Czekamy na komentarz numer 7000! KONKURS!!!

Aktualizacja: komentarzem numer 7000 okazalsie wpis Magdaleny: „Matka Boża nie tylko Twoją córeczkę bierze w ramiona,ale i całą Waszą rodziną.Wzruszam się Jej macierzyńskiej opiece,tak czułej i dobrej.Życzę obfitości łask Bożych i zdrowia dla wszystkich.” Prosimy o kontakt w sprawie wysylk ksiazki. 🙂 gratuluje!

okladka-rinp-malaUwaga uwaga 🙂 komentarz numer 7000 otrzyma nagrodę książkową, a będzie nią…..

pierwszy egzemplarz nowej książki niespodzianki związanej z nowenną pompejańską!

Kto trafi komentarzem numer 7000, ten wygrywa!

Jak sprawdzić bieżącą liczbę wpisów? – To proste! W prawej górnej kolumnie jest statystyka wpisów i komentarzy

22 myśli na temat „Czekamy na komentarz numer 7000! KONKURS!!!

  1. Witam.
    Jakis czas temu koleżanka poinformowala mnie o Nowennie Pompejanskiej.
    Niestety 3-krotna próba jej ukończenia jak do tej pory skonczyła się na niczym.Mniej więcej w połowie jej trwania zawsze coś mi przeszkadzalo w jej kontynuowaniu.I gdy już prawie przywykłam do mysli,że jednak ta forma modlitwy jest nie dla mnie przeczytałam świedectwo p.Beaty,która ukonczyła nowennę dopiero przy 4 próbie…..Postanowiłam pod wpływem jej słów spróbować jeszcze raz rozpocząć nowennę.N.

  2. O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od koleżanki, ale zlekceważyłam tę informacją. Gdy po raz drugi powiedziała mi o niej sąsiadka, pomyślałam, że to nie przypadek. Ale zanim zaczęłam ją odmawiać, zapoznałam się z licznymi świadectwami i komentarzami, jakie znalazłam w Internecie. W tym czasie mój zięć stracił pracę i już od pół roku nie mógł znaleźć nowej. Pomyślałam, że zamiast wciąż dopytywać, czy coś w tej sprawie się zmieniło, zacznę się modlić tą nowenną. Odmawiałam wszystkie cztery części różańca. Oczywiście przychodziły zniechęcenia. Gdy pod koniec pierwszej części – błagalnej, zapytałam córkę, czy zięć robi coś w sprawie pracy i odpowiedź była – czeka, to już miałam ochotę przerwać nowennę. Pewnego dnia córka poinformowała mnie, że zięć ma rozmowę w sprawie pracy. Było to dokładnie w ostatnim dniu odmawiania części błagalnej. Niestety, zięć nie dostał tej pracy. I znów zniechęcenie. Za co mam dziękować Bogu, skoro nie zostałam wysłuchana? Jednak mimo wszystko rozpoczęłam część dziękczynną. W ostatnim tygodniu odprawiania tej modlitwy dowiedziałam się o pracy, która mogłaby go zainteresować. Złożył dokumenty, odbył rozmowę i otrzymał pracę – dokładnie taką, o jakiej myślał.
    Maryjo, dziękuję. Ty nigdy mnie nie zawiedziesz i zawsze, jeśli proszę z wiarą, obdarzasz mnie potrzebnymi łaskami.

  3. Witam,
    Nie wiem od czego zacząć lecz najlepiej od początku.O NP dowiedziałam się przypadkowo z internetu.Jestem sama po rozwodzie, mieszkam za granicami kraju.Byłam z człowiekiem który również był po rozwodzie a więc grzeszyliśmy.Bardzo ciężko było mi z tym żyć chociaż w głębi siebie(serca) starałam się o tym nie myśleć.Gdy poczytałam o NP i zapoznałam się z nią postanowiłam że przez ten czas będę żyć w czystości. Nadszedł dzień kiedy rozpoczęłam swoją pierwszą NP,po kilku dniach odmawiania poszłam do spowiedzi oraz po trzech latach życia w grzechu przystąpiłam do stołu Pańskiego.Wiecie jak się czułam w owym dniu?Jak nowo narodzona!Otrzymałam wiele łask od Boga a Mateńka Nasza wstawia się za nami i wierzy w Nas.Zerwałam z tym człowiekiem dla Boga,chcę żyć w czystości.Wierzę że Mateńka i Pan Nasz ma dla mnie jakiś plan.Módlcie się i wierzcie bo Miłość jest najważniejsza. Miłość cierpliwa jest,
    łaskawa jest.
    Miłość nie zazdrości,
    nie szuka poklasku,
    nie unosi się pychą;
    5 nie dopuszcza się bezwstydu,
    nie szuka swego,
    nie unosi się gniewem,
    nie pamięta złego;
    6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
    lecz współweseli się z prawdą.
    7 Wszystko znosi,
    wszystkiemu wierzy,
    we wszystkim pokłada nadzieję,
    wszystko przetrzyma.
    Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie Bóg Z Wami.Jak ktoś może niech się za mnie pomodli.Dziękuję

  4. Wspaniale że jest nowa ksiażka ma piekną okładkę mi brakuję takiej z krótki rozważaniami różancowymi, może wydawnictwo wyda taką? byłaby bardzo pomocna dla odmawiających Nowennę

  5. A ja chciałam serdecznie podziękować Całej Redakcji Królowej Różańca Świętego za umieszczenie mojego listu w tym nr.-dziękuję bardzo,choć wysyłając do Was ten list nie myślałam że będzie na łamach KRŚ ale bardzo się cieszę z tego faktu bo to pamiątka do końca życia 🙂 pozdrawiam serdecznie Całą Redakcję i jeszcze raz dziękuję

  6. ja chciałamtylko napisac ze ta Nowenna towarzyszy mi juz długo kończe jedna ii zaczynam drugą – dałam nowenne kolezance która potem zachorowała rak piersi – modliła sie cały czas i ja za nia i jest zdrowa w pazdz wraca do pracy- ja mam problemy i jakos z nimi zyje dzieki MATCE BOSKIEJ POMPEJANSKIEJ – bez tej nowenny bym pewno wylądowała w psychiatryku –

  7. Panie Adminie to wspaniale, jak tylko będą fundusze na pewno będziemy kupować i też dla innych polecać. Wspaniale, że tak ksiazka została wydana bardzo sie cieszę 🙂

  8. Witam,
    Ja w tej chwili odmawiam już 6 Nowennę Pompejańską. Chociaż nie wszystkie moje prośby zostały już wysłuchane i czasami jest bardzo ciężko to nie poddaje się, bo wiem że Mateczka mnie wysłucha. Nowenna zmieniła moje życie. Wcześniej przed jej odmawianiem rzadko się modliłam, w tej chwili żyć nie mogę bez różańca i nigdy nie byłam tak blisko Boga. Po każdej zakończonej Nowennie odmawiam kolejną i wiem, że tym razem będzie podobnie. Dziękuje Ci Mateczko za wszystko co od Ciebie otrzymałam!!

  9. Szczęść Boże, z różańcem w ręku przy boku Maryi można wiele wytrzymać i nie załamać się, bardzo wiele otrzymałam łask jeszcze wiele mam do wymodlenia, jestem pewna , że nawet nie wiem jak dużo zawdzięczam różańcowi, chyba drugi rok odmawiam nowennę, wiele otrzymałam, ale widzę teraz, że czasem ciężko i upadam, ale jednak wytrzymuję-tylko dzięki Maryi nie załąmałam się,wstaję i do przodu, naprawdę uwierzcie ostatnio miałam strasznie ciężką sprawę-chorobę i …wiem, że jestem słabiutka a jednak myślę, że mnie podtrzymuje, Jezu Ufam Tobie, Królowo Różańca Świętego módl się za nami!Tak jak dzisiaj w czytaniu rano na mszy słyszałam przed pracą- nabierzcie ducha i do pracy, nie lękajcie się Ja jestem!

  10. Gdy jest mi ciężko zaglądam na tą stronę, czytam świadectwa i modlę się, to moja jedyna nadzieją, tylko to mi pozostało…modlitwa.

  11. Kończę odmawiać kolejną Nowennę.Nie otrzymaliśmy łaski, o którą prosiłam, lecz ja nie tracę nadziei, bo wiem,że Pan Bóg ma dla każdego człowieka najlepszy scenariusz jego życia.Jeśli taka jest wola Pana Boga, to trzeba z nią się zgadzać,choćby nieraz bolało.Czuję wyraźną opiekę Mateczki Najświętszej i dlatego wiem,że mimo obecnych trudności, będzie dobrze.Jestem już starszą osobą i dzięki modlitwie różańcowej uprosiłam w swoim życiu wiele łask,o czym już wcześniej pisałam na tych stronach.Chwała Panu ” za słoneczne i pochmurne dni”.

  12. Dziękuję pięknie za tak wspaniały dar.Przepraszam za pochopne słowa z których niekiedy pozostały błędy ortograficzne:)Ale wierzę,że Bóg nawet niedoskonałość używa i tym bardziej należy pozostawić to co wysokie w formie.Minął mi jesienny dzień a dzięki tej nagrodzie czuję się radosna i pełna wiary w dobre wiadomości.Tak jakby znów przyzywała mnie Matka Boża ,kto wie może zacznę kolejną pompejankę:)Chciałam Wam podziękować,że jesteście.Możliwość czytania tylu pięknych świadectw podsyca wiarę,nadzieję i miłość.Ale wiem też,że to jest dzieło Matki Bożej.Dobrze,że Ona jest!Pięknego wieczoru wszystkim życzę i Pozdrawiam.Napisałam do Państwa email.Bardzo się cieszę!!!

  13. Aniu dziękuję z całego serca.Życzę Tobie byś jak najszybciej doświadczyła radości niespodziewanej i zachwyciła się,dostrzegając w tym czułą rękę naszej Mamy z Nieba,która i Ciebie bardzo kocha aż do wzruszenia głębokiego.

  14. Witam wszystkich ,
    Jestem w trakcie odmawiania Nowenny , jeszcze w trakcie części błagalnej . To co dzieje się w moim życiu nie da się opisać .Już zostałam w dużej mierze wysłuchana – od ogromu łask i dosłownie cudów nogi mi się uginają i czuję , że to nie koniec ! Po zakończeniu tej Nowenny dam wyczerpujące świadectwo .
    Ale teraz chciałam coś napisać o miłości .
    Cztery lata temu po swoim czwartym porodzie dostałam krwotoku . Dwie operacje nic nie dały ,potrzebowałam dużo krwi , która nie nadjeżdżała .Krótko mówiąc byłam w agonii , poziom hemoglobiny spadł do 2,5 – czyli właściwie byłam już trupem . Mój mąż coś wtedy obiecał Bogu , nie wiem co ale w jednej chwili wszystko zaczęło iść , a ja powróciłam do żywych . Pierwszymi moimi słowami po przebudzeniu były : ” Wiesz Krzysiu , najważniejsza jest miłość „. Byłam nią przepełniona oraz uczuciem , że właściwie to nasze życie nie ma znaczenia – ta cała pogoń za pieniędzmi , posiadaniem to po prostu pogoń za wiatrem . Jesteśmy tutaj tylko po to aby swym życiem zasłużyć na to co czeka nas po śmierci , a Miłość jest do tego kluczem . Miłość do Boga ,rodziny , bliźniego , całego otaczającego nas świata . Codziennie jesteśmy dotykani Miłością Boga ,

A Ty co o tym myślisz? Napisz!