Małgorzata: Nasza przemiana

Szczęść Boże. Chciałam podzielić się ogromem łask , jakie otrzymałam za pośrednictwem Nowenny pompejańskiej. Poprzez tę modlitwę Maryja otwarła mi oczy, przez cały okres jej trwania doznawaliśmy z mężem bardzo wielu łask. Modliłam się o nawrócenie siebie i męża dodając przy tym słowa psalmu „Stwórz o Boże  w nas serce czyste i ożyw nas nowym i nieugiętym Duchem”. Dla mnie jest niewiarygodne, że to wszystko otrzymaliśmy w tak krótkim czasie.
A teraz na Chwałę Boga i Najświętszej Maryi Panny wymienię łaski , które zostały nam dane jako DAR  z miłości :

•       Chęć odmawiania różańca, kontemplowania życia Jezusa i Maryi
•       Wewnętrzny spokój
•        Poznawanie własnych słabości, grzechów i siła do walki z nimi, a jednocześnie stanięcie przed Bogiem w prawdzie i uznanie własnej grzeszności , doświadczenie przebaczającej miłości Boga Ojca
•       Uwolnienie od natręctw myślowych
•       Częste, wyjątkowe spowiedzi święte i Komunie
•       Pogłębienie więzi z Maryją jako Matką, z Jezusem – Miłością , z Bogiem – Tatą
•       Otwarcie serca na głos Boga, oczyszczenie serca , zaufanie Bogu
•       Opieka Maryi – uchronienie męża od wypadku samochodowego, oraz uchronienie męża i córki od poparzenia i konsekwencji tego.
•       Uwolnienie od lęków , szczególnie od lęku przed ludźmi, pracą ,odpowiedzialnością
•       Mój mąż sam po raz pierwszy sięgnął po różaniec;
•       Stałam się bardziej cicha, a słuchająca innych, cierpliwsza;
•       Uleczenie  przykrych wspomnień, poranień z dzieciństwa ( jest tego wiele, zaczęło się znacznie wcześniej, kiedy Bóg postawił na mojej drodze pewnego kapłana, który prowadzi mnie przez cały czas; Bóg posługuje się różnymi narzędziami, u mnie np. często dobrą książką, drugim człowiekiem) ;
•       Uleczenie problemów zdrowotnych żołądkowo-jelitowych (na początku moich, a pod koniec nowenny męża);
•       Chęć, potrzeba przebaczenia;
•       Uwolnienie od uczucia i chęci bycia niezależnym, niezwiązanej niczym;
•       Wyjaśnienie problemów w pracy męża z pozytywnym skutkiem dla niego;
•       Wewnętrzną siłę
•       Pogłębienie więzi małżeńskiej i rodzinnej
•       Wiele innych łask

Chciałabym wszystkich zachęcić do odmawiania tej nowenny, naprawdę Maryja opiekuje się nami i nie poskąpi nam łask. Nawet jeśli nasza prośba nie jest zgodna z Wolą Bożą to zaufajcie jej, Ona pokaże drogę.
Oczywiście występowały dni kiedy było mi ciężko odmawiać ,ale trwałam, Maryja dodaje sił. Wiele przeciwności się mnożyło od tych myślowych pokus, natręctw, myśli bluźnierczych, mnóstwa lęków, głosów w głowie po te fizyczne, zmęczenie, rozdrażnienie, znużenie, brak czasu, pośpiech, rozpacz a nawet cielesne – ból brzucha, kręgosłupa itd.  Mimo tego naprawdę warto odmawiać różaniec, bo dzięki modlitwie ocalimy swe życie , a przy tym zyskujemy tyle dobra za wstawiennictwem naszej ukochanej Mamy idąc drogą , która prowadzi do życia wiecznego

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

8 myśli na temat „Małgorzata: Nasza przemiana

  1. Cieszę się razem z Wami,że otrzymaliście tyle łask Bożych.Takie świadectwo na pewno dodaje otuchy i zachęca innych do odmawiania NP i wiary w to,że jest nowenną nie do odparcia.Ja odmawiam czwartą NP i podobnie jak niektórzy nie wyobrażam sobie dnia bez nowenny.Już samo to było łaską,że w bardzo trudnym dla nas okresie, dwa dni przed decydującym egzaminem syna natrafiłam w internecie na Nowennę Pompejańską.Syn egzamin zdał i wiem,że była to łaska Boża za pośrednictwem Matki Bożej Pompejańskiej.Pisałam już wcześniej o innych otrzymanych łaskach,więc dodam tylko,że od kiedy ważne sprawy zawierzam Matce Bożej w Nowennie Pompejańskiej,jestem spokojna i wyciszona wewnętrznie.Widzę wyraźną pomoc i opiekę w rozwiązywaniu czasem trudnych spraw życia codziennego.Nie zdołałam jeszcze uprosić łaski prawdziwego nawrócenia syna,który stroni od konfesjonału, ale wierzę, że kiedyś to nastąpi.Wiem,że łaskę nawrócenia niektórzy otrzymują po wielu latach modlitwy,dlatego nie tracę nadziei, czego życzę też innym matkom.Pozdrawiam modlących się NP.

    • Do „wierzącej”.
      Witam!
      Ja również miałam problem z synem, który od wielu lat nie był u spowiedzi, nie chodził do kościoła.
      Początkowo bardzo prosiliśmy syna, aby uczęszczał na Msze, aby poszedł do spowiedzi, jednak wszystkie takie rozmowy, prośby, powodowały u syna jakby odwrotny skutek.
      Bałam się, że syn zacznie bluźnić, więc zrezygnowałam z dalszych takich rozmów.
      Straciliśmy już nadzieję, że syn wróci na łono kościoła.
      Odmawiałam za syna nowennę pompejańską, ale w innej intencji (nie o powrót wiary), a okazało się, że syn w tym czasie poszedł do spowiedzi i to tak sam z siebie!
      Jakaż była nasza (rodziców) radość, gdy nam to powiedział!
      Tak więc wszystko jest możliwe i nie trać nadziei, proszę.

  2. mam pytanie czy łaski te otrzymaliście podczas odmawiania czy przy końcówce?ja jestem na 50-tym dniu.Cała część blagalną czułam opiekę i moc kochającej mateczki i otrzymałam wiele łask.Od momentu odmawiania dziękczynnej wszstko idzie na przekór:( od upadków finansowych po kłótnie z najbliższymi jestem załamana i boję się że juz to tak zostanie

    • Pati, jestem w podobnej sytuacji. Od jakiegoś czasu nie mogę dojść do porozumienia z moim chłopakiem. Praktycznie straciłam z nim kontakt. Kocham go, lecz nie mogę pozwolić sobie na takie traktowanie. 🙁 Głównie ubolewam nad tym, iż wciąż jestem na ostatnim miejscu. W zasadzie nie odgrywam zasadniczej roli w jego życiu. Moja sytuacja finansowa nie jest zadowalająca. Modlę się jednak ustawicznie, bo tylko dzięki Bogu mogę przeżyć okres tych burz. 🙁 Co do Twojego pytania- otrzymałam łaskę spotkania tego chłopaka już 5 dnia odmawiania I NP, choć czasem zupełnie nie wiem w jakim celu skoro mnie rani. Zauważyłam też mnóstwo łask wspomagających moje codziennie życie. Trwa też proces uzdrawiania mojej tarczycy.

    • Ja też nie wiem co się dzieje, że jestem posądzona o plagiat własnych myśli – skoro są moje to mam prawo po wielekroć wyrażać te same poglądy. Ale może to się wiąże z tematem, do którego coś mnie nie chce dopuścić. Mianowicie od kilku dni mam wątpliwości, a wręcz pewność wewnętrzną, że w Mediugorie pokazuje się szatan wcielając się perfidnie w postać Matki Boskiej i każe się nazywać Gospą i sobie oddawać bezwzględną cześć i uwielbienie, nawet korzystając z niewiarygodnego podstępu – nawołując do odmawiania różańca. Wiemy przecież, że ” gdy się modlimy na różańcu to szatana boli głowa” . Tak więc uważam, że modlić się trzeba do Matki Boskiej z każdego zakątka świata w Polsce i za granicą, ale odwiedzając tamto miejsce nie wolno oddawać czci figurze Gospy – bo szatan będzie triumfował. W kontekście modlitw za grzeszników należy się też modlić za tych, którzy niechcący dali się zwieść zjawie z wiatru-udającej Matkę Boską i prosić Pana Boga, by to miejsce mogło być symbolicznym miejscem do pokonania szatana przez nasze wzmożone modlitwy, a dla Matki Jezusa miejscem na zmiażdżenie głowy szatana. I tak jak w codziennej modlitwie Pańskiej prosimy Boga by przyszło jego królestwo na Ziemię, tak jak jest w Niebie, tak mam nadzieję doczekać się raju na Ziemi i przemiany wszystkich serc na dobre, byśmy mogli żyć godnie pod płaszczem Maryi-pokornej sługi swego Syna, czego i nam życzę.

  3. ja tez odmawiam o zdrowie bo mam problem z jelitami i sercem ciagly czestoskurcz prawie non stop i sie boje ze umre, prosze o modlitwę was rowniez , a i koncze czytac dzienniczek siostry Faustyny- polecam- Chrystus mówi do niej by odmawiać koronke do milosierdzia i ja tez odmawiam, Jezus mówi w tym dzienniczku do niej że jest miłosierny i dobry i by chodzic do spowiedzi i wtedy nastąpi cud i on przyjdzie do duszy i ją przemieni i da łaski, ma pełno łask a ludzie nawet nie korzystają tak powiedzial.

    • Dobrze, że czytasz Dzienniczek Św. Siostry Faustyny, trzeba też Ją prosić o wstawiennictwo, przecież Ona jest sekretarką Pana Jezusa. Przytoczę tu fragment co Pan Jezus powiedział do Św. Faustynki: „Dziecię moje, życie na ziemi jest walką, i to wielką walką o królestwo moje, ale nie lękaj się, bo nie jesteś sama. Ja Cię wspieram zawsze, a więc oprzyj się o ramię moje i walcz, nie lękając się niczego. Weź naczynie ufności i czerp ze zdroju żywota nie tylko dla siebie, ale i pomyśl o innych duszach, a szczególnie o tych, którzy nie dowierzają mojej dobroci”. Pewna chora siostra zakonna prosiła o wstawiennictwo Bł. Jana Pawła II takimi słowami „Uzdrowiłeś francuskę a mnie polki nie uzdrowisz?” i wyprosił JP II uzdrowienie dla polskiej siostry

  4. W moim przypadku również odnotowałam częste i jednocześnie wyjątkowe Spowiedzi oraz Komunie. Przykładam do wszystkiego większą wagę.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!