Magda: moje świadectwo…

Witajcie,chciałam podzielić się moją historią z Nowenną Pompejańską. Jestem w trakcie odmawiania 4 Nowenny Pompejańskiej, wszystkie są w tej samej intencji, moja prośba nie została jeszcze spełniona, ale wciąż modlę się z nadzieją:)piszę świadectwo,bo choć nie otrzymałam łaski o którą błagam Maryję, to fakt że odmawiam Nowennę Pompejańską bardzo wpłynął na moje życie. Nie potrafię już bez niej żyć, bez tego kontaktu z Maryją,to wcale nie klepanie zdrowasiek, Ona naprawdę pomaga, moje życie stało się inne, bo chociaż jak każdy mam problemy, te większe i mniejsze, codzienne, to dzięki Nowennie Pompejńskiej moje życie jest pełne nadziei, wielkiego spokoju, takiego który daje poczucie bezpieczeństwa wewnętrznego. Nie chcę zdradzać o co się modlę, żeby nie zapeszyć, wierzę głęboko, że jeszcze tutaj raz napiszę, wtedy już o tym, że moje prośba została spełniona.Przy pierwszych trzech Nowennach Pompejańskich dostawałam małe znaki dotyczące tego tematu w którym się modliłam, to coś na co wcześniej nie zwracałam uwagi. Parę dni temu, kiedy zaczęłam 4 Nowennę Pompejańską, miałam sen w którym czułam  zagrożenie, potem przez cały dzień nic mi się nie udawało, wszystko leciało z rąk,ale następnego dnia wszystko ucichło. Kochani,jeśli ktoś może,proszę,pomódlcie się o wysłuchanie moje prośby, będę bardzo wdzięczna. Tych którzy jeszcze nie odmawiali Nowenny Pompejańskiej namawiam gorąco – Kochani!zacznijcie już dziś, wasze życie naprawdę się odmieni, to cudowne uczucie. Ja wracam do mojej modlitwy pełna nadziei…do usłyszenia.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

1 myśl na temat “Magda: moje świadectwo…

A Ty co o tym myślisz? Napisz!