Zofia: do tej pory rzadko modliłam się na różańcu

Pragnę zaświadczyć o mocy Nowenny i zarazem łasce, która się dokonała w moim przypadku.
Przebywając na chorobowym po szpitalu z powodu operacji, w moim miejscu pracy działo się dużo zła skierowanego na moją osobę i pracę przeze mnie wykonywaną. Do tego stopnia atakowano mnie i z taką zmasowaną siłą, a czyniły to moje koleżanki z Wydziału, że zwierzchnik mój planował zwolnić mnie za złą pracę.
Akurat w tym czasie moja córka przyniosła do domu „Nowennę Pompejańską”, którą przekazał jej duszpasterz – kierownik duchowy.
Do tej pory rzadko modliłam się na różańcu, lubiłam inne modlitwy, litanie, nowenny, koronkę do Bożego Miłosierdzia, a różaniec odmawiałam bardzo rzadko. Na skutek strapienia i kłopotów w pracy podjęłam modlitwę w intencji pracy oraz wzmocnienia wiary mojego syna i jego rodziny, gdyż i w tej kwestii źle się działo.
Wróciłam do pracy, wystarczyła 1 rozmowa z przełożonym, a wszystko ucichło i to nie za przyczyną moich tłumaczeń, bo nie były one nadzwyczajne. To Królowa Różańca sprawiła, że ucichły złe moce. Także w życiu duchowym mojego syna i jego rodziny następuje zmiana na dobre. To łaska Boga za przyczyną Jego Matki – Królowej Różańca Świętego to sprawiła i działa.
Jest to najlepsza i najpewniejsza droga i recepta na wszelkie dolegliwości człowieka – do naszego Ojca przez Jego Matkę.

2 myśli na temat „Zofia: do tej pory rzadko modliłam się na różańcu

  1. to wszystko tylko świadczy o mocy Boga. On jest ponad naszymi problemami. Tylko dlaczego tylu ludzi szuka pomocy u innych ludzi, a nie kieruje się prosto do Boga. Bóg chce ingerować w każdą dziedzinę naszego życia, chce być w nim obecny. Jezus powiedział do setnika ” Ufaj, niech ci się stanie tak ,jak uwierzyłeś”. Musimy zatem mocno wierzyć,że Bóg nam we wszystkim pomoże, jeśli tylko mu zaufamy.
    Chwała Panu!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!