Roksana: Zaufałam Jezusowi i Maryi

NP zaczęłam odmawiać w marcu 2016 r. Od tamtej pory minął ponad rok, a moje życie zupełnie się odmieniło. Nie tak jak tego chciałam, ale zrozumiałam, że Pan Jezus wie najlepiej czego mi potrzeba. Na początku modliłam się o uleczenie mojego męża z alkoholizmu. Jednak kochana Maryja wyprosiła dla mnie wiele innych łask, o które nawet nie prosiłam, a które z perspektywy czasu okazały się zbawienne dla mojego życia.
Read More

ola: moja modlitwa pompejańska

Około 10 miesięcy temu usłyszałam podczas Mszy Świętej o modlitwie pompejańskiej. Moje życie w tym czasie przyniosło mi wiele przykrości: nieuleczalna choroba, poważne konflikty z siostrą, pogorszenie choroby nowotworowej mojego Dziadzia. Mogłabym jeszcze wiele wymieniać. Gdy Ksiądz poruszył temat tej modlitwy podczas kazania, obudziła sie we mnie nadzieja, ze moje...
Read More

Anna: Moje Pierwsze świadectwo

Już od pewnego czasu noszę się z zamiarem napisania tego świadectwa... Minął rok od kiedy wykryto u mnie guza nerki, w konsekwencji czego była operacja, usunięcie nerki z guzem,wynik-rak jasnokomórkowy -pierwszy stopień.Po powrocie ze szpitala, z dwóch różnych źródeł usłyszałam o Nowennie Pompejańskiej...
Read More

Justyna: Zaufać

Nowennę poznałam dzięki Siostrze, która podsunęła mi ją kiedy w moim życiu była ciemność. Nigdy żadna modlitwa nie dała mi tylu sił i spokoju w sercu. Dziś jestem silniejsza, a przede wszystkim czuję niesamowitą opiekę i ufność, że Ktoś większy ode mnie wyznaczył mi szlak.
Read More

Agnieszka: Okazało się, że nie ma raka i wszystko jest w porządku

Prosiłam Matkę Bożą o zdrowie i pomyślny wynik biopsji. Od początku odmawiania nowenny zaczęły dziać się cuda.
Read More

Anna: To nie czarodziejska różdżka, musimy utrwalać owoce i modlić się dalej

Bardzo dziękuję osobom dzielącym się świadectwami. W czasie odmawiania Nowenny, jak mi było trudno czytałam te wpisy, i nabierałam otuchy. A oto moja zachęta – czasem się wydaje, że jest gorzej w temacie, o który się modlicie, nigdy się nie zniechęcajcie. Nie oczekujcie poprawy od razu, nie stawiajcie warunków, wszystko przyjmujcie za dobrą monetę i nie przerywajcie, my naprawdę nie wiemy, co jest dobre w tej sytuacji.

Jak jest trudno ofiarujcie tę trudność w modlitwie i nie dajcie się. Były momenty, w których ja modlilam się w jednym pokoju, a mąż krzyczał, żebym przestała, że to mu szkodzi. Z czasem prosił o modlitwę, modlił się ze mną i dodawała mu otuchy myśl, że ja się modlę. Gdybym przestała, jak byłociężko, uwierzyła trudnościom, a nie Naszej Matce, nie zobaczyłabym uzdrowienia. To nie czarodziejska różdżka, musimy utrwalać owoce i modlić się dalej, ale wierzmy, że dostaniemy o co prosimy.

Anna

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Anna: To nie czarodziejska różdżka, musimy utrwalać owoce i modlić się dalej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Bardzo mądry, budujący wpis. Wierzę, że Twoja wiara pozwoli na to, że Twoja intencja Anno zostanie wysłuchana. Piszesz jako osoba pełna ufności i pokory- a to jest według mnie fundament!

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.