Katarzyna: modlitwa o zdrowie mamy

1 października rozpoczęłam swoją pierwszą Nowennę Pompejańską. Po kilku dniach modlitwy dotarło do mnie, że ukończę ją 23 listopada czyli dokładnie w swoje urodziny! Prosiłam Matkę Przenajświętszą o powrót do zdrowia mojej mamy. Nie oczekuję natychmiastowego cudu, ale wiem, że na pewno z czasem będzie lepiej i choroba się cofnie. Rozpoczynając Nowennę Pompejańską nawet przez myśl mi nie przeszło, że nie podołam, co jest raczej niepodobne do mnie, gdyż zwykle mam słomiany zapał i szybko się zniechęcam do wielu rzeczy. Największą łaską otrzymaną z Nieba było dla mnie to, iż codziennie znajdywałam miejsce i czas aby się pomodlić na różańcu. Zdaję sobie sprawę, że wielokrotnie podczas modlitwy byłam rozproszona, myśli krążyły wokół różnych spraw itp. ale mam nadzieję, że Pan Bóg i Matka Boża mi to wybaczą.
Miałam również jedno dość dramatyczne przeżycie, o mały włos zostałabym potrącona przez samochód na przejściu dla pieszych, cudem jednak samochód w ostatniej chwili zahamował. Jestem przekonana, że Ktoś tam na Górze czuwał nade mną. Wierzę, że otrzymam jeszcze wiele łask z Nieba. Chwała Panu!

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

4 myśli na temat „Katarzyna: modlitwa o zdrowie mamy

  1. Matka Święta powiedziała ze ktokolwiek odda sie Jej poprzez odmawiania różańca może czuć sie bezpieczny ,ze nic złego mu sie nie stanie i Miałaś tego dowód ,trwaj kochana a będziesz bezpieczna pod Płaszczem naszej cudownej i kochanej Matki naszego Pana

  2. Witam, Matka Najświętsza napewno Ci wszystko wybaczy, jest miłosierna :), mnie często zdarzało się myśleć o czymś innym podczas odmawiania różańca, ale zaraz myślami wracałam spowrotem, i od nowa to samo, myśli uciekały gdzie indziej a ja po chwili wracałam znowu do różańca. Też często zastanawiałam się czy Matka Najświętsza wybaczy mi to i wysłucha mnie, i wiesz co… 🙂 wysłuchała mnie. Otrzymałam łaskę o którą prosiłam, jeszcze długa droga przede mną do otrzymania łaski do końca, ale teraz myślę że odmówię jeszcze jedną NP w tej samej intencji, by wszystko ułożyło się tak jak bym tego chciała. UFAJ I WIERZ 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!