Maria: Wiem, że dzięki modlitwie syn jest zdrowy

W wieku 12 lat syn zachorował na epilepsję . Ataki były częste , pobyty w szpitalach i leki nie pomagały . Było tak ,że obawialiśmy iż już ataku nie przeżyje ,poprosiliśmy proboszcza o ostatnie namaszczenie . Dowiedziałam się od znajomych o Nowennie Pompejańskiej . Zaczęłam się modlić ,potem dołączył mąż i dwie córki . Syn Tomasz 27 lat spodziewa się syna i założył rodzinę. Wiem, że dzięki modlitwie syn jest zdrowy . Modlimy się dalej w różnych intencjach .
Przeczytaj całość

Lucyna: Różaniec jest naszą ostoją.

Witam.To jest moje pierwsze świadectwo.W ciągu kilku lat odmówiłam kilka NP.w intencjach bliskich mi osób.Jutro zakończę Nowennę w int. dusz czyśćowych..Mam nadzieję,że mimo mojej bardzo niedoskonałejj modlitwy,PanBog za wstawiennictwem NMP wysłucha mojej prośby. W przeszłości poprzez Matkę Bożą uzyskałam wiele łask od Boga.Moje prośby niekoniecznie zostały spełnione tak jak pragnęłm tego w danej chwili ale z perspektywy czasu,Bóg działał według swojego planu. Uczył cierpliwości,zawierzenia<
Przeczytaj całość

Anonim: W intencji męża i rodziny

Nowenne zaczęłam odmawiać pod koniec kwietnia w intencji mojej rodziny, męża, dzieci. Z mężem były problemy, ciągle nas zostawial, nie wracał po nocach.Bylo bardzo źle.
Przeczytaj całość

Małgosia: Dziękuję za otrzymane łaski

Mowennę Pompejańską odmawiam po raz drugi. Zachęcona łaską jaką wyprosiłam dzięki wstawiennictwu Najświętszej Maryi postanowiłam dalej iść drogą modlitwy i zaufania, czuję i wiem że to właściwa droga. Nowenna Pompejańska była w pewnym sensie dla mnie ostatnią deską ratunku. Przeczytaj Małgosia: Dziękuję za otrzymane łaski
Przeczytaj całość

Olga: Bóg „pokrzyżował” moje plany!

Witam, chciałam podzielić się kolejnym świadectwem... pisałam już świadectwo, jak mąż otrzymał pracę... tym razem jednak postanowiłam "powalczyć" Nowenną o pracę dla siebie:) Mamy już dwójkę dzieci (4 latka i 1,5 roku), skończyłam jedne studia, zapisałam się na drugie... więc mój plan był taki, żeby WRESZCIE  zacząć siebie realizować i...
Przeczytaj całość

Magda: …ile zdołam, rozszerzać będę cześć Twoją!

Zgodnie z obietnicą daną Matce Bożej w słowach nowenny pompejańskiej, piszę to świadectwo, aby zachęcić innych do praktykowania tej niezwykle skutecznej formy modlitwy.

Spodziewając się czwartego dziecka, bardzo obawiałam się cholestazy wątrobowej – niezwykle uciążliwej dolegliwości, która wystąpiła u mnie w poprzednich ciążach. Polega ona na wadliwym metabolizmie żółci, co w efekcie powoduje niemiłosierne swędzenie całej skóry. W moim przypadku całe noce (wtedy dolegliwość się nasilała) upływały wówczas na ciągłym drapaniu się. Nierzadko w desperacji sięgałam po przedmioty typu widelec czy metalowy druciak do czyszczenia garnków, aby sobie na chwilę ulżyć. Byłam chronicznie zmęczona, a moja skóra miejscami podrapana aż do krwi. Czując więc, że cholestaza „się zbliża” (zazwyczaj pojawiała się w 7.–8. miesiącu ciąży), podjęłam się odmawiania nowenny pompejańskiej z prośbą o uniknięcie tym razem tego schorzenia.

Podczas odmawiania pierwszej części – błagalnej, z dnia na dzień czułam, że jest coraz gorzej, a kiedy miałam zacząć drugą część – dziękczynną, nie wiedziałam, jak mam dziękować, skoro moja prośba nie została wysłuchana. Byłam zawiedziona i chciałam przerwać nowennę. Okazało się, że tego akurat dnia miałam wizytę u lekarza, który widząc moje cierpienia, niespodziewanie znalazł lek. Początkowo podeszłam do tego bardzo sceptycznie, gdyż poprzednio żadne lekarstwa mi nie pomagały, wręcz przeciwnie – wywoływały niemiłe skutki uboczne. Tym razem było inaczej. Tabletki zadziałały ekspresowo, czułam się jak nowo narodzona i mogłam z sercem pełnym wdzięczności odmawiać nowennę do końca.

Kolejną – drugą, nowennę pompejańską odmawiałam w intencji podjęcia właściwej decyzji w pewnej ważnej sprawie. Mimo że miałam absolutnie dobre zamiary, bałam się konsekwencji tej decyzji. I tym razem Matka Boża mnie wysłuchała, dając mi łaskę spokoju i roztropnego podejścia do nękającego mnie problemu.

Niedawno zakończyłam moją trzecią nowennę pompejańską. Niedługo urodzę piąte dziecko, więc modliłam się o siły i zdrowie dla siebie. Już od pierwszego dnia nowenny poczułam niesamowity przypływ sił i witalności, czym często zadziwiałam rodzinę i znajomych.

Muszę dodać, że cholestaza tym razem zupełnie o mnie „zapomniała”, choć ja nie zapomniałam o niej, więc tym bardziej jestem wdzięczna Matce Bożej Pompejańskiej za wszelkie łaski, które otrzymałam za Jej pośrednictwem.

Zachęcam wszystkich (bo przecież każdy z nas ma wiele spraw i problemów, które może powierzyć Matce Bożej) do odważnego podjęcia odmawiania nowenny pompejańskiej. Uważam, że wymówki typu „nie dam rady” czy „nie mam czasu” są tylko podszeptami szatana, który boi się różańca. Jestem dowodem na to, że mimo licznych obowiązków można tak zorganizować sobie czas, że odmówienie całego różańca nie będzie aż tak absorbujące, jak nieraz wydaje się na początku.

Chciałabym jeszcze dodać otuchy tym, którzy już nowennę zaczęli, ale z różnych powodów chcą ją przerwać, i zachęcić, aby bezgranicznie zaufali Pani Pompejańskiej.

Pozdrawiam wszystkich czytelników „Królowej Różańca Świętego”.

Królowa Różańca Świętego – czasopismo o różańcu – numer 2
KRŚ – Czasopismo o różańcu

 

Świadectwo ukazało się w czasopiśmie „Królowa Różańca Świętego” – poświęconemu różańcowi i nowennie pompejańskiej.

Odwiedź stronę naszego kwartalnika!

Zobacz też w naszym sklepiku.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Magda: …ile zdołam, rozszerzać będę cześć Twoją!"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Krystyna
Gość
Krystyna

Dziękuję za to świadectwo .Jestem w 6 miesiącu ciąży i dopadła mnie nerwica.Widzę że Matka Najświętsza daje mi chwile wytchnienia ale czasem jest mi bardzo ciężkko.Wierzę że Pani z Pompejów mnie tak nie zostawi.

Ryszard
Gość
Ryszard

Brawo, to jest świadectwo wiary i wytrwałości, każda modlitwa jest wysłuchana tylko my nie dostrzegamy nie raz tego… Wiary ludu mój ludu…

Barbara2
Gość
Barbara2

Piękne świadectwo !
Madziu jesteś przykładem, że dla chcącego nie ma nic trudnego, bo przy takiej gromadce pracę masz 24 godziny na dobę. Gratuluję piątki dzieci, sama jestem dzieckiem z takiej wielodzietnej rodziny. W dzieciństwie „dokazywaliśmy” strasznie, nie wiem jak mama to wytrzymywała, ale teraz jesteśmy już dorośli i sami mamy dzieci. Jesteśmy kochającą się i wspierającą nawzajem rodziną. Pozdrawiam i życzę dalszej opieki Matki Bożej.

Joanna
Gość
Joanna

Magdo, rozumiem Cie, bo tez chorowalam na cholestaze. Boje sie kolejnej ciazy i tej przypadlsci. Pkalam z niemocy, nerwow, bolu, zamiast cieszyc sie nadchodzacym macierzynstwem, chcialam zeby potod nastapil jak najszybciej by sobie ulzyc, by ta okropna choroba odeszla..Kiedy zajde w druga ciaze chce od razu zaczac nowenne, w tej intencji, a takze zdrowia dzieciatka..Bede starac sie pamietac o T
obie w modlitwie i wszystkich chorych na cholestaze.

Joanna
Gość
Joanna

Madziu, Mam jeszcze pytanie jakie leki Ci pomogly?

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!