Weronika: Różaniec to najpotężniejsza broń jaką mamy

Na początku chciałam podziękować wszystkim, którzy złożyli tutaj swoje świadectwa o cudownym działaniu Nowenny Pompejańskiej. Za każdym razem kiedy dopadały mnie wątpliwości Wasze świadectwa dawały mi siłę do dalszego odmawiania tej wspaniałej modlitwy. Nowennę odmówiłam już dwa razy, ale ze świadectwem chciałam poczekać, aż moje prośby zostaną wysłuchane w całości. Jednakże nie mogę zignorować łask, które już otrzymałam. Stałam się bardziej odporna na grzech. Jest mi znacznie łatwiej powiedzieć „nie” różnym pokusom, co wcześniej wcale nie było takie proste. Zaczęłam lepiej o sobie myśleć i z optymizmem patrzę w przyszłość. Różaniec odmawia mi się coraz łatwiej. Wiem, że nie poprzestanę na tych dwóch Nowennach, chcę się modlić dalej, bo mam jeszcze tyle próśb do naszej Najukochańszej Mateńki (oczywiście większość dotyczy członków mojej rodziny, oraz naszej Ojczyzny, a nie mnie). Oprócz tego znalazłam w końcu siłę, aby zacząć też odmawiać Tajemnice Szczęścia i codziennie odmawiam też modlitwę Św. Gertrudy za dusze w czyśćcu cierpiące (zachęcam każdego do odmawiania tej modlitwy, która wybawia 1000 dusz z czyśćca). Zapomniałam dodać, że w obu Nowennach modliłam się o pracę i chociaż nie zostałam wysłuchana, tak jak ja tego chciałam to Maryja pomogła mi bardzo i znalazłam pracę tymczasową, która umożliwi mi podniesienie moich kwalifikacji. Wiem, że prędzej czy później znajdę dobrą pracę, bo Nasza Królowa na pewno nie zostawi mnie (ani nikogo kto się do niej ucieka) w potrzebie. Trzeba wierzyć i mieć nadzieję!
Kolejną Nowennę chciałabym rozpocząć w intencji kogoś z mojej rodziny, kto ma bardzo poważne problemy. Wiele osób wspominało, że często doświadcza w takich momentach obecności Złego, który nie chce dopuścić do uratowania osoby, która jest pod jego wpływem. Szczerze mówiąc bardzo się boję takich rzeczy i gdyby coś mi się w nocy przyśniło, albo poczułabym czyjąś obecność to nie wiem czy dałabym radę kontynuować tę modlitwę. Chociaż bardzo mi zależy na udzieleniu pomocy tej osobie. Napiszcie proszę, czy modlitwa do Św. Michała Archanioła może mnie ustrzec przed ewentualnymi atakami na mnie?

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

18 myśli na temat „Weronika: Różaniec to najpotężniejsza broń jaką mamy

  1. Nie bój się! Masz za sobą najsilniejszą Obrończynię, czyli Maryję. Cokolwiek by się nie działo, Ona nie pozwoli, by stało Ci się coś złego. Skoro Ją wybrałaś na Patronkę- a przecież zrobiłaś to, skoro odmawiasz różaniec- nie miej obaw. Maryja Cię obroni!!!!!!!!!!

    • Polecam Koronkę do Krwawych Łez . Wg słów samej Matki Bożej Zły Duch musi uchodzić z miejsca gdzie odmawiana jest Koronka .
      Mnie samej bardzo pomogła : ) . Poza tym śpię z różańcem – na wszelki wypadek : ) .

      • Ewo i Agnieszko dziękuję za odpowiedź. Ja sama otrzymałam znak od Matki Bożej, że ona przybędzie w razie potrzeby, żeby mnie obronić. Ale skorzystam też z Twojej rady Agnieszko i odmówię Koronkę:)
        PS. Ja też czasami śpię z różańcem:)

  2. Staraj się o tym nie myśleć. Ja miałam tylko sen, że diabeł mnie atakuje( na szczęście tylko raz w pierwszy dzień potem nic, tylko zniechęcenie, czasem ogromne pokusy,też jestem strachliwa:))
    Mnie akurat pomogła Koronka do Bożego Miłosierdzia, czasem modlę się przed rozpoczęciem do Anioła Stróża i Michała Archanioła-egzorcyzmem, i do Maryi, no i poszłam do spowiedzi.
    Najlepiej staraj się nie myśleć o tym tylko skup się na odmawianiu nowenny, skup się na normalnym życiu. O szatanie nie należy zbyt wiele rozmyślać, najważniejsze, żeby wiedzieć, że jest. Nie każdy ma tak samo przy odmawianiu tej modlitwy, myślę, że u niektórym nic nie musi się złego śnic, ani już na pewno coś widzieć itp.
    Jednak nie można się poddawać podczas modlitwy ani lękom, ani zniechęceniom, ani pokusom, trzeba mimo wszystko skończyć Nowennę. To też jest trochę tak walka ze złem. No i ja też śpię z różańcem:)
    Po prostu nie myśl o tym za dużo i odmawiaj modlitwy.
    Mam nadzieję, że pomogłam. Pozdrawiam.

    • Bardzo dziękuję Ula za Twoją odpowiedź:) Jestem bardzo wdzięczna, każdemu kto się wypowiada na tym forum. To dla mnie ogromna radość, że jest tak wiele osób, które kochają Boga i starają się żyć zgodnie z Jego wolą i modlą się, choć czasami nie jest to łatwe. Kiedy odmawiałam po raz pierwszy Nowennę miałam mnóstwo wątpliwości i często dopadało mnie zniechęcenie, ale wtedy trafiłam na tę stronę i zaczęłam czytać świadectwa innych osób i one dały mi siłę do tego, aby trwać w modlitwie. I już nie wyobrażam sobie, że przestanę odmawiać Nowennę. Doświadczam tylu łask od Boga, dzięki wstawiennictwu Naszej Najukochańszej Matki:) Czuję się teraz silniejsza i mam więcej wiary, mniej się martwię. Choć nie jest tak, że wszystko idzie po mojej myśli, ale mam teraz takie ogromne poczucie, że nigdy nie jestem sama i że Maryja nigdy mnie nie opuści:) Piszę to, aby dodać otuchy każdemu kto ma wątpliwości. Maryja kocha każdego z nas i o każdego się zatroszczy, w najlepszy dla niego sposób. Zaufajcie Jej:)

      • Ja Weroniko natomiast bardzo chętnie sięgnę po modlitwę do św. Gertrudy bo jej jeszcze nie znam . Tak naprawdę uczę się Boga na nowo i po prostu chłonę wszelkie modlitwy . To oczywiście za sprawą Nowenny i łasce , która na mnie spłynęła dzięki jej odmawianiu : ) .
        Zwątpienie w mniejszym lub większym stopniu dopada każdego bo tak jest skonstruowany człek . W dodatku nic co na tej ziemi nie jest go w stanie w pełni zadowolić dopiero życie wieczne będzie pełnią jego szczęścia . Dążmy do tego więc Kochani i róbmy wszystko aby pomagać w tym innym – modlitwą , czynem i przykładem .

  3. Mnie kiedys zły zaatakował o 3 w nocy i przysniło mi sie ze krzyżyk który nosze na szyi wypali mi dziure.Wystarczyła modlitwa Zdrowaś Maryjo.

  4. Myślę, że NP uczy także męstwa. Tego, by się nie poddać, choćby nie wiem jakie trudności na nas spadły.
    Zmawiam już drugą Nowennę, zostały mi 2 tygodnie do jej końca. Podczas pierwszej miałam tylko jeden sen o znamionach nękania demonicznego i parę dni z nastrojem agresywnym. Ta druga nowenna jest pod tym względem naprawdę dużo cięższa, ale i intencja jest w trudniejszej, poważniejszej sprawie – widocznie jest o co walczyć, skoro Zły tak się denerwuje 😉 (Trochę jestem sama sobie winna, bo kiedyś, przed wielu laty, miałam kontakt z okultyzmem i satanizmem, na szczęście to już przeszłość.)
    Od samego początku zmawiania tej drugiej Nowenny trapią mnie: a to olbrzymia senność przeszkadzająca w modlitwie, a to stany depresyjne i poczucie kompletnej bezwartościowości i braku nadziei, a to stany lękowe / paniczne, a to stany autoagresji z myślami samobójczymi (byłam blisko przysłowiowego „walenia głową w ścianę”), a to sny, w których np. wbrew własnej woli podróżuję po piekle, niesiona przez demona przed oblicze samego „rogatego”, i mam „diabelskie” oczy, mieniące się, z pionowymi źrenicami – sny, z których budzę się zdyszana i przerażona… To wszystko jednak świadczy tylko o tym, że tutaj naprawdę odbywa się porządna duchowa walka i że trzeba wytrwać, znieść te przeciwności. Wszystkim znękanym przez złego ducha gorąco polecam przede wszystkim Zdrowaś Maryjo – on tej modlitwy nienawidzi i szybko odstępuje. Na uporczywe, powtarzające się nękanie polecam „Modlitwę uwolnienia od napaści diabelskich” i – BARDZO skuteczną – ucieczkę w myślach do rany serca Jezusowego. Naprawdę pomaga! Wczoraj, gdy wieczorem zmęczona przysnęłam (a wcześniej zmówiłam tę modlitwę), przyśniło mi się, że zostaje ode mnie oderwana jakaś krzycząca biała postać, o włosach jak błyskawice, cała jakby zbudowana z „energii”, i z krzykiem leci gdzieś w czarną przepaść, daleko ode mnie. Jak widać, to działa 😉 Jest też tzw. mały egzorcyzm: „W imię Jezusa Chrystusa, szatanie, odstąp ode mnie / opuść to miejsce”. Dobrze jest wyświęcić dom i siebie wodą egzorcyzmowaną. Ale to już raczej w tak ciężkich przypadkach, jak mój.
    Kończąc ten przydługi wywód – nie poddawajcie się. Dodam, że moja pierwsza nowenna została wysłuchana, otrzymałam wiele łask, znaczącą poprawę mojego życia na wielu płaszczyznach 🙂 Ufam Panu Bogu i Najświętszej Mateńce. Pozdrawiam wszystkich i życzę męstwa, wytrwałości i spełnienia Waszych modlitewnych intencji 🙂
    PS. Chciałabym zamieścić świadectwo na tej stronie, ale nie wiem jak to zrobić, gdzie je wpisywać – czy ktoś mógłby mi pomóc? Pozdrawiam!

      • No właśnie , Zły chyba chętniej atakuje takie osoby , które choćby otarły się o okultyzm czy inne ciemne praktyki . Ja przy odmawianiu swej pierwszej Nowenny miałam dwa poważne Jego ataki i to nie we śnie tylko w realu . Ale powiedziałam sobie wtedy ( choć struchlałam ze strachu : ), że się nie boję bo mam najsilniejszego obrońcę – Maryję i odmówiłam zdrowaśkę . Zły nie miał innego wyjścia i sobie poszedł . A przy drugiej Nowennie mam już spokój : ) .

  5. Bardzo proszę o modlitwę za mnie… Dzis jest 10 dzień części dziękczynnej… Wczoraj miałam ogromne wątpliwości, płakałam i nie dawałam już rady… Dopadły mnie lęki i niepokój, przez który nie mogłam nawet spać… Mam myśli, że przecież Matka Przenajświętsza mnie nie wysłucha, bo żyję w grzechu nieczystości… Dodam, że modlę się o uzdrowienie mnie z nerwicy lękowej. Wczoraj miałam wrażenie, że to wszystko się nasila…. 🙁 Z Bogiem +

    • To nieprawda , że Maryja Cię nie wysłucha bo żyjesz w grzechu . Miłosierdzie Boże jest nieskończone . Grzesznicy , którzy wracają do Boga są mu najmilsi : ) . Musisz uwierzy w siłę tej Modlitwy bo w niej jest ogromna moc ! Będę się modlić za Ciebie aby te lęki minęły i powróciła w Tobie wiara : ) . To wszystko co teraz się z Tobą dzieje to sprawka szatana . Dlatego nigdy , nigdy , nigdy się nie poddawaj ! Jezus niewyobrażalnie Cię kocha i chce Ci pomóc tylko musisz mu zaufać całkowicie : ) .

    • Kamilo, tak jak napisała Agnieszka Twoje modlitwy na pewno zostaną wysłuchane. Maryja Cię nie opuści, zobaczysz:) Czasami na efekty trzeba trochę poczekać. Z mojego doświadczenia powiem Ci, że moja pierwsza Nowenna była dla mnie bardzo trudna. Pojawiło się ogromne zniechęcenie i depresja. Wydawało mi się, że to wszystko nie ma sensu, ale nie poddałam się i wytrwałam do końca. Obecnie kończę drugą Nowennę i już myślę o kolejnej:) Tak jak wspomniałam w moim świadectwie odmawiam też Tajemnice Szczęścia (kilka lat temu próbowałam odmówić do końca, ale mi się nie udało; obiecałam sobie, że tym razem dam radę). Modlę się też modlitwą Św. Gertrudy, która wybawia z czyśćca 1000 dusz. Odmawiam tę modlitwę 10 razy, aby jednego dnia pomóc 10000 dusz. A wiesz, że te dusze kiedy dostaną się do nieba, dzięki naszej pomocy, modlą się za nami i upraszają dla nas łaski u Boga. Może uznacie, że przesadzam, ale ja naprawdę czuję ich pomoc. Jest mi lżej, mniej się martwię. Nie doświadczam jakichś ogromnych trudności. Wiadomo, raz jest lepiej, raz gorzej, ale odkąd zaczęłam się modlić Nowenną Pompejańską moje życie nabrało sensu, jakbym weszła na właściwą drogę i już się nie lękam. Wiem, że cokolwiek się wydarzy Maryja zawsze obdarzy mnie potrzebnymi mi łaskami. Jestem pewna, że jak już przezwyciężysz wszystkie trudności Twoja prośba zostanie wysłuchana i z każdym dniem będziesz się czuła lepiej:) Pomodlę się dzisiaj za Tobą:)

      • Dziękuję Wam za te słowa naprawdę , bardzo mi pomogły… Modlitwa jest mi bardzo potrzebna a w domu nie mam wsparcia, bo jak już zobaczą mnie z różańcem to jest wielkie zdziwienie co mi się dzieje… Dlatego proszę o modlitwę obce mi osoby, bo u takich czasem i większe wsparcie… Będę tu zaglądać co jakiś czas i pisać 🙂 Z Bogiem! +++

  6. Cześć Kamilo, ja natomiast modlę się za brata chorego od 20 lat naschizofrenię. Mocno wierzę. Modlę się też za jego sprawy – bardzo trudne do załatwienia. Codziennie czuję, jak bardzo małymi kroczkami posuwam się do przodu. Napotykam na osoby, które mi pomagają. Wszystko spadło na moje barki i jest mi ciężko, ale czuję że „KTOŚ” mnie prowadzi. W jednym z osób, którą poprosiłam o pomoc okazał się niemalże aniołem. Odmawiam pierwszy raz w życiu tę nowennę, jestem na 18 dniu części błagalnej. Odmawiam w autobusie jadąc do pracy, w tramwaju i wieczorem przed snem. Zawsze pragnę ją odmawiać, ta modlitwa jest częścią mojego życia i daje mi pokój, nadzieję oraz uspakaja mnie. Z Bogiem, Danka

  7. Odmawiam tą nowennę pierwszy raz i to jest dopiero 4 dzień. Na razie nie dostrzegam żadnych łask ,modlę się w intencji mojego wujka o jego wyzdrowienie mam nadzieję ,że moja modlitwa zostanie wysłuchana i wytrwam do końca ponieważ jestem osobą dosyć strachliwą i jak zaczęłam czytać o tych problemach to poprostu się przeraziłam.To wszystko sprawia ,że się poprostu boję i nie chciałabym być nękana przez to zło ani żeby nie była nękana moja rodzina. Przecież odmawiając różaniec czy jakieś inne modlitwy powinniśmy czuć się bezpiecznie ,a nie na odwrót nękani przez jakieś zło. W dzień jakoś da się wytrzymać ,ale bardziej boję się nocy nie mogę spać. Miałam już takie momenty strachu jak się czegoś naczytałam to wystarczyło że się pomodliłam ,a tutaj modlę się i to 4 razy i jeszcze muszę się bać. Niepojęte to jest dla mnie,wiem że Matka Boska nas chroni i Pan Bóg ,ale takich rzeczy nie powinno być. Takie drobne problemy jak senność podczas odmawiania ,czy zmęczenie np jest czasem normalne ,bo jesteśmy tylko ludźmi nie maszynami i nasz mózg nie potrafi się też skupić na jednej rzeczy tylko w trakcie modlitwy przez głowę przelatuje milion myśli i to mi się nie wydaje jakieś nienormalne.Tak już poprostu jest z nami. Ale te jakieś napaści dla mnie są przerażające może gdybym o tym nie czytała to nawet bym nie była tego świadoma ,bo pierwszy dzień był bez przeszkód i bardzo dobrze mi się odmawiało ,dziś też nie jest żle ale żyje w ciągłym strachu i lęku zwłaszcza ,że mam rodzinę i nie chce niczego na siebie ściagnąć.Pozdrawiam i życzę sobie wytrwałości w tej modlitwie bo bardzo mi zależy na tej intencji.

  8. Pingback: online printer

A Ty co o tym myślisz? Napisz!