rano i użalać się nad sobą i tym jak bardzo mi się nie chce żyć. Teraz to jest max 1 raz w tygodniu,co jest jak dla mnie cudem. Mniej myśle w ciągu dnia o odebraniu sobie życia.
Read More

Dorotka: w poszukiwaniu miłości

Witam, Mimo, że nie dokończyłam jeszcze swojej modlitwy, aktualnie jestem już troszeczkę za połową chciałabym wam opowiedzieć moją historię. Kiedyś zupełnie przypadkiem natknęłam się na tę stronę i pomyślałam, że mogłabym spróbować, jednak nie byłam do końca przekonana czy dam radę i czy to dla mnie. Chciałam bardzo swoja modlitwę skierować na znalezienie miłości, której szukam już od dawna. Zawsze zakochuję się nieszczęśliwa, bo wszyscy moi znajomi mają już pary. Jest to temat ogromnie mnie drażniący i spędzający mi sen z powiek. Kiedy tego dnia policzyłam sobie datę zakończenia modlitwy, okazało się, że modlitwa kończy się w dzień dość dużej imprezy na którą idę. Pomyślałam, że to może właśnie tam mogę kogoś poznać, że to jakiś znak.Przez pierwszy tydzień modlitwy była to dla mnie masakra. Każdą noc miałam okropne sny, bałam się spać, spałam przy lampce, bałam się ciemności. Sny były jednymi z najgorszymi w moim życiu, głównie motywy szatana. Później po kilku tygodniach spokoju, oczywiście kontynuując modlitwę stało się coś dziwnego. Pewnego wieczoru, podczas odmawiania różańca usłyszałam okropny odgłos w swoim pokoju. Było to coś w rodzaju sapania, warczenia. Bardzo się bałam, cała zdrętwiałam i modliłam się jeszcze trzy godziny, a głos malał, aż całkowicie ucichł. Nie mam pojęcia skąd wydobywał się dźwięk, ale nie potrafię też go racjonalnie wytłumaczyć. Teraz znów jest spokojnie i mam nadzieję, że tak już zostanie. Moja prośba nie została jeszcze wysłuchana, ale czuję ogromny spokój, że wszystko się ułoży i mam wrażenie, że poznam miłość w dniu jej zakończenia. Takie dziwne przeczucie! Boję się trochę, bo czasem moją modlitwę odmawiam na szybko,czasem zdarza mi się coś pomylić, raz nawet pomodliłam się po północy, albo myślę o czymś zupełnie innym. Nie wiem czy Matulka mi to wybaczy. Kochani bardzo się cieszę, że udało mi się pokonać strach przed szatanem i myślę, że naprawdę warto i żyję nadzieją w spełnienie się mojej prośby. Jeżeli ktoś wspomoże mnie modlitwą, będę bardzooo wdzięczna. Oczywiście resztę świadectwa również dołączę w odpowiedniej chwili.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

11 komentarzy do "Dorotka: w poszukiwaniu miłości"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Edzia
Gość

witam cię ze mną też tak bylo jak odmawialam np jakieś dziwne leki stany depresyjne ja juz kończę zostało mi jeszcze 10 dni moja prośba nie została wysłuchana i ja się modlę o powrót chłopaka ale juz wiem że w moim przypadku to się nie spelni ….ale u ciebie będzie na pweno dobrze ja tez mam ten sam problem i doskonalę cię rozumnie mam takie towarzystwo że same pary tylko ja jedna nie mam

Jola
Gość

Widzisz to dowód na to, ze szatan wie, że Twoja intencja jest miła Bogu. Ja też modlę się o miłość, jedną nowennę już skończyłam, druga jest w trakcie. Szatan też mnie męczy ogromnym bólem wewnętrznym, coś strasznego 🙁

Piotr
Gość

@Dorota.
Widzę,że wszyscy mają ten sam problem i ciągle walczą z szatanem.Nie martwcie się ja tez mam taki problem.Po dwóch miesiącach poszedłem do spowiedzi od razu się polepszyło.Ja też się modliłem w podobnej intencji.

21_michal
Użytkownik
21_michal

A jak uważacie, dokończenie modlitwy po północy „nie liczy się”? W końcu jak np. idziemy na imprezę w czwartek, a jest po północy w piątek, to przecież nikt nie wychodzi do domu? Zdaje mi się, że chodzi o symbolikę dnia po prostu – trwa aż pójdziemy spać. Nie straszcie mnie tylko, bo często po północy kończyłem … 😉

Kamila
Gość
Kamila

Jestem w trakcie odmawiania cz. dziękczynnej… Też bywało i bywa różnie… pogorszenie sytuacji o którą się modlę, stany depresyjne, poczucie bezsensu, że nie zasługuję, że le się modlę 🙁

Piotr
Gość

@Michale
Myślę,że Nowennę Pompejańską możesz odmawiać po północy nic sie niestanie o ile nie zaśniesz w trakcie i nie zapomnisz co masz do powiedzenia bo o tej porze lepiej nie mówić.Jak już się zabierasz za tą modlitwę to myślę,że powinieneś modlić się rano bo wieczorem to zwykle się zapomina albo się nie chcę chyba,ze masz taką siłę woli,że sam się zmusisz.Ja odmawiam przed północą:).

Aga
Gość

ddasz.wordpress.com/

Dorota
Gość
Dorota

dziękuję wszystkim za dobre słowo. Chciałam jeszcze dodać, że w trakcie odmawiania modlitwy, poproszono mnie o zostanie matką chrzestną. I na dodatek poprosiła mnie osoba, która totalnie mnie tym zaskoczyła i zupełnie się tego z jej strony nie spodziewałam.

Paweł
Gość
Paweł

Edzia nie wiesz co się stanie i smutne jest to że się nastawiasz że się nie spełni. Jeśli byśmy patrzyli tylko po ludzku i oceniali w ten sposób szanse to po co modlitwa? Modlimy się gdyż sami jesteśmy za słabi, nie mamy na coś wpływu. spróbuj zaufać : http://jezuufamtobie-tysietymzajmij.blogspot.com/2009/05/swieta-rita.html

Basia
Gość

Ja też tak mam. Modlę się o miłość. Mam lęki, zasypiam przy lampce i mam stany lękowe a bliska mi osoba się oddaliła. Te wszystkie stany dopadły mnie jak zaczęłam cześć dziękczynna. Mam nadzieje, że wytrwam i moja prośba zostanie wysłuchana.

Lucjan
Gość
Lucjan

Dorotko Kochana – Pan Jezus powiedział „Oni myślą , że przez swoje wielomóstwo będą wysłuchani ” On wie wszystko , nic przed Nim nie ukryjesz – jeśli nie potrafisz się modlić , to płacz – On każdą Twoją łzę policzy i zbierze do trzosa , a potem Ci stokrotnie wynagrodzi. Mnie przyszło 34 lata czekać , by pokochać i płakać 4 kolejne lata każdego dnia.

Obrazki z nowenną pompejańską?