Klaudia: Guz okazał się zupełnie niegroźny

O nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od mojego chłopaka i jego kolegi, którym zwierzałam się z moich problemów. U mojej mamy podejrzewano nowotwór złośliwy (mięsak). Właściwie to pozostawało określenie jego rodzaju, bo lekarz od razu wykluczył możliwość „łagodnej” zmiany. W dniu kiedy mama pojechała na badania i wykonanie rezonansu magnetycznego, ja rozpoczęłam nowennę.

Właściwie od momentu, gdy wypowiedziałam pierwsze słowa, nie mogłam powstrzymać łez. Czułam rozpacz, jednak mocno wierzyłam że moja modlitwa zostanie wysłuchana… I tak też się stało. Okazało się że pierwszy lekarz się mylił. Guz okazał się zupełnie niegroźny. Nie ma nawet konieczności usuwania go. Poza tym mama stała się osobą o wiele spokojniejszą niż dawniej. Mam wrażenie że jest o wiele szczęśliwsza. Dziękuję Bogu i Matce Bożej za wszelkie łaski.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

3 myśli na temat „Klaudia: Guz okazał się zupełnie niegroźny

A Ty co o tym myślisz? Napisz!