Piotr: ta modlitwa na pewno nie poszła na marne

Mam dużo do powiedzenia także, swoje świadectwo z odmówienia 1-wszej NP zebrałem w kilka pkt. by było czytelniejsze.

Powód do odmawiania: Rozstanie ponad pół roku temu z moją dziewczyną i bezskuteczne moje próby powrotu do siebie. Teraz Ona jest już w innym związku. Ciągle niekorzystny obrót spraw, coraz większa samotność mi towarzysząca, z czasem czułem się coraz gorzej, podłamywałem się wszystkim, traciłem nadzieję, że wszystko się poukłada jeszcze, jestem osobą zapracowaną i sumienną.

Sformułowanie intencji: po przeczytaniu wielu świadectw i komentarzy postanowiłem się modlić o pomoc w znalezieniu siewczyny, z którą połączy mnie prawdziwa miłość. Intencja o Jej powrót stwierdziłem, że jest zbytnią ingerencją Boga w nasze życie, zwłaszcza Jej nie można zmusić do miłości, choć w głębi duszy tego pragnę. Czas Nowenny: Wystartowałem z impetem, zaraz po sformułowaniu intencji, wieczorem odmówiłem 3 części Różańca, poukładałem sobie odmawianie tak by zbytnio Nowenna nie zakłócała mojego rytmu dnia, jak najwięcej starałem się modlić, zaraz po przebudzeniu, w drodze z i do pracy. Tak by wieczorem zostawało mi tylko kilka tajemnic do zmówienia.

Pierwsze łaski przyszły szybko: stałem się radośniejszy, spokojniejszy, z czasem zacząłem wychodzić też z kolegami, polepszyłem znacznie relacje z Moją przyjaciółką, oraz na nowo zacząłem rozmawiać ze swoją Byłą (narazie to za wspaniałej relacji nie ma między nami, ale jest lepiej niż przed nowenna), poznałem też jedną sympatyczną dziewczynę między czasie. A Była dziewczyna stała się bardziej obojętna dla mnie.

Trudności w Nowennie: początek nowenny dla mnie był znacznie prostszy niż zakończenie, na zakończenie to traciłem wiarę w pomyślny obrót spraw, pomimo całego trudu, które poniosłem nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło, zły szalał kusił mnie do zaniechania nowenny do bezmyślnego załamania się i grzeszenia. W trakcie jednej z modlitw poza nowenną a to było tak na półmetku nowenny między częścią błagalną a dziękczynną modliłem się w intencji Mojej Byłej, to dostałem drgawek w trakcie modlitwy, niedawno śniła mi się Ona i mówiła do mnie: „I tak nic nie wymodlisz”. Dwukrotnie też dostałem takie wiadomości od bliskich mi osób, że poczułem, że w żywe oczy się śmieje ze mnie zły, bo podłamały mnie strasznie w trakcie nowenny. Ponadto w pracy wiele spraw się sypało, natłok obowiązków, w domu też nieraz ciężko było. Nawet na zakończenie to tak się wszystko skumulowało we mnie, że wczoraj to pierwszy raz udało mi się zasnąć na modlitwie i skończyłem dopiero po godzinnej drzemce wieczorem z rózańcem w dłoniach.

Cóż wczoraj zakończyłem Nowennę, teraz zastanawiam się jak mi się to udało. Szczerze to nie wierzę, że tyle trudności udało mi się przezwyciężyć. Dotychczas w związku z intencją nic nadzwyczajnego się jeszcze nie wydarzyło, planuję wkrótce rozpocząć następną już w innej intencji. A ta modlitwa na pewno nie poszła na marne, tylko wszystko ma swój czas i miejsce, mam nadzieję, że to przeczucie, które miałem często w trakcie modlitwy:, że łaskę mam przyznaną tylko jeszcze nie ma możliwości na jej zrealizowanie, ale wszystko przyjdzie w swoim czasie wkrótce się zrealizuje. Mam nadzieję, że ta modlitwa przybliży mnie do znalezenia milości w życiu.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

2 myśli na temat „Piotr: ta modlitwa na pewno nie poszła na marne

  1. Piotrze ja również modliłam się w podobnej intencji,bo już miałam dość nieudanych związków,ale w mojej sprawie też nic sie nie zmieniło i też wiem że nie nadeszła moja pora dla mnie 🙂 pozdrawiamo

  2. Piotrze!!!!!@!Więcej ZAUFANIA i WIARY!!!!!Wierz mi,Maryja Ci POMOŻE i odpowie,ale w czasie o okolicznościach by może najmniej przez Ciebie spodziewanych,wtedy,gdy BOGU OJCU się spodoba,a nie Tobie!!!!Wtedy,gdy
    BÓG OJCIEC uzna za stosowne,da Ci tę NAJWŁAŚCIWSZĄ dla Ciebie osobę!!!!
    Ufaj i nie ustawaj w wierze i modlitwie.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!