Teresa: kiedy zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejską, w mym sercu zagościła radość

Na wstępie dziękuje wszystkim tym którzy zostawili tu swoje świadectwa, są one piękne i bardzo budujące które mi również pomogły i pomagają dalej w trudnych chwilach.Zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejską na początku 2013r. natrafiłam na nią przez przypadek w internecie, teraz odmawiam ją już po raz 4.Po skończeniu studiów myślałam że założę wspaniałą rodzinę, będę pracować w swoim zawodzie który bardzo lubię. Jednak moje oczekiwania się nie spełniły, może ktoś chciał inaczej….

Od studiów minęło 5lat, w tym czasie pracowałam tylko na zastępstwo, teraz dalej jestem osobą bezrobotną, szukającą swojego miejsca. Rodziny nie udało mi się jeszcze założyć, próbuje zapomnieć o pewnej osobie, mimo że minął już rok naprawdę jest mi ciężko. Brak pracy, zapomnienie o pewnym mężczyźnie powoduje że jestem smutna.

A jednak kiedy zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejską po mimo smutku w mym sercu, zagościła radość, potrafię się cieszyć z tego co mam, a mam cudownych rodziców, wspaniałych przyjaciół. Wokół mnie od czasu odmawianie nowenny zauważyłam wiele dobra i nadzieje którą mi daje Matka Boża. W jednej z moich intencji modliłam się o zdrowie dla taty który czeka na operacje, powierzyłam to wszystko w ręce Matki Pompejskiej w nieoczekiwany sposób spotkał na swojej drodze dobrych ludzi którzy przyspieszyli termin operacji na wrzesień 2013r, a miał termin na 2015r.

W tamtym tygodniu jadąc samochodem obok budynku w którym wcześniej kiedyś pracowałam, zauważyłam że główne drzwi otworzyły się, myślałam że ktoś w nich stoi ale nie było nikogo, stały otwarte mimo że były one automatyczne, może był przeciąg a może to jakiś znak, nie wiem jak to wyjaśnić, ale mimo trudności jakie napotykam czuje że nie jestem sama. Jest ta nadzieja chociaż coraz słabsza, ale jednak dzięki modlitwie ona jest, życzę Wam wszystkim abyście wytrwali w modlitwie i nie tracili nadziei.Ufam Matce Bożej i wiem że wiele jeszcze dobrego przede mną.

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
TeresaAla Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ala
Gość
Ala

Teresa nie lekceważ tych otwartych drzwi. Choć czasem nie wiadomo co zrobić, bo ja miewałam w swojej sprawie, w pierwszej NP znaki, ale dopiero później domyślałam się ich sensu.

Teresa
Gość
Teresa

Na pewno nie z lekceważę bo to było coś niesamowitego, czas pokaże co będzie dalej ale teraz dostałam zastępstwo w innej placówce, ale dla świętego spokoju dzwoniłam do tej placówki czy nie ma pracy jest emerytka ale nie odchodzi na emeryturę więc jak na razie nie wiem co miało to oznaczać

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!