Andrzej: świadectwo

Ukończyłem pierwszą Nowennę pompejańską, z intencją chyba dość popularną – czyli sercową. Jak na razie niestety nie została wysłuchana, ale i bez niej zawdzięczam Maryi wiele: przemianę mojego życia. Z „letniego” stałem się człowiekiem skierowanym bardziej ku Bogu. Teraz rozumiem, że może to nie ta osoba, której szukam 🙂 Więc jedna z następnych nowenn będzie w intencji odnalezienia „tej właściwej” osoby i wypełnieniu woli Najwyższego.
Proszę Was tylko o westchnienie do Boga w mojej intencji.
Pozdrawiam!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

11 myśli na temat „Andrzej: świadectwo

  1. mnie też w tych intencjach nie wysłuchano za to otrzymałam inne łaski które mnie uradowały.Dziękuję za to świadectwo i za intencję która mi podsunąłeś na następną pompejańską:)pozdrawiam

  2. Andrzeju czekaj i ufaj.Miłość po pierwsze jest cierpliwością.Piękne jest to,że zaufałeś Matce Bożej.Ona Cię poprowadzi.Też zmówiłam nowenny i czekam na rozjaśnienie i szansę …Ach,wiesz wierzę każda modlitwa jest wysłuchaną.Ale czasem Bóg nie chce dać nam tylko jednego drzewa ale cały las.I tu trzeba nam wierzyć w ciemnościach ufając Jego rozrzutności i mądrości,z którą nie zawsze łatwo jest się zgodzić.Życzę Tobie kobiety ,która będzie najpiękniejszą ścieżką zmierzania ku Niebu.Bądź szczęśliwy!Pozdrawiam

  3. ja odnawiam nowenne od miesiąca w sprawie sercowej mam 33 lata przez 6 lat byłam w związku mój były partner mnie zostawił bo zaczełam stawiać warunki dość już tego chciałam żebyśmy sie starali o mieszkanie i o dziecko …. przeszłam zabieg żeby mogła zajść w ciąże a on mnie zostawił chęć zostania matka jest tak duża że nie mogę z tym sobie poradzić mój tak zwany dół się pogłębia nie mogę sobie z tym uczucie poradzić myślałam że pójdzie po rozum do głowy i wróci do mnie ….ze wyjdzie na moje a ty nic od pięciu miesięcy regularnie sie modle o dwie rzeczy żeby wróciła albo żebym spotkała nową miłość a tu nic się nie dzieje czemu moje moje prośby nie zostają wysłuchane …. całe zycie staram się jakoś godnie żyć nie kraść nie robić ludzi krzywdy …i czemu tego co najbardziej pragnę nie może zostać wysłuchane czy on wogóle istnieje całe życie byłam poniżana mówiono mi że nigdy nie znajdę sobie chłopaka bo jestem za brzydka i za biedna a kiedy juz wszystko miałam co pragnęłam straciłam jednego wieczora czemu nie może sprawić zeby on do mnie wrócił i żebym znów była to samą szczęśliwą osoba …. ja teraz nie żyję ja wegetuje nienawidzę żyć z chęcią popełniła bym samobójstwo jak jest u mnie dobrze

    • Zacznij swój dom budować na skale, nie na piasku, to się nie zawali. Módl się do Ducha Świętego i nie przerywaj NP. Na pewno Matka Boża Ci pomoże. Edytko, pomodlę się w Twojej intencji.

  4. Andrzeju, każda forma modlitwy jest Nam wynagradzana. Dzięki tej nowennie uspokoiłeś się i zrozumiałeś, że może ta osoba nie jest tą właściwą. Wcześniej napewno byłeś ślepo zakochany i nie dostrzegałeś wad ani tego jak ta dziewczyna Cię traktuje.

    Słusznie, że planujesz drugą nowennę podjąć w intencji tej właściwej osoby. Może jest niedaleko Ciebie ? Może musisz cierpliwie czekać, napewno po takiej dawce modlitwy, przemyśleń i cierpień wielu błędów z przeszłości wyprzesz się i ten następny związek będzie szczęśliwszy i obyś związał się z właściwą osobą na całe życie. W życiu nikt nie jest pewnego i choć stracisz ostatnią nadzieję, to może akurat druga osoba przeżyje coś wyjątkowego i zmieni podejście do Ciebie i Waszego związku.

    Edyto: Kluczem do rozwiązania Twoich problemów jesteś Ty sama. Tylko Ty możesz podnieść się z tego głębokiego doła, w którym się znajdujesz…, nikt nie zainteresuje się Tobą z litości. Wiele spraw Ci się posypało, ale jeszcze nie przegrałaś życia. Swoją drogę do miłości rozpocznij od znalezienia prawdziwych przyjaciół, takich, którzy są z Tobą na dobre i na złe. Pamiętaj, żeby stworzyć mocniejszą relacje… na początku musimy wiele dawać od siebie.
    Dobrze, że opierasz to wszystko na modlitwie, otwórz się na innych ludzi a resztę spraw może się samo potoczyć.

    Wielu mężczyzn też ma swoje problemy, niektórzy też przeżywają bolesne rozstania, kobiety coraz bardziej dominują w społeczeństwie. Czytając intencje składane na nowenny czy to do MB czy Św. Rity, zdaje sobie sprawie jak wielu ludzi utraciło sens życia, podczas gdy Ukochana osoba odeszła. Tutaj rodzi się szansa dla Ciebie, że może tak Bóg pokieruje Twoje życie, że spotkasz równie wrażliwego mężczyznę, który też ma swoje przejścia i akurat tylko dzięki temu, że Ty wszystko straciłaś będziesz w stanie go zrozumieć. Każda cierpienie w życiu ma jakiś sens.

    Trwaj dalej na modlitwie i zmieniaj się, zacznij z powrotem czuć radość z życia a miłość Cię znajdzie…tylko pozwól się szczęściu uśmiechnąć do Ciebie, nie bądź bezczynnym widzem tylko aktywnym aktorem swojego życia 🙂

  5. dzieki Daniel za słowa wsparcia … przydały mi się najgorsze jest to że ja uważam że przegrałam swoje życie jest mi ciężko a co do przyjaciół to mam takie grono i jestem za nich strasznie wdzięczna i za moja rodzinę bo teraz dla nich żyje nie dla siebie …. jestem osobą niecierpliwą niestety i to jest moja wada … moje największym marzeniem jest mieć własna rodzinę jestem domatorką nie chodzę na dyskoteki bo nie lubię a co do domówek to wszyscy moi znajomi są zajęci lub po ślubie … i nie ma możliwości poznania kogoś …. mieszkam tez w małej miejscowości gdzie też nic się nie dzieje to gdzie ja kogoś poznam …

  6. Edyto, napewno mała wioska, przyjaciele pozajmowani to wszystko są poważne przeszkody w tym, żeby samemu znaleźć szczęście. Wiek też robi swoje, napewno pracujesz i sporo aktywności temu poświęcasz…

    Niektórzy mają często autostradę wybrukowaną do szczęścia i miłości… inni to z siebie muszą dawać 200% i nawet więcej i dalej nic.

    Dlatego sugeruje sporządzić jakiś plan na siebie, masz jakieś przemyślenia przez cierpienie, widzisz swoje błędy. Jesteś w zamkniętej społeczności, ale może np. jakiś kurs dokształcający jest dla Ciebie szansą, napewno niedaleko siebie masz jakieś miasteczko, miasto (do 30-40 km) do którego można dojechać i tam np. uczestniczyć w zajęciach fitnesu, siłowni, kursu tańca? Może się krępujesz sama jechać pociągniesz przyjaciółkę. Jak zadbasz o siebie intelektualnie lub fizycznie to może otworzą się przed Tobą dodatkowe perspektywy.

    Noi drugi pożytek z tego jest taki, że jak Twój były dowie się, że Ty szarpnęłaś się na takie coś, to może stwierdzić, że jesteś inną osobą, że się zmieniasz, że pracujesz nad sobą.
    Walcz o siebie o swoją przyszła rodzinę o realizację marzeń: „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”.

  7. Cześć Daniel wiesz mój były zostawił mnie dwa lata temu i zaczęłam o siebie dbać i dodatkową pracę … zobaczył ze się zmieniłam i dla tego do mnie wrócił wiesz … z resztą zawsze mnie zostawił przez te sześć lat ale bardzo go kochałam i dalej coś do nie go czuje … wiesz dla miłości człowiek jest w stanie zrobić wszystko i wszystko wybaczyć….już mija pięć miesięcy i się do mnie nie odzywa wiesz ale wiara czyni cuda … co mam zrobić zostało mi tylko żyć … wiesz bardzo nie lubię swojego życia … każdy poznany mężczyzna kojarzy mi się z nim porównuje niestety …wiesz Danielu

  8. Edyto, widzisz były powroty 🙂 a historia lubi się powtarzać. Jestem zaangażowany też w Twoją historię, bo szkoda mi jest bardzo osób, które naprawdę są bardzo zaangażowane w związek i pomimo wszystko muszą walczyć o siebie o ukochaną osobę.

    Mądry Polak po szkodzie, może ktoś musi upaść na dno by zrozumieć jak wspaniała osoba na niego czeka? Ale taka rada od serca… im z większym dystansem podejdziesz do Niego i swojej sprawy tym lepiej dla Was…Patrz na swoje życie przez pryzmat przyszłości a nie rozpamiętuj przeszłości. Przeszłości już nie zmienisz masz szansę natomiast wpłynąć na swoją przyszłość :-). Modlitwa daje siłę i cierpliwości do tego co nas spotyka 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!