Monika: Wysłuchana modlitwa

Chciałam się podzielić świadectwem wysłuchania mojej prośby przez Maryję. Modliłam się wraz z moją przyjaciółką w intencji uzdrowienia mnie z choroby skóry. Po ok. dwóch latach od naszej modlitwy Bóg mnie wysłuchał przez serce Maryji. Wszystkich zachęcam do tej modlitwy .Nigdy nie wiadomo kiedy łaska uzdrowienia na nas spłynie dlatego...
Przeczytaj całość

Malgorzata: Przemiana mojego malzenstwa

Intencja, ktora wybralam przy rozpoczeciu Nowenny byla: "O uswiecenie mojego malzenstwa". Odmawialam Nowenne na przelomie 2014 i 2015 r
Przeczytaj całość

Magdalena: Byłam zakochana w muzułmaninie.

Witam. Podobnie jak wielu młodych ludzi dzisiaj w Polsce wyjechałam z chłopakiem za granicę zarobić na ślub, mieszkanie itd. Pracowałam w kilku miejscach, uczyłam się języka.
Przeczytaj całość

EWA: Otrzymane łaski (praca)

Matka Boża wysłuchała mojej prośby o utrzymanie pracy.Odmówiłam dwie nowenny,długo wzbraniałam się przed rozpoczęciem ale tak zwyczajnie mówiąc " nowenna chodziła za mną ". Chwilami byłam zdziwiona, że jestem w stanie tyle czasu przemodlić.
Przeczytaj całość

Urszula: Jestem wdzięczna Bogu i Maryi

Postaram się aby moja opowieść nie była zbyt długa ale długo się do niej przymierzałam i też bardzo dużo się w tym czasie za sprawą Matki Bożej z Pompejów wydarzyło. W 2010 roku pojawiły się na mojej skórze zmiany, które lekarz rozpoznał jako chłoniak. Skierowano mnie do szpitala gdzie podjęto...
Przeczytaj całość

Weronika: Uzdrowienie duszy

Nowennę Pompejańską odmawiam od trzech lat. Pierwsze dwa lata, dwie lub trzy w ciągu roku. W bieżący rok weszłam z Nowenną Pompejańską i postanowiłam odmawiać przez cały rok w różnych intencjach (Rok Wiary)Od 12 czerwca odmawiam za zdrowie duszy i ciała dla mojego męża. 13 czerwca mąż poszedł do szpitala. Bardzo źle się czuł, okazało się, że ma żółtaczkę mechaniczną. Po wielu badaniach i intensywnym leczeniu zgodził się na operację. 22 czerwca Matka Boża uzdrowiła jego duszę, po wielu latach przystąpił do spowiedzi św. i przyjął komunię św., w niedzielę przyjął jeszcze dwa razy komunię św., jeden raz w sali a potem na mszy św. w Kaplicy szpitalnej. 25 czerwca był operowany przez 6 godzin. Po kilku dniach Kapelan nałożył mężowi Sakrament Chorych ponieważ nie mógł przyjmować żadnych pokarmów ani napojów. W niedzielę rano zmarł.

08 lipca kończyłam część błagalną i nadal odmawiam część dziękczynną. W niedzielę po odejściu męża były odprawione 2 Msze Św. Jest mi bardzo smutno i ciężko ale mówię, że to połowa żałoby, bo jeszcze bardziej bym cierpiała gdyby mąż nie pojednałby się z Panem Bogiem.

Ps.Byłam przerażona, gdy otrzymałam gazetkę Królowa Różańca Świętego ze łzami na policzkach Matki Bożej, mąż był już w szpitalu.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Weronika: Uzdrowienie duszy"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Aga
Gość

Twój mąż Weroniko na pewno jest już tam w Niebie i będzie się opiekował Tobą 🙂 Wierzę w to, gdyż wymodliłaś Mu pojednanie z Bogiem.

Joasia
Gość
Joasia

Weroniko uratowałaś Jego duszę! Chwała Panu!

Ania
Gość

To wpaniale, ze zdarzyl soe pojednac z Bogiem….i Ty to wymodlilas za posrednicywem Najswietrzej Panienki.

Weronika
Gość
Weronika

Dziękuję za słowa otuchy. Panu Markowi – administratorowi również dziękuję

Iwona
Gość
Weroniko, pamiętaj, że Matka Boża zawsze zwycięża i choć nam po ludzku nie wydaje się, że wszystko dobrze się skończyło, to mamy w przypadku Twoim do czynienia z najważniejszym cudem jaki może się zdarzyć- uzdrowieniem duszy. Proszę Boga o pocieszenie Ciebie. Módl się za innych, którzy tak jak Twój mąż i my wszyscy potrzebują Bożego Miłosierdzia. Modliłam się na początku tego roku (od 15 stycznia) za kogoś o kim się dowiedziałam ,że jest bardzo chory. Potem dowiedziałam się o ateizmie tej pani. Przed śmiercią nie pojednała się z Bogiem. Podczas tej nowenny miałam różne pocieszające znaki i cały czas wierzyłam.… Czytaj więcej »
Weronika
Gość
Weronika

Dziękuję Ci Iwonko za komentarz i Twoją troskę. Modlę się za wszystkich proszących o modlitwę. Z Panem Bogiem. W Koronce do Miłosierdzia Bożego polecam wszystkich potrzebujących Miłosierdzia Bożego.

Kasia
Gość

Weroniko, to piękne świadectwo, ciało jest śmiertelne ale dusza.. trwa wiecznie. Na pewno czujesz brak fizycznej obecnosci męża, ale pomyśl.. jakże wspaniały CUD wymodliłaś u Matki Bożej! Ona dała Twojemu mężowi życie wieczne!Chwalmy Pana bo jest Wielki!W swoim czasie spotkacie się w Niebie i będziecie się radować ze szczęscia jakim obdarzył Was Pan!!!

Magdalena
Gość
Magdalena

Weroniko taka właśnie jest miłość.Kto kocha oddaję drugiego Bogu.I Ty w tak heroiczny sposób zaufałaś i kochałaś Boga pomimo tak ciężkiej próby.Kiedyś ktoś mi powiedział-wiara i nadzieja umiera z człowiekiem dalej idzie tylko miłość.I Ty umocniłaś swojego męża tak piękna miłością wspierając się na Bogu tak by i On mógł doświadczyć tej miłości,która nie umiera.Dziękuję za tak piękne ,poruszające świadectwo z całego serca.Niech Matka Boża czuwa nieustannie nad Tobą …

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!