Beata: Ukończyłam nowennę dopiero przy 4 próbie

Straciłam pracę i zaczęłam odmawiać nowennę w intencji rozwoju mojej pracy zawodowej. W niedługim czasie pojawił się pomysł, by otworzyć własną firmę. coś popchnęło mnie do podjęcia tej ryzykownej decyzji. Pojawili się kontrahenci i klienci, pojawiły się środki. Zwolnienie, które początkowo wydawało się strasznym doświadczeniem, spowodowało podjęcie działań, na które sama bym się nie zdecydowała.

Choć zdawało się, że będzie trudno, dzięki nowennie wszystko się ułożyło. Ukończyłam nowennę dopiero przy 4 próbie. Na prawdę wszystkim polecam. Zmienia nie tylko sferę, o którą prosisz, ale zmienia i ciebie. Widzę wiele pozytywnych zmian w moim życiu. Pogłębia się relacja z Bogiem i ludźmi, trudniej o grzech. Człowiek jest mocniejszy.

3 myśli na temat „Beata: Ukończyłam nowennę dopiero przy 4 próbie

  1. Zawsze warto zaczynać i nie poddawać się. Mi również za pierwszym razem było ciężko odmówić a teraz odmawiam już 3 Nowennę i wiem ze już nie wypuszczę rózańca z rąk. Pokochałam tą piękną modlitwę. Dzieki Nowennie Pompejańskiej pokochałam Rózaniec. Dziekuję pani Janinie która przysłała mi ją z drugiego końca Polski 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!