Anna:Nie wiedziałam o co prosić….

Odmawiam NP pierwszy raz. Intencji mialam dużo…nie wiedziałam o co mam prosić, wieć proszę ogolnie o opiekę nade mną i moją rodziną. Wierzę, że Mateńka sama wie, co dla mnie najlepsze. Parę dni temu skończyłam część błagalną, bardzo dobrze mi się ją odmawiało, z entuzjazmem itp., niestety teraz jest gorzej, odmawiam dziękczynną i ciagle brakuje mi czasu na nią, jak na złość od tych paru dni mała córka nie spi w ciągu dnia, przy niej nie jestem w stanie się skupić, a jak zasypia to ja już padam ze zmęczenia, ale nie poddaję się…nie wiem co się dzieje.
wiem tylko, że Mateńka opiekuje się mną. Parę dni temu wyjeżdżałam z ulicy podprządkowanej, byłam ostrożna, ale z jednej strony koparka częściowo zaslaniała drogę, byłam przekonana, że nic nie jedzie, myliłam się, bo samochód mignął mi szybko przed zderzakiem, czułam przez chwilę, jakby mój samochód był w prózni i tylko dlatego uniknełam kolizji… naprawdę czułam „próżnię”dziękuję Mateczko!!!
Parę dni później bardzo bliska mi osoba z rodziny przeżyła tragedię, na skutek brawury jakiegoś młodego czlowieka, dostała się pod jego samochód, wybiła głową szybę w aucie, zderzenie było tak silne, że wybiło jej zęby i przestawiło szczękę…Policjant powiedział, że wg niego powinna nie żyć po tym wypadku, albo doznać poważnych obrażeń, a wyszła z tego obronną ręką, to naprawdę CUD.
w sercu mam przekonanie, że już zawsze bedę się modlić na różańcu…ZAWSZE.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!