Barbara: Odmawianie nowenny pompejańskiej przynosi wiele zmian na lepsze

Nowenną pompejańską modlę się od niedawna. Dostałam w prezencie od córki kilka miesięcy temu książkę pt. Nowenna Pompejańska, jednak wtedy nie umiałam się zmobilizować do jej odmawiania, chociaż intencji mogłoby być bardzo wiele. Aż tyle że nie wiedziałabym którą wybrać pierwszą. Jakiś czas później u mojej wnuczki wykryto przypadkowo guza w nadnerczu. Dokładniejsze badania wykazały nowotwór -neuroblastoma. Jest to nowotwór występujący u małych dzieci, a wyjątkowo groźny, zwłaszcza dla dzieci w wieku powyżej dwóch lat. W głębokiej rozpaczy i strachu o moją ukochaną wnuczkę, która ma trzy lata podjęłam się natychmiast odmawiania nowenny.

Nowennę tą odmawiała jeszcze druga babcia oraz sąsiadka. Koszmar szpitala i wszystkich męczących badań wnuczka znosiła dzielnie a wraz z nią zatroskani rodzice. Konieczna była operacja, której termin wyznaczono dość szybko. Wiele osób z rodziny i z poza rodziny modliło się w intencji zdrowia naszej małej dziewczynki. Zamawialiśmy Msze św., oraz prosiliśmy Dzieciątko Koletańskie z Krakowa o zdrowie dla chorej.

Operację przeprowadził chirurg, który jest bardzo dobrym specjalistą. Lekarz ten w rozmowie z rodzicami po operacji oznajmił, że guz dał się łatwo usunąć i nie było nacieków na narządy sąsiednie chociaż wcześniej tomografia je wykazała. Lekarz ocenił stan guza na tyle dobrze, że zrezygnował z wszczepiania dziecku tak zwanego wejścia centralnego do żyły głównej, przez które później miała być podawana chemia.

Nasza dzielna pacjentka przychodziła szybko do zdrowia po operacji, chociaż każda wizyta w gabinecie zabiegowym na oddziale była dla niej bardzo stresująca i bolesna. Tomografia pooperacyjna wykazała że guz w całości został usunięty. Badanie histopatologiczne jak do tej pory wykonały instytuty w Krakowie i Warszawie, wskazują one zgodnie na rodzaj tego nowotworu który zawiera komórki mieszane. Nie pamiętam dokładnie medycznej nazwy. Czekamy jeszcze na wyniki z instytutu z Wiednia. Jeżeli pokryją się z wynikami badań naszych lekarzy oznaczać to będzie, że moja wnuczka albo będzie miała łagodną chemię albo jej uniknie. Oczywiście konieczne będą częste badania kontrolne lecz ufamy mocno, że choroba nie powróci.

Odmawianie nowenny, jak pisze prawie każdy tutaj się wypowiadający przynosi w człowieku wiele zmian na lepsze. Chociaż były dni, że wszystko wyprowadzało mnie z równowagi, były ostre słowa i złości, to modlitwa ta wcześniej czy później wycisza i uspokaja. Przewartościowuje życie. Wiele osób pisze, że miało wątpliwości czy podoła tej modlitwie, że miały ochotę przestać się modlić. Ja nie miałam podobnych myśli. Uwierzyłam w moc tej modlitwy i codziennie bez problemu znalazłam czas na odmawianie 15 tajemnic różańca.

Tak bardzo kocham moją wnuczkę, a wiadomość o tej strasznej chorobie przygniotła mnie i całą rodzinę. Brakowało już łez i sił. Bezradność paraliżowała. Ta nasza roześmiana dziewczynka, z główką pełną blond loczków, szczebiocąca i każdego ujmująca swoją dziecięcą radością, a teraz naznaczona tak straszną diagnozą. Nie mogło się nam to pomieścić w głowie, dlatego zaufaliśmy Maryi, to zawsze pewna przystań. Nowennę skończyłam 18 sierpnia ale trzy dni później rozpoczęłam nową. To prawda, że nie można się już obejść bez tej modlitwy.

POMPEJAŃSKIE RÓŻAŃCE

z kamieni szlachetnych

jedyne

w Polsce!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
BarbaraAgata Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Agata
Gość
Agata

To bardzo piękne świadectwo. Wiem czym jest rozpacz, gdy dziecko zachoruje. Modlę się właśnie w intencji mojej 8 mies. córeczki, która też była takim roześmianym aniołkiem. Niestety dla nas zgubną okazało się rutynowe szczepienie. Przestała już tak reagować. Nastąpiły zmiany. Teraz wszyscy umywają ręce a mi pozostała modlitwa.
Życzę, żebyście już nigdy nie musieli przeżywać nic podobnego, a wszystkie wyniki były dobre. Niech Bóg błogosławi wnuczkę, a Maryja ma ją w opiece.

Barbara
Gość
Barbara

Droga Agatko, życzę aby córeczka wyzdrowiała.
Głeboko w to wierzę, że i twoja modlitwa zostanie wysłuchana. Nie ma nic gorszego jak chore dziecko. Ale trzeba mocno ufać, a łaska przyjdzie.

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…