Agnieszka: Wysłuchana prośba

Zupełnie przypadkiem natknęłam się na stronę o Nowennie Pompejańskiej. Bez chwili zastanowienia zdecydowałam, że rozpoczynam tę modlitwę w intencji rozeznania mojej drogi zawodowej i jej realizację w odpowiednim czasie, aby dobrze pogodzić ją z życiem rodzinnym. Chodzi o to, że nie mam pracy, zajmuję się domem i dziećmi i nie wiem czy tak ma wyglądać moje życie, czy zupełnie inaczej.Początki w odmawianiu Nowenny Pompejańskiej nie były łatwe, często odczuwałam niechęć, zdarzały się myśli, że to nie ma sensu, ale nie poddałam się i zawzięcie kontynuowałam modlitwę. W ostatnim dniu części błagalnej dowiedziałam się, że w niedalekiej przyszłości mam szansę otrzymać pracę. Byłam zaskoczona i szczęśliwa, że modlitwa może zdziałać takie rzeczy. Zaczęłam część dziękczynną Nowenny Pompejańskiej, którą kończę 14 października, a 15 zaczynam nową pracę. Dziękuję Maryi za wysłuchanie mojej modlitwy. Myślę, że wkrótce zacznę następną Nowennę. Na prawdę warto!!!

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

31 komentarzy do "Agnieszka: Wysłuchana prośba"

Powiadom o
avatar
Agnieszka
Gość

Witam,juz tyle nowenn odmówiłam w sprawie pracy,konkrtenej pracy,i nic,do tej pory ta nowenna cos mi dawała. Teraz nic mi nie daje ta nowenna/ Myślałam i wierzyłam, że tym razem uda sie,a jednak na to wychodzi że nie. Zazdroszcze innym, że dostają o co proszą

Teresa
Gość
Teresa

Witaj Agnieszko ja również nie dostałam od razu pracy po odmówieniu nowenny, dopiero po 3 nowennie, wszystko ma swój czas i na pewno dla Ciebie przewidziana jest praca w odpowiednim czasie.

Agnieszka
Gość

Tylko ze ja juz tyle lat sie modle o prace,przynajmniej 3 lata z przerwami, napewno wiecej niz 3 razy,widocznie nie akzdy moze dostac taką łaske,

aga
Gość

Mam tak samo. Już nie wierzę w tę nowennę. Postaram się zapomnieć, że kiedykolwiek ją odmawiałam.

marcela
Gość
marcela

Hej Agnieszka, mi tez było bardzo przykro kiedy czytalam wpisy, ze inni zostali wysluchani, a ja ciągle jestem bez pracy, czasami wchodziłam na to forum i nie mogłam powstrzymać się od płaczu, nie mogłam znieść rad i pytań które inni mi stawiali, dlaczego nie pracuję, ze powinnam bardziej szukac. To jest naprawde czas wielkiego cierpienia, nie zrozumią ci, którzy mają prace, ale uwierz, ja naprawde zostalam wysluchana po roku od Nowenny. Teraz wiem, ze gdyby nie to, nie przeczytalabym paru ksiązek, nie modlilabym się za dusze czyścowe, nie myslalabym tak jak teraz

teresa
Gość
teresa

Aga nie myśl w ten sposób.Matka Boża ma dla Ciebie na pewno plan ale nie możesz przestać JEJ ufać a tym samym dać satysfakcję szatanowi.Zaufaj, a wszystko będzie dobrze.

JOANNA
Gość
JOANNA
Tak łatwo się zniechęcić nie będac wysłuchaną w konkretnej sprawie. I mieć pretekst, żeby dać świadectwo, że Nowenna jest nic nie warta. A przecież nie chodzi o to by spełniały się wszystkie nasze marzenia, bo nie nam oceniać jakie są plany Boże względem nas. Modląc się mamy pragnąć tego, czego Bóg dla nas chce, tzn. czegoś najlepszego dla nas, tylko że my nie zawsze chcemy dla siebie tego, co jest dla nas najkorzystniejsze, bo nie znamy planów Bożych względem nas. Bóg jest Tym – Ojcem, który nas kocha, ale ma dalekosiężne plany wobec nas. Jak większość z nas się już… Czytaj więcej »
A.S.
Gość

Tak, ale jednak jeść trzeba, płacić rachunki także. Ja nie dziwię się, że trudno jest wciąż ufać, gdy prosi się o podstawowe dobro- możliwość zapracowania na środki do życia, a Ojciec, który może wszystko- milczy… Cóż, kto zrozumie Boga? Może rzeczywiście trzeba kilku NP, może trzeba się „dobijać”, jak ten człowiek po chleb nocą z przypowieści?
Jedno pewne: nie ustawaj! W końcu Bóg odpowie. Może chce wiedzieć, jak jesteś wytrwała?

Agnieszka
Gość

Dzięki za słowa,czuje smutek , że Mateczka mnie nie wysluchała,ale będe się dalej modlić,

JOANNA
Gość
JOANNA

Poszukując Nowenny do Św. Charbel a Makhlouf natknęłam się na wspaniałe świadectwa ludzi, którzy mimo tego, że będąc wierzącymi od dziecka, zrozumieli w którymś momencie swego życia, że im czegoś brakuje do pełni szczęścia i znaleźli w swych poszukiwaniach odpowiedź, że jest nią JEZUS.
Polecam wszystkim dla otuchy znalezienia osobistej więzi z Chrystusem wcześniejsze poszukiwania ludzi, którzy już Go znaleźli i wiedzą, może nie jak żyć, ale jak trwać przy Chryustusie, który zabiega za nas o nasze szczęście. : SzukajacBoga

Barbara
Gość
Barbara

aga proszę Cię nie poddawaj się !
Ja już od 1,5 roku modlę się bardzo ważnej dla mnie sprawie, odmawiam wiele modlitw, nowenn, nowennę pompejańską też odmówiłam i czekam z nadzieją na pomoc z nieba. Jedno wiem na pewno, każda modlitwa jest jak lokata na niebiańskim koncie i będzie procentować.
Z czasem nabrałam dużo cierpliwości i pokory do wszystkiego, co mnie w życiu spotyka. Mam ciągle nadzieję i tego Ci życzę !

aga
Gość

Dlaczego w życiu nic dobrego mnie nie spotka, nic pozytywnego, tylko same zmartwienia i problemy? Dlaczego nie zasługuję na odrobinę szczęścia, jak inni? Dlaczego nie mogę sobie pozwolić na wakacje, na spokojny sen. Całe noce przemodliłam i przekłakałam, to ma być życie? Mam dość słuchania jaki to Bóg ma dla mnie super plan, bo żadnego planu nie ma. Inni się nie modlą i też mają pracę, rodzinę, przyjaciół, pieniądze i wakacje.

JOANNA
Gość
JOANNA
Wspaniale, że mimo wszystko zadajesz sobie to pytanie Dlaczego? Tylko, że jest to robienie wyrzutów Panu BOGU. Niemniej jednak – lepiej z Bogiem rozmawiać i starać się wsłuchiwać w Jego Głos, niż iść przez życie samotnie i być może natrafić na swej drodze na kogoś, kto zaspokoi naszą pychę, zaproponuje łatwe, ale niekoniecznie uczciwe pieniądze. Mamy wybór. To jest nasze życie i nasza będzie śmierć-kiedyś. Pytanie tylko, kto nam kazał żyć i dlaczego, no i jak mamy żyć, żeby być szczęśliwi? Jest kolor czrny i biały, są kolory pokrewne. Jest Niebo i Piekło i mieszanie się dobra ze złem. A… Czytaj więcej »
aga
Gość

Jeśli to miała być odpowiedź na moje pytania, to jest nie na temat. A jeśli nie to przeprasza

gosc
Gość
Aga 🙂 nie jesteś sama.Ja nigdy nie byłam z własnymi dziećmi na wakacjach,a one powoli wchodzą już w dorosłość 🙁 Kiedy były małe,to na spacery chodziliśmy do lasu,bo w mieście musiałam omijać budki z lodami,bo nie było mnie stać na trzy lody.Pracy nie mogłam znaleźć,bo nigdzie nie chciano matki z małymi dziećmi,a szukałam wszędzie,nawet te z najniższej półki.Na męża nie mogłam liczyć.Do dzisiaj mam problemy finansowe i rodzinne oraz cała masę innych.Można by o nich książki pisać.Chciałam tylko powiedzieć,że jedno zdanie,,które kiedyś usłyszałam w tv z ust św pamięci Marianny Popiełuszko,której syna brutalnie zamordowano, wcisnęło mnie w fotel.Ta kobieta,wracajaca z… Czytaj więcej »
JOANNA
Gość
JOANNA
JOANNA
Gość
JOANNA

Cyt.:
„Modlitwa nie zmienia postanowień Boga, ale zmienia tego, kto się modli”

JOANNA
Gość
JOANNA

Rozumiem to w ten sposób, że Bóg przeznaczył dla mnie to co Jego zdaniem jest dla mnie najlepsze, żebym mogła się Mu przysłużyć do szerzenia wiary, dobra i ostatecznego zwycięstwa dobra nad złem. Wielekroć upadam, grzeszę, nie dotrzymuję danych postanowień, ale pragnę się podnosić i dopytywać Pana Boga, co mam czynić, żeby Mu się podobać i by wypełniła się Jego wola względem mnie, bym Go nie zawiodła, a na sądzie ostatecznym, żeby bilans na tyle okazał się pozytywny, bym mogła pozostać przy Bogu i żyć w szczęśliwości wiecznej.

aga
Gość

Dlaczego w życiu nic dobrego mnie nie spotka, nic pozytywnego, tylko same zmartwienia i problemy? Dlaczego nie zasługuję na odrobinę szczęścia, jak inni? Dlaczego nie mogę sobie pozwolić na wakacje, na spokojny sen, na kupienie jednej rzeczy za 10 zł, bez zastanawiania się jak się bez niej obejść to zaoszczędzę 10 zł. Całe noce przemodliłam i przepłakałam w samotności, to ma być życie? Nie robię żadnych wyrzutów Bogu, pytam was. Ale wy nie znacie odpowiedzi, więc lepiej powiedzieć coś co nie ma związku z tematem, zmienić temat.
Rozumiem nie będę już o nic pytać

JOANNA
Gość
JOANNA
Masz rację, że nie znam odpowiedzi jakie są plany Boga względem konkretnie Ciebie. Więc nie moge Ci dać recepty o którą pytasz nas śmiertelników. Nie wydaje mi się że zmieniam temat. Tak jak Ty wciąż poszukuję odpowiedzi – jak żyć ? Ostatnio ktoś opisywał historię pewnego starca, bardzo ufającego, że Bóg go uratuje i zignorował 3 razy łodzie ratunkowe, które podpływały do niego z propozycją ewakuacji przy powodzi. Ciągle tylko przemieszczał się coraz wyżej: z parteru na 1-sze piętro, potem na 2-=gie, potem na dach, aż się utopił. Na sądzie ostatecznym z wyrzutem zapytał Pana Boga dlaczego go nie uratowł,… Czytaj więcej »
aga
Gość

Nie rozumiesz mnie Joanno, nie rozumiesz o czym mówię

aga
Gość

Chciałam tylko powiedzieć, że nie otrzymałam konkretnych łask o które się modliłam i nie wmawiajcie mi, że otrzymałam, kiedy nie otrzymałam, bo to jest kłamstwo i manipulacja.
Tak czy siak ta nowenna nie działa tak ja tu opisujecie, nie wierzę że ta nowenna jest prawdziwa. Wierzę w Boga i odmawiam Różaniec, ale ta nowenna ma taką samą wartość jak każda inna modlitwa. Nie ma modlitw nie do odparcia. Myślice, że tacy sprytni jesteście, znaleźliście cudowną modlitwę dzięki której wszytko sobie załatwicie? Otóż nie, nie ma takiej modlitwy, bo to Bóg decyduje komu udziela łask a komu nie.

JOANNA
Gość
JOANNA
Agusiu ! Trudno się z Tobą nie zgodzić w kwestii, że to Bóg decyduje, komu udziela łask od razu w takiej formie o jaką prosimy, a komu nie, ale na pewno udziela łask, być może w formie innej, bo ta o którą prosimy jest dla nas niekorzystna w ogóle lub na chwilę obecną. Jesteśmy Jego dziećmi, wiemy zbyt mało, nie znamy swojej przyszłości, możemy tylko dążyc do jakichś wytyczonych celów, spróbować spełniać swoje marzenia. Co nam zostaje, jak nie oddać się pod opiekę najlepszej Matki, Ona wyprosi dla nas najlepszy los, a że po drodze wylejemy trochę łez, to wiesz,… Czytaj więcej »
aga
Gość

„Będzie raz łatwiej, raz trudniej”U mnie zawsze jest trudniej, nigdy nie mam łatwiej, dlatego jestem taka zgorzkniała

JOANNA
Gość
JOANNA

Przykro mi Agnieszko, że w takich czarnych barwach, tylko i wyłącznie, postrzegasz swój świat. Jak byś chciała żebym Ci pomogła, co mogę konkretnie zrobić dla Ciebie, żeby życie stało się dla Ciebie bardziej przyjazne-powiedz, proszę.

aga
Gość

Nic nie możesz zrobić, przez internet nie da się pomóc

JOANNA
Gość
JOANNA
A czego potrzebujesz ? Pieniędzy, ubrań, pracy, jedzenia. Daj jakieś namiary na siebie, albo przez moderatora-Pana Marka i jakoś Ci pomożemy, chociaż doraźnie, na początek. Może stworzymy jakąś organizację wymiany, która okaże się skuteczniejsz od Urzędów Pracy. Może powiedz do jakiej Parafii należysz. Może przy Parafiach powinny zaistnieć jakieś pośrednictwa, dzięki którym ludzie będą przynosić to co jest im zbędne, a inni z tego skorzystają, albo otrzymają strawę, za jakąś pomoc w porządkach, umyciu okien np., skoszeniu trawy, czy dotrzymaniu towarzystwa, np. na wspólnej modlitwie osobom, które nie mogą się ruszyć z domu i pójść do kościoła, albo zawieźć kogoś… Czytaj więcej »
aga
Gość

Potrzebuje pracy, przyjaciele rzeczywistego nie wirtualnego, odpoczynku, lekarza na którego nie trzeba czekać w kolejce, zdrowia i siły. Nie dzięki dam sobie radę sama, jak zwykle.

JOANNA
Gość
JOANNA
Milczysz, nie wiesz jak prosić o konkretne potrzebne Ci rzeczy. Żeby coś zmienić w swoim życiu musisz się przełamać, musisz spróbować sprecyzować co jest Ci niezbędne na chwilę obecną, bez czego nie m ożesz się obejść, co tak bardzo Cię przygnębia. Przecież nikt nie będzie Cię posądzał o chęć wyłudzania. Jesteś osobą wierzącą – szukającą pomocy. Nie przyszłaś tutaj, żeby sobie z nas zakpić i wystawić na pośmiewisko naiwniaków spieszących z radą i pomocą. Dlatego sprecyzuj, czego poptrzebujesz, a już na pewno Pan Marek znajdzie sposób, żeby Ci to dostarczyć, gdy zrobimy razem jakąś rzeczową, czy finansową zrzutę. Bóg istnieje… Czytaj więcej »
aga
Gość

Z Panem Bogiem, może się jeszcze kiedyś odezwę tutaj

JOANNA
Gość
JOANNA
Nie zauważyłam, że wypisałaś się wcześniej. Jeśli jesteś w stanie przeżyć i autentycznie dasz sobie radę bez naszej rzeczowej pomocy, choć zastanów się nad tym jeszcze i nie wstydź o tym powiedzieć, bo naprawdę możemy to jakoś załatwić……..? Niewątpliwie polecać Cię będziemy, wszyscy Ci którzy mają w miarę stabilną sytuację życiową, jak również Ci którzy są na skraju wyczerpania, w modlitwach za siebie samych i tych bardziej potrzebujących od nas, a Bóg nie pozostawi nas na pustyni i nie pozwoli umrzeć z pragnienia. Polecam Ciebie i siebie, i każdego z nas pod opiekę Najświętszej Matki. Odezwij się jeszcze koniecznie, czy… Czytaj więcej »
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij