Faustyna: nie mam pojęcia co szykuje dla mnie Bóg

Alleluja!
A więc swoją nowennę w rozpoczęłam wraz z moją kuzynką pod koniec wakacji. Zawsze miałam nadzieję że w moim życiu pojawi się kiedyś chłopak i że napotkam w końcu miłość. Postanowiłam więc powierzyć się Matce Boskiej, aby drogi które mnie skrzyżują połączyły się z odpowiednim człowiekiem. Wytrwałam w modlitwie, chociaż nie zawsze to było łatwe.

Często zamykały mi się oczy i czułam się zmęczona. Jednak wierze w to, że każdy trud został doceniony. Do tej pory nie spotkałam jeszcze nikogo, ale nie mam pojęcia co szykuje dla mnie Bóg. Dzięki tej modlitwie dostałam wiele łask. Zresztą może was to rozśmieszyć ale mam dopiero 16 lat. Więc mam czas na wszystko i wierzę że Maryja we właściwym czasie ześle mi kogoś odpowiedniego. Mam zamiar rozpocząć jeszcze jedną nowennę w intencji mojej rodziny.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

6 myśli na temat „Faustyna: nie mam pojęcia co szykuje dla mnie Bóg

  1. Faustyno żałuję,że jak miałam szesnaście lat nie znałam nowenny pompejańskiej.Z pewnością uniknęłabym wielu niepotrzebnych zakrętów sercowych w moim życiu.To wielka łaska,że w tak młodym wieku masz tak dojrzałą wiarę.Wspaniale,trwaj na różańcu.Teraz jesteś już na zawsze dzieckiem rodziny różańcowej z Pompejów:)

  2. Wiara – jakże jest piękna, można! Dusza, która ma wiarę, wszystkiego może dokonać. Bóg udziela jej wszystkiego.
    Bł.Maria od Jezusa Ukrzyżowanego

  3. Faustyno 🙂 gdy przeczytałam Twoje świadectwo uznałam, że to idealny moment aby napisać pierwszy komentarz na tej stronie 🙂 Jak byłam w Twoim wieku (jakieś 9 lat temu więc jeszcze całkiem dobrze pamiętam 😀 )też baaaardzo chciałam mieć chłopaka. oczywiście modliłam się o „dobrego męża”, płakałam że „koleżanki mają a ja nie”, że jestem strasznie samotna. teraz wiem że był to bardzo dobry czas. mogłam rozwijać się gdzie i jak tylko chciała, ominęło mnie wiele nieprzyjemnych „przygód” i „przypadków”. No i nie było szczególnych problemów z zachowaniem czystości przedmałżeńskiej. dlatego im później tym lepiej 😀 teraz mam bardzo fajnego chłopaka, wszystkie „religijne sprawy” są dla niego oczywistością, tak więc warto czekać i się modlić o „dobrego męża” – potem będziesz się modlić żeby być „dobrą żoną dla dobrego męża” 😀 pozdrawiam

  4. Faustyno, masz dopiero 16 lat, dopiero pewnie zaczęłaś liceum. Przed Tobą długa droga jeszcze rozwoju, w której będą pojawiać się lepsi i gorsi mężczyźni koło Ciebie. Pewnie pójdziesz na studia, jesteś wierząca pojedziesz na jakąś oazę, Lednicę albo pójdziesz na pielgrzymkę. Miejsc i sposobności by poznać fajnych Gości będziesz mieć bez liku i napewno część z nich będzie nadawać na tych samych falach co Ty i będą widzieć w Tobie wartościowego człowieka a nie tylko ciało do wykorzystania i zaspokojenia się.

    Miłość nie zawsze zakwita za pierwszym spojrzeniem, dlatego może z kimś będziesz musiała posmsować miesiącami czy przegadać godziny na Facebooku. Bądź otwarta na wolę Bogę i drugiego człowieka.

    Ja natomiast gratuluje w tym wieku trafić na to forum, podzielam zdanie Justyny „będziesz modlić się o to by być dobrą żoną, dla najlepszego męża na świecie”.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!