Sylwia: Nowenna i nauka

Chciałabym dać świadectwo mocy jaką daje Nowenna w trakcie nauki. Wczoraj właśnie skończyłam modlitwę w intencji egzaminów w sesji letniej. Nie prosiłam o dobre oceny, ile o siłę i wytrwałość w nauce, żeby dany mi czas wykorzystać jak najefektywniej i nauczyć się jak najwięcej, a jednocześnie, żeby Bóg usunął mi z drogi wszelkie niesprawiedliwe przeszkody. Wszystkie egzaminy i zaliczenia poszły mi dosłownie bardzo dobrze.

Dzień przed najtrudniejszym egzaminem rozchorowałam się sama nie wiem na co (nie było gorączki ani żadnych typowych objawów choroby, a jednocześnie nie mogłam wstać z łóżka, bo wszystko mnie bolało, dostałam alergii na pyłki, a nie miałam lekarstw i nie dało się ich kupić, bo była niedziela). Około 18 poprosiłam na Facebooku, na jednej z grup, gdzie ludzie proszą o modlitwę wstawienniczą, żeby ktoś się za mnie pomodlił, odmówiłam Nowennę i tuż po 20 wszystko przeszło jak ręką odjął.

Bardzo polecam Nowennę wszystkim osobom, które się dużo uczą. Ja, żeby opanować materiał, poza regularną nauką na zajęcia musiałam spędzić po 8-10 godzin przez 2 miesiące przed egzaminami. Postanowiłam sobie, że będę odmawiać ją co 3 godziny – o 9, 12, 15 i 18. Taka regularność bardzo pomogła mi zorganizować sobie dzień, a jednocześnie sam Różaniec przynosi spokój dla umysłu. Dużo osób, żeby się rozerwać przegląda lekkie artykuły w Internecie, plotki, jakieś krótkie seriale, ja w sumie też często tak robię, ale żadne z tych lekkich przerywników nie uspokoił mnie jak Różaniec. Co trzy godziny po prostu robiłam sobie przerwę i wychodziłam na krótki spacer, po czym wracałam do książek totalnie odprężona, z czystym umysłem i spokojem, że ze wszystkim zdążę i dam sobie radę.

Dodatkowo Maryja wyprosiła mi inne łaski. Mój wydział jest w 100% skomputeryzowany – rejestracje na egzaminy, przedmioty, seminaria – wszystko odbywa się przez Internet. Ma to ten plus, że wszystko odbywa się bardzo szybko, ale jednocześnie jesteśmy wystawieni na działania przypadku, bo sami tylko ustalamy sobie preferencje, a to maszyna losuje, kto, kiedy i do kogo zostaje przypisany. Nie wierzę, że to sam tylko rachunek prawdopodobieństwa sprawił, że na przyszły rok system zapisał mnie na zajęcia do najlepszych prowadzących (jednocześnie wybitnych specjalistów w swojej dziedzinie w naszym kraju) do których w zasadzie każdy ustawiał preferencje aby trafić.

Jakiś czas temu odmówiłam też trzy nowenny za mojego serdecznego przyjaciela, z którym nie mam już takiego częstego kontaktu, a który wiem, że potrzebował pomocy. Niedawno dowiedziałam się, że jego wydział dopuścił go do kolokwium habilitacyjnego i prawdopodobnie jeszcze przed 31. urodzinami uzyska habilitację. To było jego ogromne marzenie, trochę trudne do zrealizowania, biorąc pod uwagę, że jego charakter niespecjalnie pasuje do feudalnych stosunków na polskich uczelniach, gdzie często trudno jest zaprezentować własne zdanie stojące w sprzeczności z dorobkiem starszych pracowników naukowych. Mimo wszelkich niesnasek udało się i jego osiągnięcia są komplementowane nawet przez osoby, które za nim nie przepadają.

Dlatego jeszcze raz chciałabym polecić tę modlitwę wszystkim, którzy chcą się uczyć. Różaniec nie jest modlitwą, która przynosi szczęście i usuwa różne przeszkody spod naszych stóp, ale przemienia nas czyniąc lepszymi, mądrzejszymi i spokojniejszymi ludźmi.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

4 myśli na temat „Sylwia: Nowenna i nauka

  1. Ja odmowilam Nowenne Pompejanska w intencji nauki Mojego Syna….niestety dzisiaj dostalam list powiadamiajacy nas, ze nie moze zostac w tej szkole….teraz odmawiam druga NP ….prosze wesprzyj nas modlitwa….

A Ty co o tym myślisz? Napisz!