Grażyna: ogromny spokój odzyskany po odmawianiu Nowenny Pompejańskiej

Jak zaczęłam odmawiać nowennę:
Na początku odmawiania nowenny miałam ogromne wątpliwości ,czy uda mi się przez 54 dni zmobilizować na tyle aby wytrwać… Ale udało się i bardzo mnie to cieszy. Po krótkiej przerwie zaczęłam następną nowennę i następną… Tak wiele intencji… Tęsknota za pielgrzymką do Sanktuarium w Pompejach i nieoczekiwane spełnienie tego marzenia. Coraz większy spokój wokół siebie. Dużo łatwiejsze dokonywanie wyborów, Matka Boża pomaga dostrzegać rzeczy w prostszy sposób niż poprzednio. Zawierzenie Królowej Różańca Świętego oraz oddanie swoich kłopotów i zmartwień, to coś czego poprzednio nie udało mi się doświadczyć. Teraz łatwiej mi uwierzyć , że nie jestem sama, że zawsze mogę liczyć na wsparcie „z góry”. Wszystkich zachęcam do podjęcia próby odmawiania Nowenny Pompejańskiej (dodając zawsze do swojej intencji: zgodnie z wolą Twoją Boże, bo przecież nieraz trudno przewidzieć co tak naprawdę dla nas będzie najlepsze). Serdecznie pozdrawiam i życzę wytrwałości: Grażyna

A Ty co o tym myślisz? Napisz!