Grażyna: Walka idzie o to jak wyglądać będzie jego życie …

W moim życiu jak w życiu wielu osób pojawiają się różne problemy i trudności starałam się je rozwiązywać tak jak umiałam, ale często nie przynosiło to oczekiwanego efektu. Od momentu , gdy uczestniczyłam w rekolekcjach ewangelizacyjnych Odnowy w Duchu Św. , a było to w Roku Wiary ( co uświadomiłam sobie później) moje życie zaczęło płynąć w świetle Ewangelii.To w niej znajdowałam konkretne wskazówki na każdy dzień. Zaczęłam słuchać katolickich mediów, kupować i czytać katolickie książki, słuchać homilii, które znajdowałam w internecie.To właśnie w radio profeto usłyszałam o Nowennie pompejańskiej z ust młodego mężczyzny , który mówił o swoim życiu , które nagle się załamało.
Przeczytaj całość

HAnna: znalezienie pracy

Przez 5 lat modliłam się o pracę dla mojego dziecka, dopiero "nie do odparcia" Nowenna Pompejańska przyczyniła się do sukcesu w tej kwestii.Przeczytaj HAnna: znalezienie pracy
Przeczytaj całość

Przemek: Autyzm – uzdrowienie, nawrócenie

Nie wierzyłem za bardzo, że dotrwam do końca. 54 dni codziennego odmawiania całego różańca wydawało mi się wówczas ogromnym wysiłkiem.
Przeczytaj całość

Monika: Wielkie i małe cuda

Szczęść Boże ! Chciałam podzielić się z Wami moim świadectwem. Obiecałam sobie ze gdy zakończę Nowenne to na pewno je napisze i pisze. Zacznę od tego ze tak naprawdę na Nowenne Pompejańska trafiłam przypadkowo będąc u znajomej gdy w moim życiu działo się źle. Powiedziała bym sobie obejrzała świadectwo pewnej kobiety na YT wiec postanowiłam ze obejrzę. Po obejrzeniu tego świadectwa coś mnie ruszyło i stwierdziłam ze muszę spróbować chociaż. I spróbowałam. Dużo czytałam świadectw bardzo rożnych które również mnie motywowały do tego by spróbować i spróbowałam. Zaczęło się u mnie w sumie od rozstania z chłopakiem.. pogubił się i stwierdził ze nie chce mnie ranić to nie ma sensu itd..
Przeczytaj całość

Ewa: Cudowna moc Nowenny

Niedawno będąc u rodziny zobaczyłam małą książeczkę z Nowenną Pompejańską. Nie miałam kiedy jej przeczytać, ale powróciwszy do domu znalazłam w internecie więcej wiadomości na temat Nowenny. Postanowiłam odmówić Nowennę w intencji jednej z wad mojego charakteru ( modliłam się nieraz w tej intencji i nic.) Teraz zbliżam się się...
Przeczytaj całość

Madzia: świadectwo

Na początku dziękuję za wspaniałą pielgrzymkę, która codziennie obfitowała w łaski, porządkowała moje życie i pragnienia. Najwspanialszą łaską otrzymaną od Naszej Pani i Najukochańszej Matki było zachowanie mnie przy życiu na czas nawrócenia, pomimo niewierności obietnicy złożonej Królowej Różańca Świętego.

Otóż w trakcie odmawiania nowenny pompejańskiej w pewnej intencji podczas obiadu rybia ość boleśnie utkwiła mi w gardle. Nie pomagały żadne domowe sposoby pozbycia się jej. Cały czas odczuwałam ból podczas przełykania. Starałam się co prawda nie panikować, aczkolwiek martwiło mnie to, gdyż w tym czasie byłam w pracy za granicą i nie byłam ubezpieczona, zatem na zabieg usunięcia tejże ości musiałabym wrócić do kraju, co oczywiście łączyło się ze zrezygnowaniem z dalszej pracy. Wieczorem po odmówieniu nowenny pompejańskiej postanowiłam poprosić Maryję o pomoc i jeśli to możliwe o uzdrowienie, po czym z ogromną ufnością potarłam obraz Królowej Różańca Świętego z Pompejów znajdujący się na odwrocie, już nie pamiętam którego numeru, czasopisma „Królowa Różańca Świętego” a następnie bolącego mnie miejsca na szyi. W tym momencie w sercu „usłyszałam”, „odczytałam” , „otrzymałam” zapewnienie Maryi, że uzdrowienie nastąpi następnego dnia i bym nadal nie traciła wiary. Następnego dnia po przebudzeniu nadal czułam, że ość boleśnie tkwi w tym samym miejscu, pomna jednak na zapewnienie Maryji, pomodliłam się znowu i zaczęłam wykonywać swoje codzienne obowiązki. Po śniadaniu natomiast spostrzegłam, że już nie odczuwam żadnego bólu podczas przełykania. Jednak pomimo tej oczywistej i tak bardzo czytelnej dla mnie łaski nie powiedziałam nikomu o tym, nie złożyłam nawet świadectwa na Państwa stronie. Pomimo takiego zaniedbania i sprzeniewierzenia się złożonej obietnicy odmawiania codziennie różańca i głoszenia chwały Maryi, Najświętsza Panienka nie opuściła mnie grzesznej, ale jeszcze mocniej przytuliła do swojego serca rozlewając kolejne łaski a zwłaszcza łaskę dobrej spowiedzi oraz odbycia pielgrzymki do Pompejów, poznania wspaniałych ludzi, od których nauczyłam się mówić innym ludziom o nowennie pompejańskiej. Teraz z całych sił staram się propagować różaniec i nowennę pompejańską zachęcając rodzinę do odmawiania choć jednej dziesiątki różańca dziennie. Codziennie oddaję z ogromną ufnością Maryi tę sprawę oraz samą siebie.

Królowa Różańca Świętego bardzo szybko wysłuchała także kolejnej mojej prośby zanoszonej do niej w nowennie pompejańskiej. Wówczas modliłam się w intencji mojej bratowej, która po urodzeniu dziecka zachorowała na depresje poporodową.  Modlitwę podjęłam zaniepokojona jej stanem, który pomimo przyjmowanych leków nie poprawiał się. Niedługo po rozpoczęciu nowenny bratu polecono innego lekarza, który lepiej dobrał leki i poprawa nastąpiła już po tygodniu ich przyjmowania. Teraz bratowa czuje się już dobrze, odzyskała chęć do życia i znowu cieszy się dwójką swoich dzieci. Dziękuję Najukochańsza Matusiu i proszę o dalszą opiekę w życiu.

Chwała Panu i Zbawicielowi, Jezusowi Chrystusowi oraz Najświętszej Maryji Dziewicy i Matki!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Madzia: świadectwo"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Kasia
Gość

Trzeba wierzyć i ufać Matce Bożej, piękne świadectwo. Ja czuję tyle spokoju w sobie i ufności, depresja prysła jak bańka.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!