Ewa: Maryja nie pozwoliła nam zginąć

Chciałam podziękować Matce Bożej, że kiedy tylko zwrócę się do Niej z prośbą, nie pozostawia mnie samej. Dużo w moim życiu było w ostatnich miesiącach komplikacji, mąż stracił firmę i nie mógł znaleźć pracy, ciągnęły sie za nami stare długi i skutki złych cudzych działań. Teraz odmawiam NP po raz drugi i wszystko się powoli prostuje. Maryja nie pozwoliła nam zginąć i jest ciągle z nami, pomimo, że moja modlitwa nie jest idealna, też mam problemy ze skupieniem się ale postanowiłam, że będę ją odmawiać najlepiej jak mi się uda , ale na pewno jej nie przerwę, bo Ona daję mi siłe, umacnia wiarę i modląc czuję się bezpieczna. Tego samego życzę Wam wszystkim już się modlącym jak i tym , którzy dopiero zamierzają podjąć się tej modlitwy.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

6 myśli na temat „Ewa: Maryja nie pozwoliła nam zginąć

  1. Chciałabym się dołączyć do tych podziękowań :).
    Mam podobne problemy i odmawiam Nowennę w tej intencji .To niesamowite pod jaką opieką teraz jesteśmy ! Moje dzieci mają co jeść i w co się ubrać choć nie mamy właściwie na to pieniędzy . Jak tylko pomyślę o jakiejś drobnej potrzebie to zaraz jest ona dawana . Jakimś Cudem w sytuacjach podbramkowych znajdują się pieniądze . A jeśli chodzi o banki i tym podobne instytucje to jest tak jakby wszystko zawisło w powietrzu i trwa to od pierwszych dni Nowenny .
    Mam w sobie tyle spokoju i Wiary , że niczego się nie boję – a byłam sparaliżowana strachem o przyszłość . Diabeł oczywiście wyczynia akrobacje żeby mnie odwieść od modlitwy . Ale ja wierzę coraz bardziej z każdym dniem Nowenny . I oczywiście dzięki Wam Kochani – bo wciąż piszecie o swoich Cudach !

    • Cóż mogę napisać, bardzo bardzo dużo, muszę jeszcze umieścić osobne świadectwo, ale najpierw komentarz do tej Pani wypowiedzi. Jutro kończę trzecią NP. Przez ten czas dzieją się w moim życiu cuda mniejsze i większe, Maryja NIGDY mnie nie zostawiła, choć sprawy były po ludzku beznadziejne. Oczywiście zawsze zakładam jakąś intencję i tak po ludzku liczę na jej wysłuchanie, ale chciałam Wam wszystkim napisać,że teraz przede wszystkim zgodnie z sentencją „Ten Różaniec Odmawiam na Twoją cześć Królowo Różańca Świętego”, a resztę spraw po prostu zawierzam Maryi i pomimo, że sprawy nie zawsze układają się po mojej myśli, to ich ostateczne rozwiązanie jest z korzyścią dla mnie. Polecajcie się opiece Niepokalanej, niech Ona tym wszystkim pokieruje, nawet w drobiazgach, ja widzę Jej opiekę w codziennych potrzebach, tylko musimy zaufać. Bądź pozdrowiona, Święta Boża Rodzicielko!

  2. Pierwsza korzyść z odmawiania Nowenny Pompejańskiej to nauka modlitwy wytrwałej i błagalnej, potem nauka dziękowania bo z dziękowaniem o wiele więcej osób ma problemy. Potem dar odważnego dawania świadectwa o otrzymanych łaskach. Bądźmy wierni i odważni.

  3. Dziś kończę entą Nowennę, nie wiem którą bo tyle już razy odmawiałam. To prawda, część dziękczynną odmawia się trudniej – zawsze coś przeszkadza. Na szczęście bardzo kocham NP i nie zniechęcam się mimo trudności. Też czuję się bezpiecznie – dzięki Ci Mateczko.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!