Adam: Skończyłem studia i dostałem pracę

Chciałbym zachęcić wszystkich do odmawiania nowenny pompejańskiej. Na początku myślałem, że nie będę potrafił odmówić trzech części różańca. Jeśli zastanawiasz się czy dasz radę, rozpocznij i zobaczysz, że potrafisz. Odmawiam teraz piątą nowennę pompejańską. Czwartą i piątą nowennę odmawiam czterema częściami różańca.
Przeczytaj

Ania: SWIATLO

To jest moj 35 dzien Nowenny Pompejanskiej I wiem juz teraz ze nie chce juz bez tej Nowenny zyc. Kazdy dzien z Nowenna Pomejanska, nie jest dniem straconym. Czuje wielki pokoj w sercu, szczescie I pomoc Boza. Nowenna Pompejanska jest dla mnie SWIATLEM, bo pozwala mi dopiero teraz dostrzec swoje...
Przeczytaj

L: Doświadczyłam pięknych łask

To niesamowite co otrzymałam od Naszej Mateczki. Kto nie odmawiał ten nie jest w stanie doświadczyć tych pięknych łask. Dostał to o co prosiłam plus wiele innych łask o które nie prosiłam i których wcześniej nie docenialam. Odmawiam nowennę po raz drugi. I czuje się z tym lepiej bo wiem że mam opiekę. Cudowne przez duże C .
Przeczytaj

Kamila: Dziękuje za każdy dzień

Diagnoza była niepomyślna
Przeczytaj

Monika: zawsze z Maryją

Nowenne odmawiam od chwili gdy mąż zostal zwolniony z dnia na dzień z pracy.Obecnie jest to moja 19 nowenna (odmawiam nieraz po dwie na dzień).Pomimo że maż nie znalazł stałej pracy to dajemy sobie radę.Matka Boska tak to robi że jak kończy sie jedna praca dorywcza to mąż zaczyna nastepną.Przeczytaj...
Przeczytaj

Barbara: uzdrowienie na 3 płaszczyznach: fizycznej, psychicznej oraz duchowej

Świadectwo: odmawiając nowennę w intencji mojego uzdrowienia psycho – fizycznego i duchowego otrzymałam wiele łask. Trochę zajęło mi napisanie niniejszego świadectwa, lecz stwierdziłam, iż Matka Boża w pełni zasługuje na to, bym podzieliła się z innymi i opowiedziała o łaskach jakie od Niej otrzymałam. Wynika to chociażby z fragmentu modlitwy, jaką odmawia się w części dziękczynnej nowenny. Oto jej fragment: „(…) Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś (…), wszystkim głosić będę jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną (…)”.

Na nowennę pompejańską natknęłam się już jakiś czas temu, lecz po szybkim przeanalizowaniu ile trzeba się modlić zniechęciłam się i nie podejmowałam wtedy próby odmawiania modlitwy. Dziś wiem, że po prostu nie byłam na to gotowa. Pierwszą nowennę (teraz jestem w trakcie odmawiania kolejnej, w innej intencji) odmawiałam za moje uzdrowienie na 3 płaszczyznach: fizycznej, psychicznej oraz duchowej.

Doszłam do wniosku, że to co się w ogół mnie dzieje i się nie układa jest za przyczyną mego wewnętrznego bałaganu, jaki nastąpił poprzez różne wydarzenia w moim życiu (proszę wybaczyć lecz nie będę ich opisywać).

Z całą pewnością mogę stwierdzić, że w trakcie odmawiania nowenny otrzymałam wiele łask. Natomiast proces mego uzdrawiania już nastąpił i trwa nadal (teraz wiele zależy od tego czy będę konsekwentna w swoich zamierzeniach).

Już na początku odmawiania modlitwy uspokoiłam się wewnętrznie, poczułam pokój w sercu. Następnie inaczej zaczęłam spoglądać na sprawy mnie otaczające. Zdałam sobie sprawę z tego, że należy też naprawić moją relację ja – Bóg. Od jakiegoś czasu myślałam także, by udać się na 5 – dniowe rekolekcje w milczeniu (Ćwiczenia Duchowe – Fundament). Ta forma rekolekcji została mi polecona przez pewnego duchownego. Bardzo bałam się ciszy (to jeden z warunków na rekolekcjach: milczenie). Okazało się, że odmawianie nowenny pompejańskiej przygotowało mnie do tej formy rekolekcji. Natomiast ostatni dzień rekolekcji zbiegł się z ostatnim dniem odmawiania nowenny pompejańskiej (uważam, że to nie przypadek).

Pomimo różnych przeszkód, by trafić w ogóle na Ćwiczenia Duchowe do domu rekolekcyjnego – Matka Boża czuwała i dotarłam na miejsce, wytrwałam w nich do końca. Doznałam miłości Bożej i opieki od Pana Boga jak i Matki Najświętszej.

Odmawiając tę nowennę czasem nie było mi łatwo (pojawiały się przeszkody, które trzeba było zwalczać). Lecz mimo to czułam wewnętrzną potrzebę, by odmawiać modlitwę w dalszym ciągu. Ponadto wiem już, że Pan Bóg postawił mi na swojej drodze osoby, które są mi pomocne w zbliżaniu się do Niego.

Obecnie, jak już wspomniałam modlę się w innej intencji (która pośrednio dotyczy mojej osoby). Zostały już podjęte pewne kroki, by uzdrowić „te” relacje.

Mam nadzieję, że wytrwam w modlitwie. Nowenna pompejańska jest wspaniała i skuteczna.
Polecam ją każdemu, kto boryka się z jakąś trudną sytuacją w swoim życiu.

Chwała Panu! Dziękuję Ci Matko Boża za otrzymane łaski!

Barbara

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

5
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
EwaElaLucyKrzysiekema Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
ema
Gość
ema

Witam. Twoje świdectwo chociaż trochę podniosło mnie na duchu. Cierpię na zaburzenia osocowości z silnymi epizodami lękowo-depresyjnymi, jestem osobą głęboką neurotyczną z zaburzeniami więzi. Kilka lat temu próbowałam popełnić samobójstwo, popełniłam w zyciu wiele grzechów za które mocno żałuję do tej pory. Na nowenne pompejańską natrafiłam przypadkowo w internecie, modlę się o uzdrowienie pewnej relacji, poniewaz mój problem polega na tym, iż w niektórych relacja nie mogę się odnaleźć, dopadają mnie wtedy silne lęki, niemoc i rozpacz, coś strasznego. MOje życie w tym momencie wygląga koszmarnie, co rano budzę się z tysiącami myśłi w głowie, noc nie daje mi ukojenia.… Czytaj więcej »

Krzysiek
Użytkownik

Jestem pewien że Matka Boża pomoże Ci przezwyciężyć te problemy. Nie zapoinaj o modlitwie i eucharystii.

Lucy
Gość
Lucy

Polecam ofiarować swoje cierpienie, swój lęk w intencji jakiejś innej cierpiącej osoby. Cud się stanie …

Ela
Gość
Ela

O, jak ja ?Ci współczuję tego przez co przechodzisz, ale najgorsze jest jak inni tego nie rozumieją.

Ewa
Gość
Ewa

Doskonale rozumiem tą sytuację. kto tego nie przechodzi, nie zrozumie… Chodzi o mojego syna -ma 22 lat, ogarnęła go niemoc… nie potrafi sobie sam poradzić…od 4 m-cy ma wyłączona komorkę, zero kontaktu z otoczeniem… nie może spać.. Wszystko zawierzylam Matce Bożej.. Proszę o modlitwę o przywrócenie radości życia. Przed nami Wielkanoc… Wielki Piątek… Dobrze, gdyby chciał sam tym się podzielić…Zaczyn studia i nie kończy…. brak wiary w siebie…Boże przymnóż nam wiary…