Krzysztof: początek uzdrowienia

To jest moja 2 nowenna.1 zacząłem w czerwcu.Pracuje w Szwecji jako kierowca izmieniłem prace.Poprzedni pracodawca nie zapłacił mi ok 30 tys zł.żostaliśmy bez środków do życia.Budujemy dom mam 3 dzieci i te pieniądze były nam tak bardzo potrzebne.Narazie nowenna nie przyniosła pomocy ale mam nadzieje bo sprawa poszła do sądu.2 nowenne zacząłem odmawiac 14 wrzesnia za moją żone u której rok temu „cos” wykryto w głowie.To coś miało na początku 4mm wielkości po pół roku urosło do 7mm.W 20 dniu mojej 2 nowenny czyli 3pażdziernika    moja małzonka była odebrac wyniki z tomografu i wyobrazcie sobie ze to „coś” zmiejszyło sie do 5mm.Przed rozpoczeciem nowenny za moją żone odczuwała ona bóle głowy a gdy tylko zacząłem odmawiac za nią różaniec bóle ustały.Ona nic niewiedziała że zacząłem za nią nowenne.To napewno jest pomoc naszej Matuli.Jestem jej bardzo wdzieczny i w bede to kontynuowac do końca.Ciężko mi nadal ze wszystkim bo brakuje mi tych pieniędzy.Prosze o modlitwe w tej sprawie

12 myśli na temat „Krzysztof: początek uzdrowienia

  1. Krzysztofie ważniejsza intencja się spełnia jak żona będzie zdrowa to Pan Bóg we wszystkim pobłogoslawi. Cudownie czytać takie świadectwa. Codziennie modlę sie o 22 za wszystkich odmawiających NP, forumowiczów i ich intencje. Taka inicjatywa modlitwy wstawienniczej powstała tu na forum bardzo się z niej cieszę i zachęcam wszystkich abyśmy się w tym samym czasie modlili za siebie wzajemnie do Miłosiernego Boga przez wstawiennictwo Matki Bożej. JA dziś ponieważ wczoraj skończyłam swoją kolejną NP rozpoczynam 30 dniowe nabożeństwo do Św. Józefa. Modlitwę do Niego poleciła mi siostra zakonna z zakonu kontemplacyjnego. Podobno Św. Józef jest również bardzo skuteczny w sprawach trudnych i beznadziejnych a moja taka właśnie jest.
    Pozdrawiam Was wszystkich bo dzięki NP i Wam jakoś się trzymam chociaż postanowiono mi tak zniszczyć życie że usłyszałam że sama pojadę do Szwajcarii prosić o eutanazję (bylam w pracy jedynym przeciwnikiem eutanazji i aborcji). Wierzę mocno że Bóg jest większy niż ludzka nienawiść i ma nad życiem naszej rodziny kontrolę.

    • Kasiu,
      ja mam podobny problem – stalking. Po odmowieniu NP pojawili się ludzie, których wcześniej nie znałam, którzy chcieli mi pomoc zglosic to na policje, ale za pozno się zorientowałam i nie udało się. Teraz grożono mi że nie znajdę pracy w tym miescie i muszę uciekać bo inaczej stracę wszystko. Nikt ze znajomych nie chce mi pomoc, to chyba jakaś gra albo coś. Mogłam to wygrać ale nie udało się. Ja już jestem tak zniszczona, że nie daję rady. Moja rodzina wie o tym, ale wmawiają mi że sobie zmyśliłam ten stalking i każą iść do psychiatry. Nie wiem jak przetrwam dalej. Ludzie mnie straszyli nawet śmiercią. A większośc tych problemów jest związana z tym że chodziłam do Neo przez jakiś czas. Powiedzieli że jesli coś mi się w życiu nie udaje to z powodu grzechu, masakra jakaś.

      • Aniu u mnie wygląda to dokładnie tak samo. Mnie powiedziano że nigdzie na świecie nie znajdę pracy chyba że w Albanii bo tam nie ma internetu. Jestem zdruzgotana mój syn w szkole w gimnazjum jest wyobcowany i nie rozumie dlaczego tak jest mowi do mnie -mamo ja tego nierozumiem dlaczego oni się ode mnie odsunęli. Koledzy których zna kilka lat nie odbierają od niego telefonu-a mnie serce pęka. Ja wiem bo słyszałam jak jeden współpracownik do drugiego powiedział że w gimnazjum już wiedzą z kim mają doczynienia. Ja niczego tym ludziom nie zrobilam wręcz przeciwnie, byłam miła, dobra, uczynna. Byłam zbyt szczęśliwa i głośno o tym mówiłam, jako jedyna miałam pełną kochającą się rodzinę. Żyliśmy niezamożnie ale szczęśliwie a tam wszyscy są zamożni ale samotni, porzuceni lub niepłodni. Ja mieszkam w kilkusettysięcznym mieście. Mnie powiedziano że nie zdaję sobie sprawy z tego co mi zrobią i że będę w życiu całkiem sama i nikogoo wokół siebie mieć nie będę. To brzmi jak przekleństwo i wyrok. Nikt nie może w to uwierzyć. Ani księża ani psycholog a tak niestety jest. To życie wygląda naprawdę jak film Truman Show. Wszyscy wokół żyją naszym życiem tylko moja najbliższa rodzina i my nic nie wiemy.
        To jest tak przerażające że aż strach. Ostatnio jechałam tramwajem i jedna kobieta do drugiej mówiła do drugiej „popatrz to ta nienormalna” a druga mówi” ale Ci co jej to zrobili to normalni nie są”. Ludzie mnie rozpoznają na ulicy w prawie milionowym mieście. Aniu ja byłam na policji i powiedzmy sobie szczerze policja nic z tym nie zrobi. Mnie powiedzieli że na taką skalę jeśli to jest robione to jest to na serwerach w innych krajach a tam nie wchodzi nasze prawo. Pan się roześmiał i wzruszył ramionami. Parę miesięcy temu byłam kurwa i gwizdali za mną na ulicach teraz awansowałam na nienormalną.
        Nawet nie mogę się bronić bo nie widziałam tych stron i każdy mówi nie przejmuj się glupim internetem. Ja nawet nie wiem o co się modlić. Może zabrzmi to strasznie ale wolałabym chorobę śmiertelną i śmierć.

        • dodam tylko że myslałam ze wkońcu trafiłam do pracy marzeń pracowalam tam 1,5 roku a moja szefową uważałam za jedna z najlepszych ludzi. Wprawdzie wyśmiwała się z mojej religijności ale postawiłabym za nią milion że ta kobieta jet przyzwoitym człowiekiem. Najwięszy szok, że myslałam ze jestem tam lubiana, a to była tylko gra oni tak naprawdę mnie szczerze nienawidzili. Moja szefowa jeszcze na miesiąc przed tą całą akcją zaprosiła mnie na wspólny wypad sobotni. Zapweniała że w zwiazku z możliwoscią utraty pracy przez nas bo firma została sprzedana znadzie mi pracę w 15 minut bo taka jestem fajna. A po miesiącu okazało się że jestem posmiewiskiem całej korporacji. i trzeba mnie zniszczyć.
          Boże to naprawdę brzmi jak scince fiction, jak w jakimś śnie.

        • Kasiu,
          A moze nalezaloby to zignorowac? Moze wtedy udałoby się znalezc pracę i coś zmienić?
          Jesli jest to możliwe to chciałabym porozmawiac z Tobą na mailu bezpośrednio?
          Nie wiem czy powinnaś o tym pisać tutaj, bo oni mogą to czytać a to Ci nie pomoże.

  2. Kasiu i Krzysztofie przetrzymacie wszystkie złe chwile i będzie dobrze.Pan Bóg i Matka Najświętsza wszystko Wam wynagrodzi.Ja otrzymałam wiele łask w czasie odmawiania moich 5 NP.Na jedną bardzo ważną dla mnie jeszcze czekam.Natomiast moja mama kończy 3 nowennę w intencji swojego syna a mojego brata o wyjście z nałogu alkoholizmu i jest bardzo źle, ale tez sobie i mamie tłumaczę,że Pan Bóg i Matuchna Najświętsza nam pomogą.Trzeba tylko nie ustawać w modlitwie.

    • Aniu masz rację lepiej o tym nie pisać ale ostanio miałam taki kryzys, skończyłam 5 NP a Bóg cały czas zakrywa przede mną tą prawdę. Ale ja szukam w tym wszystkim Jego woli i logiki bo po ludzku sytuacja jest rozpaczliwa. Poprostu jak u Hioba

      • Kasiu,
        U mnie była szansa na rozwiązanie problemu ale nie wykorzystałam jej. Chciałabym dostać jeszcze jedną, ale nie zanosi się na to. Najgorsze, ze ja wiem kto za tym stoi, ale nic nie mogę zrobić sama. Ja byłam w Neo i oni wmawiają mi grzechy i mówią, ze to moja wina i że Bóg mnie teraz ukarze, bo nie zaufałam Mu do końca – tzn. przestałam chodzić regularnie z powodu stalkingu i mobbingu. Jeśli chcesz to weź od administratora mój email i napisz bezpośrednio, albo podaj mi Twój. Może będzie łatwiej rozwiązać ten problem.

  3. Krzysiu, jestem pod głębokim wrażeniem Twojej wiary. Jestem przekonana że Mateńka takie osoby wysłucha i pomoże. Masz już temu świadectwo.Bardzo często czytam świadectwa bo jest mi to potrzebne. Sama choruję na raka od 6 lat ale z Kościołem dopiero ” związałam” się od jakiś 2 lat.To jest najpiękniejsze że UWIERZYŁAM że Bóg istnieje.W marcu kiedy choroba powróciła odnalazłam NP. Zaczęłam ją odmawiać i wtedy zaczęły się dziać okropne rzeczy. Przestałam przyjmować pokarmy, płyny no i nie miałam sił na modlitwę. Ale wytrwałam, nie wiem jak ale wytrwałam. Potem chciałam znowu do niej powrócić ale….nie potrafię. Boję się że nie podołam, że przerwę tą modlitwę. Wyniki mam coraz gorsze, następne przerzuty i załamanie totalne. Nie mam się do kogo zwrócić dlatego może ktoś tutaj wśród ludzi tak wierzących w Mateńkę doda mi sił i wiary.Może ktoś ze mną będzie prosił Mateńkę o pomoc. Dziękuję

    • Droga Bożenko wszystko jest w rękach Pana Boga.Modle sie za Ciebie.Zacznij odmawiac Tajemnice Szczęscia Św Brygidy napewno Ci pomogą i wszystko sie spełni co tam jest obiecane.Moja kuzynka zaczęła je odmawiac ok 8 miesiecy przed siercią i wszystko było tak jak tam jest napisane.Zmarła w maju w wieku 33lat i napewno teraz ogląda oblicze Pana Boga.Jeszcze raz łącze sie w modlitwie z Tobą

  4. Bożeno, ja będę wspominać Ciebie w moich modlitwach. Proszę Cię tylko o to, abyś spróbowała podjąć odmawianie nowenny i obyś wytrwała do końca. Zły tylko na to czeka, żebyś się poddała… Nie daj mu tej satysfakcji. Matka Boża będzie z Tobą. Trzymaj się i mocno wierz… Z Panem Bogiem.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!