Barbara: Nadzieja wbrew nadziei

Wierzę i ufam, że choć wg bożej sprawiedliwości mój brat zasłużył sobie na piekło, to boże miłosierdzie dzięki tej nowennie wyciągnie do niego rękę w odpowiedniej chwili, by go stamtąd wyrwać
Read More

Magda: Jednak dla mnie to był cud

Chciałam opowiedzieć o tym, jak Matka Boża Pompejańska uzdrowiła mnie z choroby nowotworowej. Jak większość ludzi, tych którzy słyszeli o nowennie pompejańskiej, miałam problem z jej podjęciem, bo brakowało mi wiary w siebie, w to czy podołam, po prostu nie mogłam uwierzyć że dam radę. Wiedziałam jednak, że powinnam się zacząć modlić za innych, którzy potrzebują pomocy. To Matka Boża dała mi wiarę, siłę, aby podjąć trud odmawiani nowenny. Będąc w 2014 roku na pielgrzymce we Włoszech miałam okazję być bardzo blisko Matki Bożej Pompejańskiej i to dosłownie fizycznie odczułam Jej bliskość, ale także obecność, łączność duchową…
Read More

Elżbieta: Zostałam wysłuchana!

Nigdy nie myślałam, że zdołam odmówić 3 różańce w ciągu dnia, a jednak się udało. Miałam intencję o uzdrowienie relacji między członkami mojej rodziny, które były fatalne. Maryja mnie wysłuchała i uzdrowiła naszą rodzinę. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać ja, tato, siostra. Nic nie stało się od razu. Mam wrażenie, że sytuacja cały czas się rozwija.
Read More

Krzysztof: Nowenna pompejańska – sposób na piękne życie

Od dłuższego czasu próbowałem zmobilizować się do napisania tego świadectwa. Pierwszą nowennę rozpocząłem na początku tego roku (2017), w tej chwili odmawiam piątą. Mimo, że już dużo wcześniej "coś" ciągnęło mnie, aby rozpocząć tę modlitwę, to dopiero świadectwo mojego brata, który pewnego dnia przyznał mi się, że odmawia nowennę pompejańską, zmobilizowało mnie do jej rozpoczęcia.
Read More

Adrian: Satysfakcjonująca praca

Szczęść Boże Na początku tego roku zostałem bez pracy. Od razu rozpocząłem intensywne poszukiwania. Myślałem ze po kilku rozmowach uda się szybko znaleźć dobrą pracę. Jednak po trzech tygodniach czekania na telefon i doszkalania się nic z tego nie wychodziło. Przeczytaj Adrian: Satysfakcjonująca praca
Read More

Baja: Ufam i wierzę w MOC RÓŻAŃCA Świętego

Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać w lipcu br. w intencji dla mnie bardzo ważnej , po ludzku beznadziejnej.Podczas jej odmawiania zły chyba mnie nie widział bo praktycznie wszystko układało się na pozór dobrze.Pod koniec tej nowenny Matka Boża zesłała dobrego Anioła, który za Jej przyczyną rozwiązał moją beznadziejną sytuację związana z finansami i zdawało się że wszystko pójdzie ku szczęśliwemu finałowi.Niestety nie złożyłam wtedy świadectwa o łasce którą otrzymałam ,nie podziękowałam też należycie za pomoc jaką zesłała mi Matka Boża.Zaniechałam też usilnej modlitwy ” bo przecież w miarę się poukładało…” .Pod koniec października br. wszystko zaczęło się sypać z podwójną mocą dochodziło nawet do tego że chwilami nie widziałam sensu życia.Zaczęły się awantury w domu (których nigdy nie było),wzajemne oskarżania wkroczyła nienawiść, strach o jutro.Bliska obłędu chwyciłam za Różaniec Św. i w tej samej intencji proszę Matkę Bożą żeby ponownie przyszła mi z pomocą.Zrozumiałam też że zgubiła mnie pycha.

Zakończyłam już część błagalną , 3 dzień odmawiam część dziękczynną i chociaż Matka Boża nie dała mi łaski o którą proszę trwam z ufnością w modlitwie wierzę że uprosi Ona u Swego Syna zmiłowanie dla mnie.Ufam że kiedyś i dla mnie zaświeci słońce , że poczuję autentyczną radość w sercu ,że przeminą problemy a ja doświadczona tym kielichem goryczy nie popełnię już nigdy grzechu za który dzisiaj cierpię.

Proszę wszystkich o modlitwę żeby Matka Boża mi wybaczała i dała ponowną szansę na „nowe życie”.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Baja: Ufam i wierzę w MOC RÓŻAŃCA Świętego"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Paweł
Gość
Paweł

Baju każdy z nas przechodzi lekcje bo są nam potrzebne. Jesteśmy słabi i upadamy bo jesteśmy tylko ludźmi. Ważne jest to jak szybko wstajemy i czy chcemy się zmienić. Nie lękaj się zaufaj – pamiętaj Pan nie jest żandarmem który czeka na nasze potknięcie. Doświadcza nas ale nikogo ponad siły i we wszystkim ma cel. Wytrwałości i wielu łask abyś poczuła się kochana. 🙂

Tomek P.
Gość
Tomek P.

Ta strona jest bardzo potrzebna! Komentarze ludzi takich jak Paweł na pewno mogą napełnić otuchą osoby strapione. To chyba coś naprawdę niezwykłego, ten duch współpracy jaki tu panuje…

Ogromne gratulacje – dla admina i użytkowników!!! 🙂

Obrazki z nowenną pompejańską?