Dagmara: dziecko

Chciałam złożyć świadectwo Matce Bożej.Przez kilka lat starałam się z mężem o dziecko,przeszliśmy wiele badań i zabiegów.Zdecydowaliśmy się na zabieg in vitro,który zakończył się niepowodzeniem.Niepowodzenie to sprawiło,że wpadłam w głęboką depresje.Nie chciało mi się żyć,chodziłam do psychologa i wtedy dowiedziałam się o nowennie pompejańskiej.Przeczytaj Dagmara: dziecko
Przeczytaj całość

Jakub: Nawet w obliczu bolesnych przeżyć jesteśmy w stanie kochać

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus! Kończę własnie swoją drugą nowennę pompejańską. Wszystko zaczęło się kiedy zrozumiałem, że moje małżeństwo rozpada się i wszystkie ludzkie sposoby zawiodły. Był początek sierpnia tego roku. Kończył się cały mój świat. Byłem zrozpaczony. "Jak trwoga, to do Boga". Poszedłem do spowiedzi i ksiądz polecił mi nowennę pompejańską. Wydawało mi się, że jestem dobrym katolikiem i postanowiłem modlić się w intencji mojej żony. Jednak coś tknęło mnie, że może coś ze mną jest nie tak i postanowiłem modlić się o nawrócenie własne i mojej żony (małżeństwa).
Przeczytaj całość

Beata: Nawrócenie i Łaska Wiary

Chciałabym napisać o czymś niezwykłym, czego doświadczyłam w przeciągu ostatnich kilku miesięcy. Zawsze byłam osobą bardzo wierzącą, ale nie tak...Bo jak to jest, niby człowiek chodzi do kościoła, modli się, ale nie czuje tego czegoś..., takie to trochę: wierzę bo wszyscy wierzą no i na pewno coś jest ale do...
Przeczytaj całość

Marianna: To niewiarygodne!

Nazywam sie Marianna I o nowennie pompejanskiej nigdy nie slyszalam.Pewnego dnia szukalam na internecie modlitwy do sw. Rity gdy natknelam sie na nowenne.Przeczytalam co to takiego.Zapoznalam sie ze swiadectwami i postanowilam ja zaczac.Piersza nowenny ofiarowalam za blogoslawienstwo w rodzinie.
Przeczytaj całość

Magda: moje świadectwo…

Witajcie,chciałam podzielić się moją historią z Nowenną Pompejańską. Jestem w trakcie odmawiania 4 Nowenny Pompejańskiej, wszystkie są w tej samej intencji, moja prośba nie została jeszcze spełniona, ale wciąż modlę się z nadzieją:)piszę świadectwo,bo choć nie otrzymałam łaski o którą błagam Maryję, to fakt że odmawiam Nowennę Pompejańską bardzo wpłynął...
Przeczytaj całość

Izabela: Świadectwo

Relacje  z teściami często bywają trudne w naszych rodzinach. U nas problemy zaczęły się już przed ślubem, a potem było już coraz gorzej. Nie potrafiliśmy  nie tylko rozmawiać ze sobą, ale przestaliśmy się nawet szanować, co doprowadziło do zaniku kontaktu między nami.  Trwało to już ponad półtora roku. Byliśmy z mężem załamani tą  sytuacją, ale nie potrafiliśmy znaleźć żadnego rozwiązania.   O Nowennie Pompejańskiej powiedziała mi siostra.  Na początku wydawało mi się to bardzo trudne, przez 54 dni odmawiać codziennie różaniec, zachęciła mnie jednak obietnica Maryi;, że każdy, kto odmówi przez 54 dni różaniec modląc się o konkretną łaskę, ten ją otrzyma”.  Zaczynałam dwa  razy, gdyż szybko przychodziło zniechęcenie. W końcu zdałam sobie jednak sprawę, że to sprawka  szatana, który chce mi przeszkodzić  i za trzecim razem nie poddałam się . Podczas tych 54 dni nowenny, Szatan nie dal jednak o sobie zapomnieć. Atakował nas mocno, uderzając w nasze zdrowie fizyczne i psychiczne.  Zanim jednak skończyłam nowennę, wszystkie te rzeczy rozwiązały się pozytywnie.  Na spełnienie obietnicy Maryi długo nie musieliśmy czekać.  Po upływie 3 miesięcy doszło do pojednania z teściami, co wcześniej było zupełnie niemożliwe.  Maryja poprowadziła to przepięknie,  spokojnie i bardzo delikatnie.  Nowenna Pompejańska przemieniła nie tylko teściów, ale także nas, dzięki czemu możemy żyć  teraz w zgodzie i we wzajemnym szacunku. Nasze życie stało się przez to radośniejsze.  Dziękuję z całego serca Maryi  za wysłuchanie mojej prośby.
Matko Boska Pompejańska módl się za nami!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Izabela: Świadectwo"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Barbara
Gość
Barbara
To piękne świadectwo. Rozumie doskonale czym jest niezgoda w domu. Ja niestety nie moge porozumieć się z własną matką, która powinna byc dla mnie osoba najbliższą a jest niesamowicie zaborcza i wyrachowana. Mieszkam z nią w jednym domu i mam wrażenie, że odbiera mi siły przebywanie z nią pod jednym dachem. Jest osoba depresyjną, nigdy niezadowolona z życia. sama od wielu lat nie zajmuje się niczym natomiast wszystko wymaga od innych. Nie tylko ja ale i jej bracia i siostry zawsze jej pomagali w różnych zakresach ale i tak nigdy nikomu nie okazała wdzięczności. Najbardziej zdominowała mnie, a nie należę… Czytaj więcej »
Joanna
Gość
Joanna

Barbaro, bardzo dobrze Cię rozumiem, ale zachęcam Cię jednak gorąco, abyś jednak modliła się za swoją Matkę. Matka Boża wesprze Cię w tej trudnej walce.

Niech Ci Bóg błogosławi!

Barbara
Gość
Barbara

Dziękuję wam raz jeszcze za komentarze. Przełamałam się i od kilku dni odmawiam nowennę w intencji uzdrowienia duszy i ciała mojej matki.
Pozdrawiam, B

Jerzy
Gość

Barbaro tym bardziej powinnaś modlić się o uzdrowienie duchowe Twojej matki. Przy okazji sama doznasz uzdrowienia bo Wam są potrzebne uzdrowienia duchowe oraz uzdrowienia Waszych relacji. Nie ma bliższej osoby niż matka więc trzeba żeby każdy pozbył się wszelkiej urazy do swoich rodziców a potem do innych osób które nam krzywdę uczyniły w życiu naszym.

Ania
Gość
DLA WĄTPIĄCYCH- WARTO PRZECZYTAĆ ! Przypadkiem tu natrafiłam, od dziś zaczynam swoją pierwszą Nowennę Pompejańską… Różaniec nie jest mi obcy, choć nie sięgałam, ani nie sięgam po niego często to już mogę się podzielić świadectwem. Otóż 2 lata temu w wieku 22 lat zachorowałam ,cierpiałam wielki ból, nie mogłam położyć się na placach, ani poruszać się, bo strasznie bolały mnie płuca ( mimo,że niby płuca nie bolą). Byłam 2 razy na pogotowiu, lekarze stwierdzili kolkę nerkową, mimo,że nie mam kamieni, nie przyjęli mnie do szpitala bo stwierdzili,że nie ma miejsca. Mój stan z minuty na minutę się pogarszał, następnego dnia… Czytaj więcej »
Marzena
Gość
Marzena

Aniu, dosłownie popłakałam się czytając Twoje świadectwo, ja jestem w trakcie odmawiania 2 nowenn jednocześnie, proszę w nich o zdrowie dla mnie i o godną, dobrą pracę. Nowennę Pompejską odmawiam od jakiś 2 lat. Jestem chyba już uzależniona od ich odmawiania, mam za sobą już kilkanaście intencji i tak na pewno to wymodliłam sobie 3 intencje, choć wszystkie zrealizowały się dopiero po jakimś czasie. Aniu mnie też brakuje wiary i wsparcia, choć nie tracę nadziei. Pozdrawiam serdecznie i proszę pomódl się za mnie, ja uczynię to za Ciebie. O modlitwę proszę wszystkich, którzy przeczytają mój wpis. Bóg zapłać!!!

dorota
Gość
dorota

Aniu ! do twojego przypadku pasuje tylko ten cytat z Ewangelii sw. Mateusza 8:24-26 „czemu jestescie tacy bojazliwi?Jakze to jeszcze wiary nie macie ?” skoro BOG tyle razy cie wysluchal i tylu cudow bylo ci dane doznac ,to mysle ze powinnas juz na calego zaufac i ciagle sobie przypominac co dla ciebie zrobil wtedy latwiej o zaufanie i dalsza wiare ze znow bedziesz wysluchana.

Barbara
Gość
Barbara
Dziękuję Joannie i Jerzemu za komentarz. Napewno zaczne się modlić za matkę. Do tej pory mam takie stany na przemian, raz się złoszczę na nia raz mi jej żal. To bardzo taka trudna osoba, już niejednemu w rodzinie dała się we znaki a mimo to nikt mnie nie wspiera. Mam wrażenie że matka swoją osobą zatruwa wszystko dookoła. Był czas, że nie mieszkałam z nią pod jednym dachem i chociaż miałam wtedy wiele różnych poważnych kłopotów nie czułam tej trucizny w domu. Wystarczyło że ona spowrotem przyjechała a to odczucie powróciło. Sama nie chodzi do kościoła i nie wiem czy… Czytaj więcej »

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!