Anna: Upragniona praca

Nowennę zaczęłam odmawiać po pięciu miesiącach bezowocnego szukania pracy po ukończeniu studiów wyższych. O pracy w zawodzie nawet nie marzyłam, chodziło mi o jakikolwiek zarobek. W moim młodych stażem małżeństwie już zaczynało się psuć, ponieważ mąż się zaharowywał za kiepskie pieniądze; gdyby nie pomoc rodziców, nie mielibyśmy z czego żyć po opłaceniu rachunków.Nowennę skończyłam pod koniec lutego. Po niej bezpośrednio dostałam bezpłatną praktykę w zupełnie nowej dla mnie branży – a po praktyce miał przyjść w końcu płatny staż. Wszystko szło ku lepszemu, ale zupełnie nagle… zaproponowano mi albo praktykę w innym dziale (niezgodną z naszą umową), albo rezygnację ze współpracy z tą firmą. Ku niezadowoleniu najbliższych zrezygnowałam. Była połowa kwietnia. Znów zaczęłam szukać pracy.

W pierwszym tygodniu maja podpisałam umowę na płatny staż za bardzo przyzwoite wynagrodzenie częściowo w moim zawodzie. Tego samego dnia odebrałam wymarzone prawo jazdy – zdałam właśnie pod koniec kwietnia już za drugim razem, a dojazd do miejsca pracy jest koniecznością. Mamy koniec lipca. Pracuję w miłej atmosferze i najprawdopodobniej w październiku dostanę umowę o pracę oraz podwyżkę.

Pracę i prawo jazdy dostałam w maju, miesiącu Maryjnym. Wiem, że wszystko to zawdzięczam naszej Pani.

Bogu niech będą dzięki! Ufajcie!

Opt In Image
Regularny biuletyn pompejański!
Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego bezpłatnego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. 

Zostań z nami w kontakcie!

 

1 myśl na temat “Anna: Upragniona praca

  1. Tak masz rację z pewnością jest to największa zasługa modlitw i wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny. I cóż w tym dziwnego, że nie mówimy tu o Twoich walorach, umiejętnościach i zaradności. To co mamy i tak pochodzi od Boga i właśnie pokora czyni nas silnymi i zdolnymi do wielkich czynów. Na czasy obecnego bezrobocia i konieczności rodzinnego, czy znajomych poplecznictwa – największym darem jest umiejętność zaskarbienia sobie Bożych łask. A to może każdy swoją osobistą modlitwą wyprosić. Trzeba tylko w to uwierzyć i włożyć w modlitwę trochę wysiłku i zaangażowania

A Ty co o tym myślisz? Napisz!