Sylwia: Nowenna w intencji zdrowia moich dzieci

Córka nie urodziła się całkiem zdrowa ale jej wada jest niegroźna.
Read More

Emilia: Łaski nieprzebrane

Mój wniosek: Maryja pokazuje mi, że nie potrzebuję super modnych, drogich, bajeranckich, chemicznych rzeczy, które człowiek wyprodukował zatruwając przy tym środowisko i siebie. Trzeba wrócić do źródeł, do prostoty, do przyrody, do słuchania swojego ciała i świata, który nas otacza, do słuchania Stwórcy, który jest najlepszą apteką na wszystko. Wyzbyłam się wszystkich chemicznych kremów, balsamów, szamponów i odżywek. Rozpoczynam nowy etap swojego życia.
Read More

Renata: Nowenna ratuje mnie po raz kolejny

Zawsze gdy „coś się dzieje”, gdy o coś chcę prosić Boga, wracam do Nowenny Pompejańskiej. Wiem, ze to nie koncert życzeń - o tym też juz wiele osób pisało. Masz problem, zaczynasz się modlić i prosić. Bo nie masz dokąd pójść, bo nikt nie może ci pomóc, bo nie wiedzą, jak Ci pomóc. Gdy nie masz problemu lub jest on rozwiązany, skrzydełka opadają. Taka ludzka słabość. To prawda.
Read More

Barbara: Moc nowenny pompejańskiej!

Szczęść Boże. Pragnę dać świadectwo o mocy różańca świętego. Nowenna pompejańska to modlitwa prawdziwie nie do odparcia, wierzcie i módlcie się wytrwale! Najukochańsza Matko Różańcowa z Pompejów, żadne słowa nie wyrażą mojego dziękczynienia za łaski jakie uprosiłaś dla mojej córki u swego Syna Jezusa Chrystusa.Przeczytaj Barbara: Moc nowenny pompejańskiej!
Read More

Ola: po mimo trudności

Witam. To moje druga nowenna chodz pierwsza w pełni odmówiona. Pierwszej niestety nie dokończyłam. 7 października zakończyłam odmawiać nowennę.
Read More

Sylwia: Im trudniejsza jest modlitwa, tym większe łaski z niej płynące

Ukończyłam ostatnio dwie nowenny pompejańskie: o zawarcie związku małżeńskiego w kościele oraz o uzdrowienie bliskiej memu sercu osoby. Tę drugą nowennę ukończyłam 13 listopada, tj. w rocznicę Matki Bożej Pompejańskiej. Osoba o którą się modliłam czuje się lepiej, a o czym mi wyznała na kilka dni przed ukończeniem części dziękczynnej. W trakcie odmawiania tej nowenny zaglądałam na forum gdzie wyczytałam, że niekiedy modlący się nowenną proszą o znaki, czy intencje się spełnią. Ja postanowiłam o znaki nie prosić bo zawierzyłam te trudne sprawy Mateczce Pompejańskiej i w głębi serca wierzę, że się spełnią w sposób i w czasie wskazanym przez Pana Boga.

Niemniej jednak data 13 listopada dla mnie jest jakoby potwierdzeniem, że wszystko będzie dobrze i moje modlitwy zostaną wysłuchane. Muszę Wam się zwierzyć, że w trakcie odmawiania wszystkich nowenn (a w sumie odmówiłam sześć) czasem zdarza mi się niekiedy rozpamiętywać zranienia, które ktoś mi wyrządził . Wówczas moje myśli koncentrowały się nie na rozważaniu tajemnic różańca a ogarniała mnie nieuzasadniona złość na kogoś, na jakieś sytuacje z przeszłości. Odkąd odmawiam nowenny często sięgam do literatury sakralnej a między innymi jak się modlić, aby modlitwy nie trafiły w próżnię- i gdzieś wyczytałam, jeśli powyższe złości mają miejsce to jakby podszepty złego ducha powodują, że modlitwa nie jest miła Panu Bogu, a co za tym idzie- bezskuteczna.

Zatem od czasu, gdy jestem świadoma szkodliwości powyższego, prowadzę sama ze sobą walkę o to, by zły nie przeszkadzał w modlitwie i tłumaczę sama sobie, że to już było i odganiam złe myśli. A gdy sobie nie jestem w stanie poradzić to zwracam się do Pana Jezusa słowami: „Jezu ufam Tobie, Ty się tym zajmij” i wszystko przechodzi i w sercu czuję ukojenie, bo wiem, że Pan Jezus mnie nie zostawi. Dzisiaj dziękuję Panu Bogu za wszystko złe co mnie w życiu spotkało bo gdyby nie to, nigdy w życiu zapewne nie modliłabym się tak jak to robię teraz.

Różaniec nauczył mnie przede wszystkim pokory i zmiany toku myślenia. Kiedyś myślałam, że tylko ja jestem w stanie sama sobie pomóc. Jak napotykałam trudności i przeciwności losu to obwiniałam Pana Boga za mój los, a tymczasem teraz wiem, że to ja oddaliłam się od niego. W trakcie odmawiania nowenn prosiłam również Ducha Świętego aby uświadomił mi moje przewinienia i moje grzechy i dziś wiem, jaką JA krzywdę wyrządziłam Panu Bogu, bliźnim i Panu Jezusowi i bardzo żałuję. Staram się znosić zranienia które mnie napotykają w milczeniu i ofiaruję je Panu Jezusowi, bo On był zawsze przy mnie, tylko ja wcześniej tego nie widziałam i On znosił mnie przez te wszystkie lata.A to wszystko zrozumiałam dzięki jego Matce- Pani Pompejańskiej.

Dzisiaj u mnie Pan Bóg jest na pierwszym miejscu i zaczyna mi się wszystko układać tak jak należy. Dla mnie dzisiaj życie ziemskie jest tylko życiem ziemskim i o te ziemskie sprawy się modlę..do czasu, bowiem później zaczęłam się również modlić o sprawy duchowe. Odmawiając nowenny wyczytałam między wierszami, że najważniejsze jest życie duchowe bo zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę jak kiedyś umrę, to chcę mieć przy sobie tylko różaniec. Ta łaska, której doznałam to dotknięcie mojego serca przez Ducha Świętego i rozżarzenie miłości do Świętej Rodziny. Królowo Różańca Świętego – módl się za nami! Dziękuję Ci że jesteś przy mnie! Zawierzam Tobie siebie i wszystkich moich bliskich!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

11
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
SylwiaJoannaKamilaEwaMajka Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Majka
Gość
Majka

Co za cudowne świadectwo. Bóg zapłać.

Sylwia
Gość
Sylwia

Maju! Dziękuję za Twój komentarz. Niech Tobie i Twoim bliskim Pan Bóg błogosławi a Maryja niech Was prowadzi przez życie!

Joanna
Gość
Joanna

wyjatkowe swiadectwo! dalo mi bardzo wiele. jabym czytala o sobie. Dziekuje ci, ze duzo sie nauczylam z Twojego madrego swiadectwa, np tez mam podszepty zlego ducha kiedy modle sie o nawrocenie narzeczonego, wracaja wszystkie zle wspomnienia, zazdrosc,krzywdy z jego strony, tak mocno mnie rania, ze mysle podczas modlitwy, ze go nienawidze:( i nie wiedzialam ,ze to od niego, ze probuje przeszkodzic w dotarciu modlitwy do Boga.Naprawde wartosciowe swiadectwo, Pokoj z Toba!!

Sylwia
Gość
Sylwia

Joasiu pomodlę się za Ciebie bo wiem, jak niekiedy ciężko skupić się na modlitwie jak zły duch atakuje, m.in. przez tego typu podszepty. U mnie pierwsza nowenna była najtrudniejszą bo przed ostatnimi świętami Bożego Narodzenia zły zaczął oddziaływać na bliskie osoby z mojego otoczenia i wszyscy zostali skłóceni ze sobą i o tych świętach chciałabym zapomnieć. Teraz za pasem następne święta i uraz mam do tego stopnia po ubiegłorocznych, że strach się bać co będzie w tym roku. Zdaję sobie sprawę że zły się cieszy jak się boimy i chce złamać naszą wiarę za wszelką cenę, o czym szerzej możesz… Czytaj więcej »

Joanna
Gość
Joanna

Sylwia, bardzo Ci dziekuje za odpowiedz na moj komentarz:) dopiero go zobaczylam. zabieram sie za linki ktore mi podeslalas:) dzis przypomnialy mi sie slowa z Twojego swiadectwa i gdy znowu atakowaly mnie zle mysli podczas nowenny modlilam sie za Twoim przykladem:„Jezu ufam Tobie, Ty się tym zajmij” . Chcialabym tez napisac Ci maila i pozwolisz ze skorzystam, z adresu ktory podalas, jesli bedziesz miala ochote to przeczytaj:)

Sylwia
Gość
Sylwia

Jeśli tylko masz ochotę to pisz:)

Ewa
Gość
Ewa

Piękne, pełne ufności świadectwo! Dziękuję!

Kamila
Gość
Kamila

Możesz podac mi swój adres e-mail ? Chciałabym się z Tobą skontaktować, bo gdy przeczytałam Twoje świadectwo nurtują mnie pewne pytania, a nie chcę tu pisać… Pozdrawiam 🙂

Sylwia
Gość
Sylwia

Witaj Kamilo! Choć nie uważam się za eksperta w w/w sprawach, to na tyle ile będę w stanie Tobie pomóc pomogę. Zatem czekam na e-maila od Ciebie.
sylwiacimer@yahoo.pl

Kamila
Gość
Kamila

Napisałam e-mail 🙂

Sylwia
Gość
Sylwia

A ja odpisałam:)