Sylwia: Powrót ukochanego

Do Nowenny robiłam kilka podejść, za każdym razem rezygnowałam po kilku dniach gdy w mojej relacji z osobą, na której mi zależało robiło się jeszcze gorzej, a ja straciłam nadzieje.W końcu zebrałam się w sobie i obiecałam sobie, ze dokończę Nowennę.
Przeczytaj całość

Justyna: Moja droga z nowenną

Witam, odmówiła już wiele Nowenn Pompejańskich w różnych intencjach. Każdą sprawę mojego życia powierzam Maryi. Oprócz pomocy w sprawach powierzanych otrzymałam wiele innych łask. Spokój, radość życia i siła która dostałam bardzo pomaga mi w codziennym życiu. I teraz umiem cieszyć się z tego co mam. A mam bardzo wiele.
Przeczytaj całość

Damian: Wstępuję na postulat w III Zakonie Franciszkańskim

Jestem Damian i to jest chyba trzecie moje świadectwo, które tutaj złożę. Moją nowennę rozpocząłem 7.10.br. Koniec nowenny będę miał za 6 dni. Prosiłem Matkę Bożą o Czystość ciała, duszy , serca i życia. Miałem wielki opór aby odmawiać moją trzecią nowennę naprawdę ciężko mi było ale odmawiałem i czasami czułem, że bez sensu odmawiam różaniec ale wiedziałem, że tak będzie działał szatan.
Przeczytaj całość

Katarzyna: Wysłuchana prośba o poczęcie dziecka

Jestem w trakcie odmawiania mojej 10-tej Nowenny Pompejańskiej - intencje znajdują się zawsze same. O dziecko staraliśmy się z mężem od 2013 roku. Miałam cykle bezowulacyjne i z miesiąca na miesiąc oczekiwaliśmy dobrej nowiny. W tej intencji odmówiłam 2 nowenny. W grudniu 2014 roku okazało się, że jestem w ciąży....
Przeczytaj całość

Kasia: szczęście

Mam 18 lat i odmówiłam Nowennę Pompejańską dwa razy. Wcześniej wydawało mi się to nie do pomyślenia, jednak bardzo martwiłam się o pewną osobę i też o nasze relacje i gdy natrafiłam po raz kolejny na Nowennę Pompejańską, to zdecydowałam się, że to naprawdę może pomóc. I pomogło!Przeczytaj Kasia: szczęście
Przeczytaj całość

Barbara: uzdrowienie na 3 płaszczyznach: fizycznej, psychicznej oraz duchowej

Świadectwo: odmawiając nowennę w intencji mojego uzdrowienia psycho – fizycznego i duchowego otrzymałam wiele łask. Trochę zajęło mi napisanie niniejszego świadectwa, lecz stwierdziłam, iż Matka Boża w pełni zasługuje na to, bym podzieliła się z innymi i opowiedziała o łaskach jakie od Niej otrzymałam. Wynika to chociażby z fragmentu modlitwy, jaką odmawia się w części dziękczynnej nowenny. Oto jej fragment: „(…) Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś (…), wszystkim głosić będę jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną (…)”.

Na nowennę pompejańską natknęłam się już jakiś czas temu, lecz po szybkim przeanalizowaniu ile trzeba się modlić zniechęciłam się i nie podejmowałam wtedy próby odmawiania modlitwy. Dziś wiem, że po prostu nie byłam na to gotowa. Pierwszą nowennę (teraz jestem w trakcie odmawiania kolejnej, w innej intencji) odmawiałam za moje uzdrowienie na 3 płaszczyznach: fizycznej, psychicznej oraz duchowej.

Doszłam do wniosku, że to co się w ogół mnie dzieje i się nie układa jest za przyczyną mego wewnętrznego bałaganu, jaki nastąpił poprzez różne wydarzenia w moim życiu (proszę wybaczyć lecz nie będę ich opisywać).

Z całą pewnością mogę stwierdzić, że w trakcie odmawiania nowenny otrzymałam wiele łask. Natomiast proces mego uzdrawiania już nastąpił i trwa nadal (teraz wiele zależy od tego czy będę konsekwentna w swoich zamierzeniach).

Już na początku odmawiania modlitwy uspokoiłam się wewnętrznie, poczułam pokój w sercu. Następnie inaczej zaczęłam spoglądać na sprawy mnie otaczające. Zdałam sobie sprawę z tego, że należy też naprawić moją relację ja – Bóg. Od jakiegoś czasu myślałam także, by udać się na 5 – dniowe rekolekcje w milczeniu (Ćwiczenia Duchowe – Fundament). Ta forma rekolekcji została mi polecona przez pewnego duchownego. Bardzo bałam się ciszy (to jeden z warunków na rekolekcjach: milczenie). Okazało się, że odmawianie nowenny pompejańskiej przygotowało mnie do tej formy rekolekcji. Natomiast ostatni dzień rekolekcji zbiegł się z ostatnim dniem odmawiania nowenny pompejańskiej (uważam, że to nie przypadek).

Pomimo różnych przeszkód, by trafić w ogóle na Ćwiczenia Duchowe do domu rekolekcyjnego – Matka Boża czuwała i dotarłam na miejsce, wytrwałam w nich do końca. Doznałam miłości Bożej i opieki od Pana Boga jak i Matki Najświętszej.

Odmawiając tę nowennę czasem nie było mi łatwo (pojawiały się przeszkody, które trzeba było zwalczać). Lecz mimo to czułam wewnętrzną potrzebę, by odmawiać modlitwę w dalszym ciągu. Ponadto wiem już, że Pan Bóg postawił mi na swojej drodze osoby, które są mi pomocne w zbliżaniu się do Niego.

Obecnie, jak już wspomniałam modlę się w innej intencji (która pośrednio dotyczy mojej osoby). Zostały już podjęte pewne kroki, by uzdrowić „te” relacje.

Mam nadzieję, że wytrwam w modlitwie. Nowenna pompejańska jest wspaniała i skuteczna.
Polecam ją każdemu, kto boryka się z jakąś trudną sytuacją w swoim życiu.

Chwała Panu! Dziękuję Ci Matko Boża za otrzymane łaski!

Barbara

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Barbara: uzdrowienie na 3 płaszczyznach: fizycznej, psychicznej oraz duchowej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
ema
Gość
Witam. Twoje świdectwo chociaż trochę podniosło mnie na duchu. Cierpię na zaburzenia osocowości z silnymi epizodami lękowo-depresyjnymi, jestem osobą głęboką neurotyczną z zaburzeniami więzi. Kilka lat temu próbowałam popełnić samobójstwo, popełniłam w zyciu wiele grzechów za które mocno żałuję do tej pory. Na nowenne pompejańską natrafiłam przypadkowo w internecie, modlę się o uzdrowienie pewnej relacji, poniewaz mój problem polega na tym, iż w niektórych relacja nie mogę się odnaleźć, dopadają mnie wtedy silne lęki, niemoc i rozpacz, coś strasznego. MOje życie w tym momencie wygląga koszmarnie, co rano budzę się z tysiącami myśłi w głowie, noc nie daje mi ukojenia.… Czytaj więcej »
Lucy
Gość

Polecam ofiarować swoje cierpienie, swój lęk w intencji jakiejś innej cierpiącej osoby. Cud się stanie …

Krzysiek
Użytkownik

Jestem pewien że Matka Boża pomoże Ci przezwyciężyć te problemy. Nie zapoinaj o modlitwie i eucharystii.

Ela
Gość

O, jak ja ?Ci współczuję tego przez co przechodzisz, ale najgorsze jest jak inni tego nie rozumieją.

Ewa
Gość

Doskonale rozumiem tą sytuację. kto tego nie przechodzi, nie zrozumie… Chodzi o mojego syna -ma 22 lat, ogarnęła go niemoc… nie potrafi sobie sam poradzić…od 4 m-cy ma wyłączona komorkę, zero kontaktu z otoczeniem… nie może spać.. Wszystko zawierzylam Matce Bożej.. Proszę o modlitwę o przywrócenie radości życia. Przed nami Wielkanoc… Wielki Piątek… Dobrze, gdyby chciał sam tym się podzielić…Zaczyn studia i nie kończy…. brak wiary w siebie…Boże przymnóż nam wiary…

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!