Elżbieta: Matka Boża pomoże każdemu, kto Jej zaufa

Nowennę Pompejańską pierwszy raz zaczęłam odmawiać w maju 2015 roku. Skłoniła mnie do tego komplikacja w życiu mojego dziecka. Chociaż sytuacja wydawała się beznadziejna, Matka Boża pomogła. Od tego czasu kilkakrotnie odmawiałam Nowennę, zawsze gdy jest mi ciężko i czuję, że sama nie udźwignę ciężaru trosk, zwracam się do Matki Bożej poprzez Nowennę Pompejańską.
Read More

Krystyna: szczęśliwe narodzenie dziecka

Łaski wciąż płyną z góry, z roku na rok jest coraz lepiej w naszej relacji, a przez pierwszy rok trwania małżeństwa byłam załamana.
Read More

Weronika: Dzięki Maryi miłość wróciła

Moje świadectwo będzie krótkie. Natrafiłam na nowennę całkiem przypadkiem, ale w momencie życia który był dla mnie jednym z najgorszych. Mianowicie zostawił mnie mężczyzna, którego bardzo kochałam.
Read More

Magi: Nie ma komórek nowotworowych

Witam. Od 11 września odmawiam Nowennę Pompejańską. I dzisiaj dowiedziałam się o cudownej rzeczy: mój Przyjaciel chory od lipca na raka złośliwego odebrał wyniki biopsji - NIE MA JUŻ KOMÓREK NOWOTWOROWYCH. Popłakaliśmy się oboje ze szczęścia. To na prawdę działa. Przenajświętsza Panienka Maryja, Matka Jezusa Chrystusa pomogła.
Read More

Renata: Dziękuję Ci Matko Przenajświętsza

Od kilku lat ciagle borykam sie z roznymi chorobami,mniejszymi i wiekszymi.Czulam sie juz zmeczona,fizycznie i psychicznie. Od paru miesiecy czulam sie slabsza coraz bardziej,lekarze ciagle nie znajdowali przyczyny mego zlego samopoczucia.Na Facebook znalazlam Nowenne Pompejanska,zaczelam sie modlic.Czasem oczy zamykaly sie ze zmeczeniaPrzeczytaj Renata: Dziękuję Ci Matko Przenajświętsza
Read More

Anna: świadectwo o zachowanym zdrowiu… i nie tylko

Od jesieni minionego roku rozpętała się na dobre afera wokół mojego zdrowia. Już wcześniej nękały mnie niepokojące, ale niezbyt ciężkie schorzenia i w końcu postanowiłyśmy z mamą gruntownie mnie przebadać. No i się doigrałyśmy. Ogólnie wyniki większości badań miałam wzorcowe, ale w jednym badaniu krwi wyszło coś bardzo, bardzo niepokojącego. No i zaczęło się na poważnie szukanie u mnie groźnych chorób. I za tym poszła moja panika, a wręcz histeria.

Przyznam, że trudno mnie było nazwać w tym czasie głęboko wierzącą, gorliwą chrześcijanką. Zaczęłam się modlić raczej na zasadzie „jak trwoga to do Boga”. W końcu trafiłam na informacje o Nowennie Pompejańskiej i odmawiałam ją w intencji mojego uzdrowienia od 8.05 do 30.06. To pierwsza rzecz, która zakrawa na cud – ja nie mam w sobie wiele wytrwałości i jest regułą, że nie kończę rozpoczętych spraw. Nowennę zmówiłam całą, czasem jakby coś mnie tknęło, przypominałam sobie o niej w ostatnim momencie żeby jeszcze zdążyć ją zmówić danego dnia.

Nie wykryto u mnie żadnej ciężkiej choroby. Mimo, że wyniki nadal są jakie są, nic specjalnie złego w organizmie się nie dzieje zgodnie z wiedzą lekarzy, a zostałam już przebadana z góry na dół, tam i z powrotem.
Mam tylko zalecone chodzić na badania kontrolne i nic poza tym, wszystko gra. Czuję jakbym dostała drugą szansę od Boga, drugie życie. Ja naprawdę bałam się już najczarniejszych scenariuszy.

Moje histeryczne lęki praktycznie całkowicie ustąpiły, jakość życia poprawiła się diametralnie. Podjęłam ważne decyzje odnośnie mojej przyszłości i wchodzę w nią z dużym optymizmem. Pogłębiła się moja relacja, mogę chyba wreszcie powiedzieć śmiało – przyjaźń – z Panem Bogiem. Odżyłam.

Oczywiście złożyło się na te zmiany na pewno kilka czynników, ale to jest moje świadectwo: zmówiłam Nowennę Pompejańską. Byłam w takim punkcie życia, w jakim byłam, teraz jestem daleko stamtąd. Chwała Bogu.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.