Kasia: Ratunku Matko Boża Pompejańska Mamusiu

Witam, szukam tutaj ratunku, bo ciężko jest mi w ostatnich dniach. Wiem, że ludzie mają większe problemy niż rozstanie z chłopakiem, ale dla mnie akurat ta sprawa jest bardzo ważna. Jesteśmy ze sobą 5 lat, bywało różnie, czasami kłóciliśmy się aż do rozstania, ale zawsze mi zależało, żeby być razem. Teraz zaczęłam odmawiać NP w intencji naszego wspólnego szczęścia w związku.

Do modlitwy przystąpiłam po naszej ostatniej kłótni. Pogodziliśmy się, ale nie jest „normalnie”. On mówi, że mnie kocha, że chce mojego szczęścia, ale nie umie powiedzieć, czy możemy być razem. Nie wytrzymuję psychicznie tego stresu, wiem, że on tego tak nie przeżywa. Spotyka się z ludźmi, jest wesoły, a ja zwijam się na podłodze w modlitwie o rozwiązanie tej sytuacji – chciałabym z nim być szczęśliwa, ale po kolejnej rozmowie z nim, jak mówi mi, że ma już dość, że to toksyczny związek, po tym jak opowiada, jak był na imprezie i było fajnie, jak sobie żartował i „podbijał” do siostry kolegi – ja zwyczajnie nie mam sił.

Modlę się, ale mam nawet myśli o tym, że lepiej, żebym już nie była na tym świecie, że jak on zdecyduje, że to koniec – to po prostu zaplanuję wszystko i skończę życie. Wiem, przeżywam to mocno, ale moja mama zmarła kilka lat temu, ojciec pije, mam pewien nadbagaż psychiczny z domu rodzinnego i może dlatego nie umiem sobie poradzić. Wołam do Matki Bożej po pomoc, ale już nie mam siły. Mamusiu pomóż!

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

20 myśli na temat „Kasia: Ratunku Matko Boża Pompejańska Mamusiu

  1. Wlasnie dlatego, ze masz taki nadbagaz psychiczny, jak sama to okreslilas, powinnas miec przy sobie silnego mezczyzne, a nie „chlopczyka”, ktory bedac w zwiazku podrywa inne i testuje Twoja wytrzymalosc. Juz teraz Ci moge powiedziec, ze z tego pseudozwiazku nic nie bedzie, dlatego goraco polecam modlic sie o tego, ktorego Pan Ci przeznacza:)

    • No to pojechałaś dziewczynie!! Ona szuka ratunku a nie dołowania!
      Kasiu jeżeli chodzi o twoje przeciwności które teraz spotykasz: uważam że coś musi być na rzeczy. Zły manipuluje nim aby Cię oderwać od modlitwy. Módl się dalej i przetrzymaj ten nacisk przykrości.Toczysz walkę ze złym i dlatego nie poddawaj się. Też modliłam się w takiej podobnej intencji jak ty. Ulgę doznałam gdy ukończyłam 3 NP Teraz aktualnie modlę się o jego nawrócenie i powiem Ci że coś zaczyna się dziać. Widzisz zły moze być wszędzie i posługiwać się innymi. Nawet na tej stronie możesz przeczytać innych wypowiedź która Ci podetnie skrzydła. Ale ty się nie poddawaj!! Bo rozwiązanie napewno przyjdzie! Wiesz mi bo sama to przechodziłam. Teraz puki odmawiasz nowennę polecam Ci modlić się codziennie do Św. Michała Archanioła :
      Święty Michale Archaniele,
      broń nas w walce. Przeciw niegodziwości
      i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną.
      Niech go Bóg poskromi, pokornie błagamy,
      a Ty, Książę Zastępów niebieskich mocą
      Bożą strąć do piekła szatana
      i inne duchy złe, które na zgubę
      dusz krążą po świecie.

      Amen. 3x
      Odmawiając codziennie tą modlitwę 3 razy zły ma mniej do popisu wiesz mi.

      • Aniu zgadzam sie z Toba!mam podobnie, i po przeczytaniu tego co napisalas widze, ze trzeba sie modlic a owoce przychodza po..choc w trakcie plyna łzy i chec zakonczenia modlitwy..

    • poniekat tez odnioslam takie wrazenie czytajac swiadetwo, ale moglas to ujac troche bardziej dleikatnie. Nam latwo wyrokowac, a przypomnij sobie jak to bylo kiedy bylas nastalatką, male milosne problemy urastaja do rangi zyciowych i Ten aktualny zawsze wydaje sie byc Tym jedynym. Byc moze wlasnie tak jest jak napisalas..ale jedynie modlitwa da pewnosc ktora droge wybrac- z nim czy bez niego..

  2. Kasiu, nigdy nie dopuszczaj do siebie myśli o samobójstwie. Jestem przekonana, że dla ciebie zaświeci słońce. Jeśli się modlisz nowenną to nic się nie martw, wszystko się poukłada to kwestia czasu. Wiem że ci ciężko zwłaszcza że jesteś raniona nadal słowami przez swego chłopaka. Ktoś tutaj kiedyś napisał, że zaufał Maryi bez reszty i oddał Jej całe swe poranione serce z dziecięcą prostota. Maryja pocieszy zawsze i sytuację rozwiąże tak jak jest dla danego człowieka najlepiej. Poza tym otrzymasz inne dodatkowe łaski. Wycisz się i módl się wytrwale. Pozdrawiam, B.

  3. Kasiu,szkoda Twoich nerwów z takim człowiekiem nie da się żyć.Jestem mężatką ponad 40-ci lat i coś na ten temat wiem,zaufaj Matce Bożej Różańcowej Pompejańskiej i nadal odmawiaj Nowennę,Matka da Ci tę Łaskę,która dla Ciebie będzie dobra tylko cierpliwie czekaj.Serdecznie pozdrawiam.

  4. Cześć kochana 😉 byłam w identycznej sytuacji, tylko ze ja zaczelam się modlić już po zerwaniu. Chcialabym Cię jakoś pocieszyc, mam nadzieje, że moje słowa dodadza Ci otuchy 🙂 z moim chlopakiem było podobnie, pod koniec zwiazku zaczął strasznie odwalac. W koncu doszło do rozstania (za co teraz po części dziekuje, bo nie nawrocilabym się. Poza tym dzięki temu rozumialam nasze wspolne bledy, ktore byly zwiazane z grzechem). Plakalam, myslalam o smierci, bo pomimo tego, iz byl to krotki zwiazek, ja bardzo pokochalam tego chlopaka. No i doslownie cudem natknelam się na nowenne, którą zaczelam odmawiac w intencji uzdrowienia naszej relacji. I woesz gdzie mnie Maryja pokierowala? Do Pana Jezusa 😉 codziennie modle sie Koronka do Milosierdzia Bozego i powierzac Panu cala sytuacje proszac i powolujac się na jego milosierdzie. Widzę efekty..i nowenny i koronki. Chlopak ciagle na mnie patrzy, dowiedzialam sie, ze rozumie swoje bledy, nawet zaluje decyzji. Ale coz, poki co nawet nie rozmawiamy ze soba xd ale wiem, ze na dniach sie to zmieni. Co do Ciebie, nie pokazuj mu teraz tego. Mezczyzni tak maja, ze po jakims czasie nie potrafia rozrozniac uczuc. Nie naciskaj, nie ponizaj sie, tez idz na impreze..moze z nim? Tak byloby najfajniej. Powiedz mu jasno, prosto, ze cala sytuacja Ci nie odpowiada i on ma sie zreflektowac, bo nie chcesz podejmowac decyzji, ktorych bedziesz zalowac. No, too chyba na tyle. Aa, jeszcze najwazniejsze – duzo modlitwy o sama siebie. Powaznie!

  5. Mówicie jej, że ma sobie dać spokój, że to nie jest odpowiedni mężczyzna, ale ona kocha właśnie jego. Modlitwa z pewnością pomoże, rozwiąże się ta sytuacja, bo mam nadzieję da jej siłę i światło do działania. Ja też otrzymywałam światło dzięki NP, co powinnam robić, jak postępować dalej, choć nie zawsze słuchałam.

  6. Kochana, mogę poradzić tylko jedno-rób to samo co on…i nie pisz o samobójstwie bo to grzech… doświadczenia wiem jedno,żaden facet nie jest wart łęz, a na pewno nie taki,który robi to, co ten Twój a druga sprawa to jak psuje się w związku to przeważnie chodzi o osobę trzecią…
    Dostałaś dar życia i nie zmarnuj tego…możesz zr obić jeszcze wiele dobrego…

  7. Kasiu zapomnij o samobójstwie, to droga donikąd a może nawet do wiecznego potępienia. Ty jesteś młodą kobietą, musisz być silna i nie poddawać się bez walki o swoją szczęśliwą przyszłość. Samobójstwo, to po prostu kapitulacja, to zwycięstwo szatana, nie dasz mu chyba tej satysfakcji. Problemy w życiu hartują człowieka i prawdą jest, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Ania dobrze Ci radzi, sama odmawiam tę modlitwę do św. Michała Archanioła, naprawdę działa. Też mam ogromne problemy i czasami, to myślę, że dobrze byłoby się położyć spać i już nie obudzić, ale to zły duch nas tak dołuje, chce nas złamać, chce żebyśmy stracili nadzieję. Nadzieja jest w Bogu, modlitwie i zawierzeniu Mu całego naszego życia, naszych wszystkich problemów i rodzin a On już będzie wiedział jak nas poprowadzić, żebyśmy wyszli z tych doświadczeń lepsi, mądrzejsi i mocniejsi wiarą. Módl się o wiarę, nadzieję i miłość a reszta będzie Ci dodana. Nie upadaj na duchu, będzie dobrze, zobaczysz, że wszystko się pouklada !

  8. Witajcie, dziękuję Wam kochane za wsparcie.
    Wiem, że atakuje mnie szatan, te wszystkie myśli, załamanie, rozpacz, zwijanie się z płaczu. Minęło trochę czasu od kiedy wysłałam ten powyższy list. Od tamtego czasu stało się bardzo dużo. Było przez kilka dni szczęśliwie, czułam spokój, miłość, uspokojenie w sercu, że to ten człowiek, byłam przekonana, że to Matka Boża mnie utwierdza w przekonaniu, że ułoży wszystko, żebym się nie bała. W poniedziałek przed Najświętszym Sakramentem w kościele złożyłam obietnicę, że pojadę do Pompejów w podróż poślubną albo z pielgrzymką, złożę ofiarę na Sanktuarium, powieszę na łóżkiem obrazek MB Pompejańskiej i nie będę się z nim rozstawa oraz że będę dawać świadectwo o nowennie – obiecałam wszystko i wiecie co, wyszłam z kościoła, spotkałam się z chłopakiem, pokłóciliśmy się znowu, mimo iż w ostatnich dniach było bajecznie i rozstaliśmy się w płaczu, krzykach, złościach. Wiem, że podczas odmawiania nowenny często doświadczamy przeciwności, tyle osób już tutaj pisało o tym. MB objawiając się Fortunatinie też powiedziała, że najpierw choroba jej się pogorszy do tego stopnia, że już nikt nie będzie miał nadziei, ale Ona ją uzdrowi. Chciałabym w to wierzyć i nie zostać sama…

  9. Jeśli mogę coś doradzić, to: nie przerywaj NP,módl się litanią do Ducha Świętego codziennie i proś o pomoc swoją mame, która jest po tamtej stronie, mów jej wszystko co Cię boli a na pewno Ci pomoże.Jeszcze jedno, jeśli chce się otrzymywać łaskę; trzeba żyć w łasce uświęcającej. Idż do spowiedzi świętej, przyjmij komunię świętą a zło Cię zostawi w spokoju. Powodzenia Kasiu

  10. Witam ponownie! Widzę,że mój poprzedni wpis nie znalazł aprobaty i został usunięty – nie wiem dlaczego.Ale powtórzę jeszcze raz. Julito sama wyrzadzisz sobie krzywdę jesli zwiążesz się z człowiekiem uzależnionym i nieuporządkowanym moralnie. Myśl o dziecku, jesteś samotną matką wobec tego twoja sytuacja i tak jest skomplikowana i trudna.Bo samotne macierzyństwo nie jest sprawą łatwą. Nie komplikuj sobie życia i nie przysparzaj sobie cierpień.Zyczę Ci powodzenia.

  11. Rozumiem,że Kasia potrzebuje pocieszenia i jest ono takie,że Pan Bóg Kasiu kocha Cię ponad wszystko i jesteś dla Niego ważna, czy może być coś wspanialszego niż miłość Pana Boga??
    A co do tego beznadziejnego typa, który Ci to robi , moim zdaniem powinnaś najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie za co go kochasz, co zrobił dla Ciebie i dlaczego nie wyobrażasz sobie życia bez niego…Przeszłam coś podobnego, tyle,że my mamy dziecko a on odszedł kiedy miało niecałe 2 miesiące.
    Mężczyzna to głowa rodziny a jeśli może robić Ci coś takiego, pomimo tego,że widzi jak cierpisz pomimo tego,że zna Twoją sytuację to myślę,że nie zasługuje na Twoją miłość.

    • Popieram Izę. Może Kasiu masz własnie to szczęście od Boga, że ten chłopak pokazał kim jest. Gorzej by było, gdyby Ci to pokazał po ewentualnym ślubie. Ja mam pewne doświadczenia i myślę, że chciałabyś raczej usłyszeć, że dzięki NP on wróci do Ciebie i już będzie dobrym dla Ciebie człowiekiem. A ja Ci powiem, że dzięki NP będzie tak, jak dla Ciebie najlepiej zaplanował Bóg. I sądzę, że nie zaplanował Ci życia w ciągłej kłótni, niepewności, zdradzie. On się bawi, baw się i TY, udaj przed nim szczęśliwą bez niego, nie narzucaj mu się. ja Ci życzę, aby Najwyższy postawił jak najszybciej wartościowego chłopca. Tak będzie. Amen.

  12. Kasiu jestem z Tobą! Niech wiara, nadzieja i miłość będzie zawsze w Twoim sercu. Nie załamuj się, bądź wytrwała, módl się co dnia w Twojej intencji. Mam podobną sytuację dlatego bardzo dobrze Ciebie rozumiem i nie śmiałbym nawet oceniać tak jak robią to niektórzt poprzednicy. Pamiętaj, że My sami wiemy najlepiej jak jest.
    W modlitwie potężna siła. Z tą myślą budź się i zasypiaj. Wierzę mocno, żę Nam się ułoży, a nasze drugie połówki będą z Nami do końca. Pozdrawiam Ciebie serdecznie. Marek

  13. Witajcie, do Nowenny podchodziłam kilka razy i przeważnie podczas odmawiania zasypiałam, nie zdążyłam przed północą, bo praca, obowiązki itd. Nie czułam spokoju odmawiając różaniec, a przymus. I tak dwa, trzy dni i od nowa. Męczyło mnie to, ale powiedziałam sobie, nie poddam sie! I wiecie co? Po próbie, nie wiem, której wreszcie czuje, ze to jest to 🙂 Najpierw modlilam sie o chlopaka, kt bardzo kochalam, ale nam nie wyszlo. Zeby wrocil, zebysmy byli malzenstwem tak jak mi obiecal. Nie moglam skonczyc tej Nowenny.Pomyslalam, ze moze to nie Ten.Zaczelam sie modlic o najlepszego meza dla mnie, rowniez po kilku dniach, bol glowy i tabletki, zapomnialam o modlitwie.Az w koncu odezwal sie do mnie kolega sprzed lat, wrocil do kraju i zaczelismy rozmawiac.Czesciej i milej.Odmawiam Nowenne w Naszej intencji i pierwszy raz z radoscia, nie mogac doczekac sie nastepnego dnia, by moc ja znow odmowic. Jednoczesnie czuje spokoj, ze uda sie, Matka Boska mnie wyslucha, bo kilka lat temu nie moglismy byc razem, ze wzgledu na tysiace kilometrow i inne zwiazki.Pamietam, ze nikt mnie tak nie czul „przez skore” jak On.Odmaiwma Nowenne z ufnoscia i wiem, ze bede miala Meza i sliczna coreczke 🙂 Jak poczujecie spokoj odmawiajac Nowenne, bedzie to ta wlasciwa intencja 🙂

  14. Katarzyno to nie człowiek aby sie z nim wiązać, on nie dojrzał do milości a co dopiero do odpowiedzialności. Pamiętaj ze zawsze pierwsze lata związku są piękne i szczęśliwe to dopiero później wchodzi rutyna i zniechęcenie. Jeśli na tym etapie tak jest, to co będzie później? Odpędź od siebie to uczucie jestes warta kogos kto cie będzie kochał i dla kogo bedziesz najważniejsza, ale aby inna miłośc mogla zamieszkac w sercu ta musi zniknąć. Zdecyduj co wybierasz życie w niepewności, ciągłe rozterki czy szczęście przy boku kogoś kogo jeszcze nie znasz, ale który na pewno stanie na twojej drodze. Wylecz swoje serce abyś go nie przeoczyła żyjąc złudzeniem. Bo warto Kasiu oj warto.

  15. KASIU BÓG JEST DOBRY – ZAWSZE DOBRY I WIE CO DLA CIEBIE NAJLEPSZE . WIE TO LEPIEJ NIŻ TY, DLATEGO DOBRZE JEST MODLIĆ SIĘ O WŁASCIWY WYBÓR A NIE O TO CO ZA WSZELKĄ CENĘ CHCEMY -W TYM MOMENCIE NASZEGO ŻYCIA – BO TO WCALE NIE MUSI BYĆ DLA NAS DOBRE. WIERZ MI BÓG WIE LEPIEJ.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!