Monika: Moje spojrzenie na życie uległo zmianie

Na początku nowenny było mi się trudno modlić,często bolała mnie głowa ,miałam nawet gorączkę ,bolało mnie wszystko ,ziewałam i męczyłam się ,ale odmawiałam nie zawsze w należytym skupieniu bo było mi ciężko zwłaszcza ,że na początku odmawiałam całą za jednym zamachem.

Potem pojawiły się trudności inne takie od zewnątrz przychodzące-zły się ewidentnie wściekał,płakałam ale powiedziałam sobie przetrwam to i modliłam się dalej pomimo tego czułam się bardzo bezpiecznie , jakoś tak inaczej niż zawsze większy spokój był we mnie ,łatwiej mi było znieść trudności niż dotychczas.

A pod koniec ewidentnie pojawiały się cuda ,dostałam znak co mam robić i jak się przygotować do przyszłości oraz odnowiła się pewna znajomość.Osoba ta zamówiła za nas siedem Mszy dziennie do końca życia. Codziennie mam wrażenie ,że spotyka mnie coś dobrego i tak się dzieje. Moje spojrzenie na życie uległo zmianie. Brakuje mi tej modlitwy ,teraz odmawiam inne ale zapewne wrócę do NP.Polecam wszystkim Mateczka odmieni wasze życie na lepsze,ale trzeba mocno wierzyć i każdego dnia mieć nadzieję.

2 myśli na temat „Monika: Moje spojrzenie na życie uległo zmianie

  1. Tak, to bardzo istotne, żeby pojawiały się te znaki i jasność w kwestii własnego postępowania. Trochę tego już doświadczyłam i wiem jakie to piękne.

  2. Bóg zapłać za świadectwo 🙂

    I Chwała Panu! 🙂 Zawsze to bardzo krzepi moje serce, kiedy inni piszą, że Nowenna im pomogła, że pojawiły się cuda. +

A Ty co o tym myślisz? Napisz!