Kallina: ta modlitwa bardzo mnie umocniła

Dzień dobry! Chciałabym również podzielić się swoim świadectwem – wczoraj ukończyłam nowennę. Piszę te słowa aby umocnić młode dziewczyny, takie jak ja… Modliłam się o znalezienie dobrego męża. Nie chcę bowiem szukać go na śliskich światowych drogach. Oczywiście za mąż nie wyszłam w ciągu 54 dni ale ta modlitwa bardzo mnie umocniła, dodała nadziei, pokoju i radości w sercu a przede wszystkim ufności. Zostałam też obdarzona łaskami, o które nie prosiłam w intencji, a za które również bardzo Panu Bogu i Jego Matce dziękuję.

Z Panem Bogiem!

5 myśli na temat „Kallina: ta modlitwa bardzo mnie umocniła

  1. Jesteś młoda, pewnie uczysz się i pracujesz, a jednak znalazłaś czas na 54 dniową modlitwę. Czy znając dobrodziejstwa wypływające z tej modlitwy nie masz niedosytu i nie pragniesz odmawiać następnej? Prawda, że modlitwę można wpleść w swoje życie i modlić się nieustannie, niczego przy tym nie zaniedbując, a wręcz nadając motor swoim działaniom, szczególnie gdy jesteśmy zmęczeni i wydaje się nam, że już nic nam się nie chce, to okazuje się, że jeszcze chętnie bym coś zrobiła i przy tej czynności skupiłabym się również na modlitwie, żeby jeszcze nie położyć się do łóżka, bo mogłabym zasnąć przedwcześnie, niepotrzebnie.

  2. Tak, uczę się i pracuję. Modlitwa zajmowała mi ok. 1,5 godziny dziennie. Wstawałam więc wcześniej rano żeby zacząć i po powrocie do domu kończyłam ostatnie dziesiątki. Dla nowenny trzeba było zrezygnować z wyjazdu, ulubionego programu czy z spotkania z koleżanką. Nowenna wyznaczała mi tryb dnia:) Intencja była dla mnie bardzo ważna więc tym razem powiedziałam sobie, że muszę wytrwać! Zaczynałam nowennę trzy razy, pierwszy raz we wrześniu – wytrwała tylko kilka dni, drugi raz w maju – wytrwałam 13 dni i dopiero za trzecim razem odmówiłam ją do końca. Nauczyło mnie to wytrwałości, to wspaniała szkoła pokory. A zmierzając już ku odpowiedzi na pytanie – do nowenny na pewno jeszcze powrócę, chcę się modlić w ten sposób ale na razie dziekuję za łaskę wytrwania w jednej:)

  3. NP odmawiam 14 dni. To moja ostatnia i jedyna nadzieja, i wiara, że będzie wszystko dobrze. Mężczyzna mojego życia odszedł, a ja modlę się aby wrócil. Nie wiem już co mam robić. Splot dziwnych zdarzeń sprawil, że trafilismy na siebie. Byliśmy z sobą rok, był to dobry czas. Bardzo do siebie pasowaliśmy. Pokochałam go jak nigdy przedtem nikogo, jak tylko go zobaczyłam…To było dziwne, wiedziałam, że to ten właściwy. Dziś płaczę za nim i zwracam sie do Boga o pomoc, choć nie wiem czy powinnam, czy mogę..? Już raz zawiodłam Boga… Nie wiem czemu to wszystko się musialo wydarzyć. Czemu musialam go spotkac? Zwrócilam się więc do Boga, z prośba aby pomógł mi. On wie co sie dzieje w moim życiu i sercu… ufamm, że się nie odwróci ode mnie.Trafiłam na nowennę… Zaczęlam sie modlić. Znów jestem bliżej Boga ale własnie dowiedziałam się, że mój ukochany spotyka się już z inną, to mi podcięło skrzydła. Jest mi smutno i źle. Tak bardzo bym chciala aby coś drgnęło w jego sercu, opamiętal się i wróci. Niczego bardziej nie pragne… Czuę sie okropnie, jakby świat przestał dla mnie istnieć. Matko Różańcowa, pomóż mi. Pragnę stabilizacji, miłości, coś tworzyć, budowac… Pomóż mi ochronić siebie i jego w tej milości o ktorą proszę.

  4. Pokój to dar Ducha Świętego,także piękne jest to,że nie ma w Tobie pośpiechu,ale po prostu wiesz Komu zaufałaś.Gdybyś prosiła o męża ,już by był:)Ale ma być dobry i tutaj sprawa myślę czeka na najlepsze zawiązanie
    Twojej ścieżki i przyszłego wybranka,byście mogli wpaść na siebie i zakochać się na dobre.Wszystkiego dobrego !Pozdrawiam

  5. Te świadectwa mnie bardzo umacniają. Dodają po prostu skrzydeł. Mam świadomość że jak poproszę Dobrego Ojca (Boga) za pośrednictwem kochanej Matki to On nie zostawi mnie z problemem. Nie zawsze po mojej myśli ale pomoże. Mam wręcz wrażenie że Bóg pragnie byśmy Go prosili a On lubi nas obdarzać.
    Pozdrawiam

A Ty co o tym myślisz? Napisz!