Krystyna: Wierzę jednak, że Bóg może wszystko

Pierwszą nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać 12.08.2013 w intencji uwolnienia od problemu, który bardzo mi dokuczał od ponad 2 lat. Przed rozpoczęciem nowenny modliłam się do Ducha Św. o światło, tak abym wiedziała gdzie szukać pomocy. Po tej modlitwie natrafiłam w gazetce parafialnej na krótki artykuł nt. nowenny pompejańskiej. Poszukałam informacji o niej na Internecie i zaczęłam odmawiać. Wiązało się to ze sporym wysiłkiem – na codzienne odmówienie nowenny trzeba poświęcić sporo czasu i trudno było mi się na to zdobyć.

Miałam też trochę wątpliwości czy to poskutkuje po przeczytaniu niektórych świadectw, w których była mowa o prośbach, które nie zostały jeszcze wysłuchane. Z drugiej jednak strony byłam zdesperowana. Wiary dodały mi też świadectwa, których autorzy pisali o tym, ze ich modlitwa została wysłuchana.

Pojawiały się też przeszkody, np. problem ze zdrowiem, który wystąpił w 2gim tygodniu odmawiania nowenny i odzywał się też w dalszym ciągu jej odmawiania. Warto było wytrwać do końca. Mój problem nie dokuczał mi w czasie odmawiania nowenny. Nie jestem pewna czy to efekt odmówienia nowenny czy raczej wcześniejszej modlitwy przed jej rozpoczęciem.

Wydaje mi się, że nowenna przyczyniła się do utrwalenia skutków tej wcześniejszej modlitwy i ostatecznego wyeliminowania problemu. Ostatnio jednak mam wrażenie, że ten problem jakby znowu się odzywa, ale nie jestem tego pewna. Jestem bardzo wdzięczna Bogu i Matce Bożej za pomoc w tej rozpaczliwej sytuacji. Wydawało mi się, że ten koszmar nigdy się nie skończy. Czuję ogromną ulgę.

Wkrótce po zakończeniu pierwszej nowenny zaczęłam odmawiać drugą. Kilka dni temu zaczęłam część dziękczynną. W pierwszym dniu odmawiania tej części miałam poważny problem w trakcie jazdy autem, z którym nie umiałam sobie poradzić, przez co było bardzo niebezpiecznie. Jakimś cudem nic mi się nie stało. Nie wiem czy to tego typu przeszkoda jak opisywane w świadectwach, bo zdarzenie to da się też wytłumaczyć racjonalnie. W kolejnym dniu pojawił się kolejny problem – skręciłam nogę. Boję się co będzie dalej. Na razie prośba z drugiej nowenny nie została wysłuchana. Wierzę jednak, że Bóg może wszystko i jeśli to będzie dla mnie dobre, to mnie wysłucha.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

2 myśli na temat „Krystyna: Wierzę jednak, że Bóg może wszystko

  1. Trwaj i bądź dzielna, UFAJ JEZUSOWI I MATCE JEGO. Ja też doświadczam ciężkich chwil ale po każdym różańcu jest lepiej… Wszystko w odpowiednim czasie… Nie bądź Piotrem idącym po wodzie…

  2. chcialabym Cie wesprzeć, wiesz Mi, trwaj te wszystkie przeciwnosci miną, przegladajac wpisy innych oraz wlasne doswiadczenia poczas odmawiania NP mysle iz pojawiaja sie u wszystkich modlacych sie NP,

    ja teraz rozpoczełam 3 nowenne, nie powiem ze jest łatwo i ze wszysko idzie jak po masle, wg mego odczucia jest mi teraz trudniej odmawiac ,zasypiam, jestem roztargniona, czasami kończe nastepnego dnia ale nie poddaje sie, prosze swego anioła struża o wsparcie i opieke w szczególnosci gdy jade samochodem wieczorem
    tak sobie mysle iz nie powinnam sie skupiac na tych przeciwnosciach ktorych doswiadczam , lecz z uporem maniaka realizowac swoj plan ,
    bo odmawiajac NP jestesmy pod opieka NP i Opacznosci Bozej

A Ty co o tym myślisz? Napisz!