Eliza: Pamiętajmy o Bożej Woli podczas modlitwy

Szczęść Boże,
moja mama przez 3 lata walczyła z chorobą nowotworową. W zeszłym roku we Wrocławiu byłam na Mszy Świętej z relikwiami bł. Bartolo Longo. Tego samego dnia zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską w jej intencji. Mój mąż również. Bardzo pragnęliśmy uzdrowienia mamy, jednak wola Boga była inna. Mama umarła w wieku 47 lat. Jednak nie przestaliśmy odmawiać Nowenny. Od śmierci do dnia pogrzebu upłynęło 4 dni w trakcie których, płacząc, wciąż się modliliśmy. Czułam smutek, rozczarowanie, ból nie do zniesienia. Słowa modlitwy Nowenny wydawały mi się chwilami gorzkim żartem, jednak nie ustawałam w modlitwie. Ostatni dzień Nowenny przypadł na dzień pogrzebu mojej mamy. Myślę, że ta data nie była przypadkowa. Być może wolą Pana Boga było, aby ta modlitwa poszła na poczet intencji o Niebo dla mamy. Głęboko w to wierzymy, ponieważ od tamtego czasu wielokrotnie doświadczyliśmy wstawiennictwa mojej mamy z Nieba.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

12 myśli na temat „Eliza: Pamiętajmy o Bożej Woli podczas modlitwy

  1. czytalam je ze lzami w oczach. Jak trudno nadal sie modlic, gdy odeszla osoba w intencji ktorej modlilismy sie z wiara. Jestem pelna podziwiu, ze nie przerwaliscie modlitwy, chocby z ludziego zalu, goryczy. Jstes dla mnie przyklade, ze trzeba trwac w modlitwie do samego konca, dziekuje za to swiadectwo

  2. Bardzo Wam współczuję i przytulam do serca. Podziwiam, że gdy mama już odeszła, potrafiliście się nadal modlić NP. Jestem przekonana, że cierpienie mamy i Wasza wytrwała modlitwa nie poszły na marne, ale zapewniły jej niebo i sama Matka Boża Różańcowa zaprowadziła ją do swojego Syna. To jest wielka moc tej niezwykłej modlitwy, że daje siłę do niesienia krzyża życiowych problemów, bo to co po ludzku wydaje się niemożliwe z Maryją jest się w stanie przetrwać. Do tej pory Wy opiekowaliście się mamą i modliliście się za nią, teraz ona jest Waszym najlepszym orędownikiem w niebie i na pewno jest bardzo szczęśliwa. Wierzę, że Matka Boża Was nie opuści, da pocieszenie i i siłę do dalszego życia.

  3. witam serdecznie wszystkich..jestem pawel i bardzo prosze o modlitwe dla mojej zony ktora jest chora na raka .jej stan jest tragiczny ma przezuty ale karze rece rozkladaja kieruja juz do hospicjum.widze w niej chec zycia i walki,ma dopiero 33lata mamy corke 7lat prosze o modlitwe…wszyskich byc moze matka boska wyslucha modlitw bo mi chyba juz sil brakuje na to wrzystko..prosze bardzo was o to ….zona ma na imie justyna,z calego serca dziekuje kazdemu…..wieze ze chociaz jedna osoba sie znajdzie….bog zaplac….

  4. Witam,
    Pawel chociaz moja sytuacja tez jest beznadziejna,to jeszcze dzisiaj wieczorem pomodle sie o cudowne uzdrowienie dla Twojej zony Justyny,dla Boga nie ma rzeczy niemozliwych,nie trac wiary,ja tez jej nie trace.
    Serdecznie pozdrawiam,Zosia

  5. Pawle nie trać nadziei, musisz być silny dla żony i córki. Wysyłaj intencje do zakonów, jest dużo stron, z których możesz skorzystać, proś rodzinę i wszystkich znajomych o modlitwę.
    Dziś odmówię różaniec i koronkę do Miłosierdzia Bożego za Twoją żonę. Pozdrawiam !

  6. Pawle , ja również dołączam się do modlitwy za twoją Justynę .
    Miej siłę i wiarę , że Dobry Bóg nas wysłucha – On jest Wszechmogący !

  7. dzis jest mi bardzo smutno bo wlasnie dowiedzialam sie ze zmarla moja kuzynka, chorowala na raka ,odmowilam za nia 2 NP ale jednak zmarla wiec trzeba sie pogodzic z tym bo taka widocznie byla wola Boga,mam tylko nadzieje ze ta modlitwa ulatwila jej „ostatnia podroz ” ,ja pomimo tego chcialabym nadal „nowennowac” i tak mam nadzieje juz zostanie.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!