Katarzyna: Cudowna modlitwa i wysłuchane prosby

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica. Chce zlozyc swoje swiadectwa o wysluchanych intencjach i o otrzymaniu wielu lask od Matki Boskiej Pompejanskiej
Read More

Aleksandra: Wciąż doświadczam cudów :)

Nowennę Pompejańską odmawiam już piąty raz. To niesamowite jak zbliża ona mnie do Boga pomimo faktu, iż nie jestem osobą praktykującą i nie chodzę do Kościoła.
Read More

Magdalena: Dziękuję

Szczęść Boże, usłyszałam o nowennie pompejańskiej leżąc w zagrożonej ciąży. Z punktu widzenia medycyny nie powinnam jej utrzymać. Po 54 dniach dalej jestem w ciąży i czuję się dobrze. Pozostało 7 tygodni leżenia. Przeczytaj Magdalena: Dziękuję
Read More

Marta: w intencji uwolnienia

Właściwie naszej Matce powinnam podziękować już wcześniej, ale zawsze brakowało mi czasu. Jakiś czas temu odmawiałam nowennę pompejańską w intencji uwolnienia mnie i mojego syna. Zanim się urodził oddałam go złemu duchowi, a potem nawróciłam się i bardzo żałowałam tego, co zrobiłam.Przeczytaj Marta: w intencji uwolnienia
Read More

Halina: Nawrócenie męźa

Kochani nie umie znaleźć słów co dobrego wniosła w moje życie ta cudowna nowenna .Spokój wytrwanie i wiarę nadzieję .Odmawianie tej modlitwy było dla mnie wyzwaniem ale nie mogę przestać .
Read More

Anna: Opieka nad mamą

Chcę podzielić się moim doświadczeniem z Nowenną Pompejańską. Nowennę zaczęłam odmawiać w wakacje, jednak sprawa, której dotyczy zaczęła się wcześniej. A mianowicie w Wielki Piątek -w moje tegoroczne urodziny miałam pierwszy sen, który mnie zaniepokoił, później następne- były związane z moją mamą i niepokojem o jej zdrowie. Miałam wrażenie, że ktoś mi chce coś powiedzieć. Nie wiedziałam skąd się one biorą, rozmawiałam z księdzem, który doradził mi aby zamówić Mszę Św. Zamówiłam i rzeczywiście moje sny i obawy w maju i czerwcu uspokoiły się. Od początku nie bagatelizowałam sprawy i zachęcałam mamę do zrobienia badań podstawowych i nie tylko ( aczkolwiek nie zdradzałam się ze swymi obawami). W tym czasie mama rzeczywiście była osłabiona i miała silną alergię, którą w tym roku przechodziła wyjątkowo ciężko.

Trochę zajęła się swoim zdrowiem, wyniki także się trochę poprawiły i poczuła się lepiej i przeszła na zdrowszą dietę. Pod koniec czerwca pierwszy raz w życiu byłam w Częstochowie. Wyjazd był bardzo niespodziewany, to właśnie mama zapytała mnie czy byśmy nie pojechały za tydzień, gdyż jest spotkanie czytelników „Miłujcie się”. Zgodziłam się bez wahania bo też miałam takie pragnienie, a mama wiedziała jak załatwić nocleg, a ja miałam akurat czas wolny przez 3 dni. Wiedziała, że to jedyna taka okazja w najbliższym czasie. Nastały wakacje, myślałam że będę miała spokój od pracy i zmartwień, aż tu nagle znów te sny jeden po drugim. Byłam bardzo zaniepokojona a właściwie zrozpaczona, pomyślałam sobie co ja jeszcze mogę zrobić. W ten sam dzień natknęłam się na Nowennę Pompejańską i bez wahania zaczęłam ją odmawiać w intencji zdrowia mojej mamy.

Byłam na wyjeźdźie i rozmawiałam z nią przez telefon, a mama mówi że spotkała znajomą która powiedziała jej o Nowennie Pompejańskiej:)Dla mnie to był znak:) Mamie nie mówiłam znów o snach i o modlitwie aby jej nie martwić. Byłam już przy końcu części błagalnej gdy postanowiłam obliczyć kiedy moja nowenna się skończy, gdy ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu okazało się że w Swięto Matki Boskiej Częstochowskiej, był to dla mnie wielki znak, że Matka Boża ma moją mamę w swojej opiece ( wcześniej nie wiedziałam że to święto istnieje, wiedziałam tylko o 15 sierpnia).

W międzyczasie prosiłam mamę aby mierzyła ciśnienie, bo choruje na nadciśnienie. Mierzyła aczkolwiek pomiary były co najmniej dziwne aż w końcu były tak niskie, że mama zaczęła sprawdzać u innych ludzi i w aptece swoje ciśnienie. Zapisała się do lekarza i powiedziała że od paru dni nie bierze tabletek bo ma niedociśnienie. Lekarka zmierzyła i ku jej zdumieniu okazało się to samo. Niby nie można odstawiać tabletek na nadciśnienie ale tu jest już niedociśnienie i lekarka powiedziała że nie ma wyjścia tylko teraz trzeba regularnie mierzyć ciśnienie. Mama tego nie robiła od dawna, dopiero za moją namową i prośbą zaczęła. Wszystkim mówi, ze gdybym się nie upierała ,to by dalej nie mierzyła, a ja się upierałam bo wciąż miałam sygnały z góry:) Sama bym nie wpadła na to, że coś jest nie tak. Dziś wiem , że to szczególna opieka Matki Bożej. Wierzę, że dzięki Nowennie Pompejańskiej i inne badania mojej mamy, którym niedługo zostanie poddana będą pozytywne.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Anna: Opieka nad mamą"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Kristi
Gość

Naprawdę ciekawe i budzące nadzieję 🙂 Sama muszę zacząć kultywować tą nowennę.

Anna
Gość

Kochani pomóżcie!

Mam na imie Ania jestem w trakcie odmawiania 6NP i jeszcze takiej nowenny nie pamietam w swoim wydaniu,jestem rozkojarzona nie potrafie sie skupic to chyba zły atakuje,boje sie ze nie dotrwam do konca,prosze o modlitwe i pomóżcie

Ala
Gość
Aniu, moja porada może Ci się nie przydać, bo każdy ma swoje metody i predyspozycje, ale powiem jak ja sobie radzę. Odmawiam drugą NP (w innej intencji niż pierwszą, ale trochę są powiązane), i najpierw w ogóle nie mogłam zacząć, za trzecim razem dopiero ciągnę i jestem w trakcie części dziękczynnej. Ponieważ wszystko o co proszę dotyczy spraw związanych w pewną grupą zawodową, w której obracają się różni mężczyźni (wcześniej nie interesujący mnie) to w trakcie modlitwy od jakiegoś czasu ciągle walczę z tzw. „brudnymi” myślami, co dziwniejsze ona znikają po zakończeniu modlitwy, jakby te osoby męskie znów przestały na… Czytaj więcej »
JOANNA
Gość
JOANNA
A gdybyś tak wyobraziła sobie kogoś przy sobie, kogo chciałabyś zmienić, kogoś złego i pokazała mu , że właśnie TY nie ulegasz pokusom, a ten zły może przy Twojej modlitwie doznać choć trochę spokoju, zasłuchać się w Twojej modlitwie, nawet tej w myślach mówionej i przez ten czas spędzony z Tobą, nie będzie wodził nikogo na pokuszenie, będzie w ten sposób mógł sam przybliżyć się do królestwa Bożego? Może bądź tą osobą odpowiedzialną za siebie i jeszcze kogoś wyimaginowanego-bardzo pogrążonego w grzechu, bo on bardziej niż Ty sama potrzebuje miłosierdzia Bożego, może to Ci pozwoli przezwyciężyć strach i przywróci spokój,… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Też tak mam że modle sie wykonujac jakies prace,ostatnio zrywam maliny i modle sie,albo jadac autem,ale jak jeszcze na poczatku mialam w sobie were tak teraz jakby reka odjąć,powodzenia Alu

Ala
Gość
Ja już nie mam żadnej werwy, popadłam w melancholię, smutek trudny do opisania, brak wiary. Tylko, że uparłam się na dokończenie Nowenny, tak więc szukam sposobu aby odbyło się to możliwie jak najlepiej, choć nie jest to dobrze. Tą moją drugą NP odmawiam z Tajemnicami Światła i ona sprawiają czasem, że skupiam się na myślach o nich a nie o czymś innym. Pewnie dlatego, że je najmniej rozumiem i próbowałam sobie wyobrazić jak dana sytuacja wyglądała wtedy, w czasie fizycznego życia Jezusa i Matki Bożej. To zupełnie bez sensu, ale czasem płakałam tak bardzo mi było żal, jak biednie oni… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Alu ja wzielam sie za siebie,obiecalam sobie ze zaczne czytac Pismo Sw.,kupilam sobie Nowy Testament w malym formacie,zeby w razie czego zabrac je w podroz,wystarczy nieduzy fragment ale kazdego dnia.Czuje wieksza energie,spróbuj też

Obrazki z nowenną pompejańską?