Dawid: To działa

Zaczynając swoją pierwszą nowennę rok temu nigdy nie pomyślałbym , że kiedykolwiek umieszczę tutaj swoje świadectwo. Wiem , że muszę to zrobić ponieważ mam ogromny dług wdzięczności wobec Maryi. A więc od początku. Odmówiłem dwie nowenny pompejańskie każdą w innej intencji i po roku w miesiącu różańca świętego obie się spełniły pierwsza 4 pazdziernika a druga dzień później. Myślałem , że Matka Boża nie wysłucha moich modlitw a tu po roku czasu dwie nowenny jedna po drugiej zostały wysłuchane Cud !!! Pierwsza nowenna dotyczyła Pracy a druga bardziej osobistych spraw ale tylko cud mógł sprawić aby zostały wysłuchane. Teraz wiem , że na pewno rozpocznę kolejną nowennę i będę o niej mówił wszystkim. Umieszczam to świadectwo po to aby dać więcej wiary tym którzy mają chwile zwątpienia. Zaufajcie Maryi Ona was nie zostawi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

24 myśli na temat „Dawid: To działa

  1. Twoje swiadectwo dodaje otuchy. Ja tez sie modle juz 4 Nowenne Pompejanska ale moja glowna prosba nie zostala jesze wysluchana, wierze jednak, ze w odpowiednim czasie sie spelni. Chociaz jest mi bardzo ciezko, modle sie nadal i to jet juz cud bo nie wyobrazam sobie dnia bez modlitwy rozancowej.

    • Do „Dawid”
      Ja też chcę się podzielić wielką łaską zdrowia i życia otrzymaną przez moja siostrę w intencji której odmawiałam pierwszą Nowennę.Siostra była bardzo ciężko chora, nic nie pomagało,żadne leki.Była cały czas leczona,poprawy nie było, dosłownie”wyła” z bólu, schudła 14 kg i ważyła już nieco ponad 40 kg.Powiedziałam jej, że zaczynam odmawiać w jej intencji Nowennę.Po kilku dniach badał ją lekarz w szpitalu i dał jej adres do baaardzo dobrego lekarza. Stwierdził on,że jest bardzo żle leczona, nie tak jak należy tę chorobę leczyć i dobrze,że do niego trafiła, bo jeszcze tydzień i cały organizm byłby do końca zarażony,nastąpi zakażenie krwi, sepsa i śmierć.Była to ostatnia chwila.Ten lekarz wyleczył ją całkowicie i po bardzo długim zwolnieniu lekarskim już kilka miesięcy pracuje i dobrze się czuje.Daję to świadectwo, aby podziękować naszej Kochanej Królowej Różańca Świętego i powiedzieć wszystkim aby ufali, nawet gdy po ludzku wydaję się sytuacja bez wyjścia. Jestem teraz w trakcie odmawiania drugiej Nowenny.Ale trzeba ją mówić z wiarą i przekonaniem w 100%, to nie telefon alarmowy, tylko wiara i wytrwałość w odmawianiu.Jakże bardzo rozumiem tych co piszą, że jest trudno.Różaniec nie jest trudny, tylko jest bardzo ciężką bronią przeciw złemu. Ile było podszeptów, ile myśli żeby przerwać, ile nagle różnych czynności do zrobienia??? Wytrwałam,ale nie sama,prosiłam przy odmawianiu Boga, Matkę Bożą,św.Michała Archanioła i innych.Teraz wierzę że będę wysłuchana, chociaż wcale na to nie zasługuję.Matka Boża nazwała Nowennę Modlitwą nie do Odparcia i ja w to w i e r z ę i polecam wszystkim.

  2. Kochani trzeba wierzyć 🙂 nowenna to nie takie „hokus-pokus”. Nie jest łatwo rozumiem, warto jednak sie modlic i prosic a Maryja wie co dla nas najlepsze. Cieszę sie ze trafiłam na nowenne i cieszę sie czytając kolejne świadectwo, bo dzięki temu wierze mocniej. Smutek minie bo nawet po najstraszniejszej burzy zawsze pojawia sie tecza 🙂
    Gorąco pozdrawia

  3. ja także mam wrażenie że Maryja zawsze wysłuchuje intencjii i niektóre ] mogą być odrazu spełnione a niektóre potrzebują czasu albo Maryja najpierw musi Nam wyprostować kilka spraw lub spojrzenie na intencje.Dzięki wielkie za to świadectwo naprawdę daje wiarę:)pozdrawiam

  4. Ja swoja nowenne odmówiłam na poczatku tego roku.Teraz śmiało mogę powiedzieć ze Najswietsza Panienka dokonała cudów 😉 W połowie roku moja rodzina otrzymała mieszkanie w co trudno było nam uwierzyc i przede wszystkim moje zycie uległo zmianie.Wróciłam do domu do bliskich,znalazłam nowa pracę no i najwazniejsze tato zrezygnował z alkoholu i papierosów po części dlatego ze zachorował,ale ma silna wole i Dzieki Panu Bogu moge śmiało powiedzieć ze zmienił zycie naszej rodziny 😉 Chciałabym aby każdy mógł to przeczytać gdyż za posrednictwem różańca i Najswiętszej Panienki wiele łask może na nas spłynąć 😉 Polecam modlitwe różancowa kazdemu 😉 Trzeba ufać że wszystko sie ułozy i zawierzyć Matce Bożej 😉

  5. Witam wszystkich,
    chciałabym się podzielić moimi doświadczeniami związanymi z odmawianiem Nowenny P.
    Odmawiam ją od ponad roku. Nie zawsze wytrwałam, lecz 3 nowenny zdołałam odmówić od końca. Podczas odmawiania doświadczyłam wiele łask zarówno ja , jak i moja rodzina. Serdecznie zachęcam do odmawiania tej przepięknej modlitwy. Dzisiaj nie potrafię ani jednego dnia przeżyć bez nowenny. Miejcie ufność w tą modlitwę.
    Pozdrawiam.
    Agata

  6. Bardzo Ci dziękuję za to świadectwo. Ja odmówiłam 3 NP w intencji uratowania mojego małżeństwa. Widzę dużo zmian na lepsze, ale nasze małżeństwo nadal jest zagrożone, gdyż mąż bardzo się ode mnie odsunął. Wiem, że nasze małżeństwo zostanie uratowane, ale czekanie jest takie trudne, a zły szaleje, zwłaszcza wtedy, gdy bardzo się starasz i wydaje się, że jesteś już tak blisko Boga. Dzięki takim świadectwom ma się siłę, żeby trwać w modlitwie i czekać , bo Pan zawsze dotrzymuje obietnic

    • Witam Wszystkich,

      Nowennę Pompejańską zaczynałam odmawiać już kilka razy – zawsze w tej samej intencji – żadnej nie ukończyłam (mam nadzieję, że teraz mi się uda). Pomimo iż nigdy nie dotrwałam Maryja udzieliła mi wielu łask w tym realizuje się intencja, w której cały czas się modlę.
      Konstancjo – miałam bardzo duże problemy w małżeństwie modlitwa i udział w Sesji Kana bardzo nam pomogły. Teraz staramy się budować małżeństwo razem z Bogiem. Uważam, że Maryja poprzez te rekolekcje wskazała nam drogę do uratowania naszego małżeństwa. Poczytaj na ten temat w internecie.

      Pozdrawiam
      Iwona

        • Aga,
          Mówisz, ze nie ma sprawiedliwości, że nie ma sensu. Zapewniam cię że jest i to bardzo głęboki sens, tylko my nie o wszystkim wiemy. Zaufaj całkowicie woli Bożej, chociaż wydawać ci się będzie to po ludzku niemożliwe. Przecież BÓG to Sprawiedliwość,a my myślimy naszymi kategoriami, bo tu na Ziemi to masz rację, rzadko mamy sprawiedliwość.Wytrwaj. Z Bogiem

  7. przeczytałam wiele świadectw na tej stronie, ale to skłoniło mnie do komentarza, bo akurat dzisiaj mam kryzys cierpliwości, ale wiem i czuję, że muszę poczekać jeszcze, a wszystko się ułoży :).
    Syr 1,23
    Bardzo dziękuję za to świadectwo, naprawdę dało mi wiele nadziei! 🙂

  8. Cześć aga ! Widzę, że masz doła, ja też tak miewam i wydaje mi się, że wszyscy mają lepiej niż ja, mnie Pan Bóg tak ciężko doświadcza, gdzie Opatrzność Boża, błogosławieństwo Boże. Odmówiłam 2 NP, w jednej sprawie jest lepiej, ale z drugą bardzo źle. Zaczęłam 3 NP z nową intencją i cierpliwie czekam na pomoc z nieba. Jestem pełna nadziei, modlę się często o wiarę nadzieję i miłość, w końcu to trzy Cnoty Boskie. Każdy zasługuje na szczęście i Ty i Ja, tylko Pan Bóg ma wobec nas plany, których jeszcze do końca nie rozumiemy. Głowa do góry, różaniec do ręki i uśmiechnij się, Jesteśmy dziećmi Boga a Naszą Matką jest Matka Boga, nigdy Nas nie zostawi bez opieki!

    • Mnie cierpliwość ani nadzieja nie pomogą, bo moje intencje się już „przeterminowały”, został tylko żal, może u Boga jest wieczne teraz ale na ziemi czas biegnie szybko. Skoro Bóg ma wobec mnie inne plany ok, ale nie muszę z tego powodu skakać z radości.

      • Do Agi! Widzę, że masz kryzys, tak jak ja i pewnie wiele innych osób, bo jesteśmy tylko ludźmi. To nie wstyd mieć doła, sęk w tym, żeby się pozbierać i próbować od nowa. Pomyśl, co Ci da „dołowanie się”?
        Tylko diabeł zaciera ręce, że mu się udało. On chce żebyśmy byli nieszczęśliwi. Najważniejsze to „zebrać” się w sobie, poprosić Boga o pomoc i iść dalej. Nie na darmo Pan Jezus upadał i to aż trzy razy, ale za każdym razem powstawał. Mi w tej chwili jest też wyjątkowo ciężko, bo mam wrażenie, że w sprawie o którą się modlę nic się nie zmienia. Wiem też, że to nieprawda, bo to szatan chce, żebym tak myślała. Zawsze wtedy, kiedy wydaje mi się, że jest lepiej atakuje ze zdwojoną siłą. Ale wiesz co? Przypominam sobie sytuację sprzed wielu, wielu lat, kiedy modliłam się o pewną rzecz i Pan Bóg jej nie spełnił. Byłam wtedy bardzo zawiedziona. Dziś wiem, że gdyby to zrobił, byłabym bardzo, ale to bardzo nieszczęśliwa. Pomyśl! Nasze życie jest jak puzzle. Wciskasz na siłę jakiś element, bo wydaje Ci się, że to ten, który pasuje.O tym, że to nieprawda dowiadujesz się dopiero wtedy, gdy znajdziesz ten właściwy. Zaufaj Bogu. Ty nie wiesz wszystkiego, ale znasz Tego, Który wie.. Modlitwa wg ks. Dolindo powinna Ci pomóc.Obiecuję, że pomodlę się dzisiaj w Twojej intencji. Myślę, że nie ja jedna.Wspaniałe jest to, że większość osób na tej stronie ma swoje problemy, a jednak przejmuje się sprawami innych. Może Ty też powinnaś zostać czyimś Szymonem Cyrenejczykiem ? Rozejrzyj się dookoła! Może jest ktoś, kto potrzebuje twojej pomocy. Czasem jest to najlepszy sposób, aby wzmocnić siebie. trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś przeczytam Twój wpis jaka jesteś szczęśliwa 🙂
        Ja wiem jedno! Mimo lepszych i gorszych dni będę szczęśliwa, bo poprosiłam Boga o pomoc, a On powiedział, że ktokolwiek mu zaufa będzie wysłuchany. A Bóg zawsze dotrzymuje słowa !!!

  9. Też dziś przeżywałem kryzys, jestem w 19 dniu NP i nic nadzwyczajnego się nie stało w mojej intencji, ale i tak otrzymałem spokój wewnętrzny, radość i umocniłem swoją wiarę.

    Jak budzą się we mnie wątpliwości to zaglądam na tą stronę i szukam pocieszenia w Waszych świadectwach. Wiele z nich trafia do mnie, wiele jest podobnych do tego co ja czuje. Na ciężkie chwile polecam akt zawierzenia Panu Jezusowi wg ks. Dolindo, oprócz tego wspaniałe świadectwo jak walczyć z przeciwnościami losu, być wytrwały w swoich próbach daje Nick Vujicic:
    http://www.youtube.com/watch?v=k3MvN1xnTOQ

    Poznałem go dzisiaj dzięki tego forum i od razu mi pomógł i natchnął dalej siłą by dalej zawierzyć Maryi w swoich problemach.

  10. Witam wszystkich.Dzisiaj rozpocząłem pierwszą swoją litanię w intencji mojej małżonki z prośbą o powrót do zdrowia.Jestem bardzo przejety i pełen nadziei…Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

  11. Dzisiaj juz 4 raz odmowilam Nowenne. Przyznam, ze po modlitwie czuje sie bardzo dziwnie, w jakis sposob niesamowicie, jestem pelna nadziei. Ta modlitwa jest teraz dla mnie jedynym ukojeniem, poniewaz jestem bardzo mocno zakochana w osobie, ktora kilka dni temu mnie zostawila. Nie potrafi wybaczyc mi moich bledow i uwierzyc mi w pewne rzeczy, mimo ze ja kiedys przebaczylam jemu i wiele mnie to kosztowalo. Wierze gleboko, ze fakt iz bylam w stanie mu przebaczyc a modlitwa do NMP pomoga mi. Wiem, ze on rowniez mnie kocha i jestem przekonana, ze to ten jedyny. Moje zycie bez jego milosci jest dla mnie kompletnie bez sensu, wiec wierze i czekam. Jednak nie do konca mi to pomaga. Wczoraj mialam bardzo silne zalamanie, placz i uczucie depresji nie chcialy ode mnie odejsc. Sadze ze to ma mnie odganic od tej molitwy, ale j

  12. *ciag dalszy*a nie zamierzam sie poddawac i wierze ze Maryja i Bog mi pomoga gdyz teraz kazdy dzien bez niego jest pusty a mi przychodza do glowy najgorsze mysli. Czas jest tu istotny, gdyz dlugo tak nie pociagne. Blagam,modlcie sie za mnie!

    • do Molly,
      mam tak samo od kilku dni, ale wiem, że nie wolno się poddać, bo co nam zostanie? Będzie jeszcze gorzej. Ofiaruj Panu Bogu swoje cierpienie, a Mateńkę poproś o pomoc. Odzyskasz spokój. I szukaj, ciągle szukaj Boga- nowe modlitwy, nowe artykuły plus pismo święte. Wierzę, że w ten sposób odnajdziemy szczęście. W końcu Pan Jezus powiedział ” szukajcie, a znajdziecie, proście, a będzie wam dane „. Bóg nie kłamie, tylko to jest proces, który wymaga czasu i cierpliwości i o tę cierpliwość najtrudniej. pomodlę się dziś za Ciebie. Ty postaraj się zrobić coś dobrego dla kogoś innego i ofiaruj to Panu wraz z modlitwą 🙂

  13. Dziękuję Ci że to napisałeś Dawid, mam nadzieję ze i ja zostanę wysłuchana, a jeśli nie lub dopiero za jakiś czas –> to że dostanę tyle siły by jakoś to wszystko godnie przeżyć; jakkolwiek się stanie chciałabym, czuć że Matko Boża jest obok i nie jestem jej obojętna.
    Pozdrawiam Was wszystkich i dziękuję Wam za Waszą wiarę

A Ty co o tym myślisz? Napisz!