Marta: Wierzyć i ufać do samego końca

Kolejnym wnioskiem jaki wyciągnęłam z odmawiania Nowenn to to, że zmienia nas samych. Daje łaski, takie jak cierpliwość, czas, bliskość Boga, bliskość Maryi,a potem dostajemy to o co prosimy.
Read More

Emilia: Maryja „zmieniała moje myślenie”

Rozpoczęłam pierwszą w bardzo trudnej sytuacji życiowej. W ciągu tych dwóch lat bardzo wiele zmieniło się w moim życiu. Wszystko uległo przewartościowaniu i zmianom.
Read More

Joanna: Uzdrowienie i nawrócenie

W ubiegłym roku odmówiłam 3 Nowenny pomoejańskie. Świadectwo składam jednak dopiero teraz. Pierwsza i druga była w intencji mojego zdrowi Duchowego, fizycznego i psychicznego. Matka Boża wyprosiła mi łaski uzdrowienia z bólu kolan oraz z cierpień Duchowych. Udorwinie z cierpień Duchowych jeszcze się dokonuje, ale jest znacznie lepiej niż było, czuje opiekę i wstawiennictwo Matki Bożej.
Read More

Danuta: Pomoc Matki Bożej

Szczęsć Boże.Chciałam podzielić się z wami jak poprzez odmówienie Nowennya Pompejanskiej otrzymałam pomoc od Najswiętrzej Panienki .Mam problemy, które narastają z dnia na dzien .O Litanii przeczytalam w internecie.Z początku nie wierzyłam ,że to cos pomoze , ale byłam tak zdesperowana ,ze rozpoczełam tę trudną modlitwe.Z dnia na dzień było coraz gorzej , ale się nie poddawałam.Otrzymałam pomoc.Dziekuję Ci Maryjo.
Read More

Hanna: Sakrament Małżeństwa

wątpiłam nawet czy w oczach Boga jestem godna swojego męża
Read More

Anna: to nie jest modlitwa dla zdziwczałych dewotek

Chciałabym złożyć świadectwo o śile i pięknie Nowenny Pompejańskiej. Dopiero od kilku lat jestem aktywną katoliczką, uczę się wielu rzeczy od nowa. Kilka miesięcy mój kolega wspomniał, że jego żona odmawia za niego tę modlitwę. Sprawdziłam w internecie, co to jest i wydało mi się to arcytrudne. Walczę o moje małżeństwo i zdrowie męża już ponad 10 lat i traciłam nadzieję. Stan zdrowia męża zaczął się pogarszać i z dnia na dzieńpostanowiłam sięgnąć po ten dar.

W życiu odmówiłam kilka razy różaniec, nigdy cały jednego dnia. A jednak Pan dał mi siłę, zciągnęłam z internetu wiele tekstów do medytacji, i pomimo trudności, głosów, że to nie ma sensu, nie dam rady, ataków choroby męża udało mi się skończyć modlitwę. Miałam nagrania na telefonie, modlilam się w pociągu, na raty lub w całości.

W trakcie były trudne chwile, ale siła jaka płynie z tej modlitwy od naszej Matki pomagały mi się modlić. Mój mąż zwalczył atak choroby, zmienił się bardzo zaczął dbać o małżeństwo. Jest jeszcze wiele do przebaczenia, ale wiem, że damy radę. Wierzcie mi, to nie jest modlitwa dla zdziwczałych dewotek, tak kiedyś myślałam o różańcu. To piękna medytacja ćwicząca wolę i otwierająca na miłość i nie trzeba być przygotowanych w żaden sposób tylko pragnąć dobra dla kogoś i pozwolić działać Bogu. Teraz tęsknię do tego czasu, do tej bliskości i wiem, że wrócę do tej modlitwy.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Anna: to nie jest modlitwa dla zdziwczałych dewotek"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Pełne nadziei świadectwo! Dziękuję!!

Ryszard
Gość
Ryszard

Taka jest siła modlitwy mnie też idzie wyśmienicie dziś mija 13 dzień…

virgoak
Gość

wspaniałe świadecwto, życzę dużo siły i wytrwałości!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!