Edyta: Spotkanie z ukochaną babcią

13 lat temu emigrowalam do U.S.A. I zaczelismy z mezem zalatwiac sprawy legalnego pobytu, droga to byla bardzo trudna i ciezka..Bardzo chcialam jechac do Polski ale nasza legalizacja przeciagala sie( wiec nie moglismy wyjechac do Polski) czasem grozilo nam ze wszystko sie zawali i skonczy bez powodzenia. Byl czas ze mialam depresjie z tego powodu ze nie moge pojechac do kochanego kraju i spodkac sie z blizkimi a zwlasza moja ukochana babcia.Postanowilam odmowic nowenne pompejanska.Blagalam Maryje zeby pozwolila mi sie spotkac z moja najukochansza babcia.

Po odmowieniu nowenny nie wydazylo sie od razu nic, ale przestalam sie martwic cala sprawa bo mialam poczucie ze oddalam ja Matce Boze ktora mi pomoze.Minely kolejne trzy lata babcia czula sie raz lepiej raz gozejale i tak swietnie jak na 90 pare lat.W tym roku nasza sprawa , bez zadnych problemow zakonczyla sie i wiosna pojechalam sie spodkac z moja 93 letnia babcia.

W nocy po pierwszym dniu nie moglam zasnac ze wzruszenia, bylam tak szczesliwa i tak Bogu Najwyzszemu wdzieczna ze pozwoli na to nasze ludzkie , ziemskie spotkanie.Wierze ze Matka Boska przyczynia sie do stanu zdrowia babci jak i pozytywnego zakonczenia naszych spraw emigracyjnych.Chwala Bogu za to. Jutro koncze juz trzecia nowenne w sprawie ktora przynosi mi wielki krzyz i cierpienie..staram sie nie poddawac w i miec nadzieje.

Po pierwszej nowennie w tej sprawie nie zostalam wysluchana. Jak do tej pory jest tylko cierpienie.Staramy sie od dziecko od dluzszego czasu, ale mimo wielu modlitw i wielu prosb zaniesionych do Boga przezylam 3 poronienia.Wierze jednak ze Maryja nie zostawi mnie z krwawiacym sercem i bolem , ze wyslucha…ze musze cierpliwie prosic i czekac…

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

4 myśli na temat „Edyta: Spotkanie z ukochaną babcią

    • potwierdzam .na tych mszach nawet sluchanych przez internet dzieja sie cuda.wiele bezplodnych par zachodzi w ciaze,wielu ludzi doznaje uzdrowienia.ja rowniez to przezylam:)

  1. Nie znam Twojego przypadku, ale za to znam mnóstwo kobiet nie mogących mieć dzieci, bo zepsuły sobie organizm wiele lat stosując antykoncepcję. Jednym się wtedy udaje, innym nie. Takie mam też koleżanki, nawet młode, ale środki antykoncepcyjne stosowały już bardzo wcześnie. Dwóm z nich pomogło in vitro i tak to wygląda najczęściej. zakładam, że na tym portalu takie przypadki nie mają miejsca i jest to jedynie ciężkie doświadczenie życiowe, nie zawinione, na które wytrwała modlitwa i wiara pomaga.

  2. Edytko, bardzo mnie poruszyło Twoje świadectwo. Ja też modliłam się nowenną pompejańską o możliwość spotkania się z chorą babcią, jeszcze przed śmiercią, i zostałam wysłuchana! 😉 Jest jeden święty, który wyprasza wielu parom małżeńskim narodziny dziecka, jest to św. JAN PAWEŁ II. Istnieje wiele świadectw na ten temat. Drugą rzeczą, którą mogę Ci polecić, jest odwiedzenie kliniki naprotechnologii NaProMedica w Białymstoku, w której leczone są pary małżeńskie i ich problemy z płodnością (podobne kliniki są w Licheniu i chyba w Gdańsku). Zostaniesz tam właściwie przyjęta, zrozumiana i zdiagnozowana (co przeszkadza temu, abyś była mamą, jakie schorzenie), a potem leczona. Klinikę prowadzi bardzo Boży człowiek, który własną pracę traktuje jak powołanie i misję, dr Tadeusz Wasilewski. Niech Bóg ma Ciebie i Twego męża w swojej opiece.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!