Anna: to nie jest modlitwa dla zdziwczałych dewotek

Chciałabym złożyć świadectwo o śile i pięknie Nowenny Pompejańskiej. Dopiero od kilku lat jestem aktywną katoliczką, uczę się wielu rzeczy od nowa. Kilka miesięcy mój kolega wspomniał, że jego żona odmawia za niego tę modlitwę. Sprawdziłam w internecie, co to jest i wydało mi się to arcytrudne. Walczę o moje małżeństwo i zdrowie męża już ponad 10 lat i traciłam nadzieję. Stan zdrowia męża zaczął się pogarszać i z dnia na dzieńpostanowiłam sięgnąć po ten dar.

W życiu odmówiłam kilka razy różaniec, nigdy cały jednego dnia. A jednak Pan dał mi siłę, zciągnęłam z internetu wiele tekstów do medytacji, i pomimo trudności, głosów, że to nie ma sensu, nie dam rady, ataków choroby męża udało mi się skończyć modlitwę. Miałam nagrania na telefonie, modlilam się w pociągu, na raty lub w całości.

W trakcie były trudne chwile, ale siła jaka płynie z tej modlitwy od naszej Matki pomagały mi się modlić. Mój mąż zwalczył atak choroby, zmienił się bardzo zaczął dbać o małżeństwo. Jest jeszcze wiele do przebaczenia, ale wiem, że damy radę. Wierzcie mi, to nie jest modlitwa dla zdziwczałych dewotek, tak kiedyś myślałam o różańcu. To piękna medytacja ćwicząca wolę i otwierająca na miłość i nie trzeba być przygotowanych w żaden sposób tylko pragnąć dobra dla kogoś i pozwolić działać Bogu. Teraz tęsknię do tego czasu, do tej bliskości i wiem, że wrócę do tej modlitwy.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

3 myśli na temat „Anna: to nie jest modlitwa dla zdziwczałych dewotek

A Ty co o tym myślisz? Napisz!