Łukasz: Zawsze byłem sceptyczny

Zawsze byłem sceptyczny w stosunku do modlitw „klepanych” przez X dni/razy, w danej intencji. O nowennie pompejańskiej usłyszałem od kilku znajomych. Kiedy sam znalazłem się w potrzebie informacje o nowennie pojawiały się coraz częściej. Sytuacja w pracy była coraz cięższa zwolnienia/ degradacje stanowisk etc. Musiałem szukać nowej pracy a sytuacja na rynku była bardzo ciężka. Czułem, że bez wyraźnego wsparcia Najwyższego nie ma szans na poprawę sytuacji.

Do nowenny zbierałem się ponad 2 tygodnia. Bałem się. Zmówienie całego różańca było dla mnie dużym „wysiłkiem”, a co dopiero 3 razy dziennie, przez 54 dni…

A jednak, przełamałem się i był to moment decydujący. Czułem łaskę, a modlitwa sama przychodziła. Strach minął, a skutki wstawiennictwa Królowej Różańca były natychmiastowe. Już po 2 tygodniach otrzymałem propozycje nowej pracy, a po miesiącu pracy wymarzonej na którą realnie nie miałem szans.

Nowenna była czasem ogromnych łask, tych duchowych jaki namacalnych. Była również szkołą modlitwy. Podejmując się nowenny nic nie tracisz, możesz jedynie zyskać.

11 myśli na temat „Łukasz: Zawsze byłem sceptyczny

  1. Samym cudem można nazwać fakt, że odmówiłam tą nowennę w całości. Teraz jestem w trakcie odmawiania kolejnej. Moja pierwsza intencja jak na razie nie została wysłuchana, ale dostałam znak że w swoim czasie wszystko się wypełni. Jeśli chodzi o drugą sama jestem ciekawa jaki będzie efekt modlitwy. Wierze że Matka Boża zawsze pomoże jeśli wszystko o co prosimy jest zgodne z wolą Bożą. Pozdrawiam wszystkich modlących i życzę wytrwałości w modlitwie.

  2. Dziś rozpoczęłam odmawianie nowenny w intencji łaski znalezienia pracy,tak mi ciężki,gdyż mimo posiadanego wykształcenia wciąż jestem bezrobotna,często chodzę na rozmowy kwalifikacyjne,ale nic z nich nie wynika,wciąż jestem bez pracy.Powoli dopada mnie zwątpienie,Matuchno Najdroższa proszę wyproś mi łaskę znalezienia pracy u Pana.Wierzę ,że możesz mi pomóc>Najdroższa Matko w Tobie pokładam ostatnią swą nadzieję.Proszę również Was kochani jeśli ktoś może pomódlcie się w mojej intencji

    • Edytko, pomodlę się , abyś znalazła pracę.
      Rozumiem ten problem, bo mój syn długo nie mógł znaleźć pracy i wiem jakie to trudne przeżycia.
      Uważam, że zdrowie i praca, to najważniejsze sprawy w życiu każdego człowieka.
      Reszta już potem zawsze się jakoś ułoży!

  3. We wtorek byłam na kolejnej rozmowie kwalifikacyjnej,do jutra piątku mają oddzwonić w razie przyjęcia mnie do pracy.Mam nadzieję,że Najdroższa z Matek pomoże mi w zdobyciu tej pracy,tym bardziej ,że tylu życzliwych wspaniałych ludzi również modli się w mojej intencji.Dziękuję Wam Kochani za modlitwę.Dzięki Wam jestem silniejsza

  4. Mam nadzieję,że w końcu dostanę pracę,gdyż wcześniej już odmawiałam Nowennyy do -św. Josemarii Escrivy,św.Kajetana, św.Rity,bł.Jana Pawła II

  5. Prędzej czy później prace się zawsze jakąś znajdzie. Teraz się modle o dobrą prace, ta która obecnie mam jest strasznie marna i bez perspektyw na przyszłość. Chyba złemu się ta modlitwa bardzo nie podoba, dostałam ostatnio takie baty w moim obecnym miejscu zatrudnienia że dziś wzięłam nawet wolne bo miałam dosyć. Jednak tak się zaparłam że w życiu nie przerwę nowenny tym bardziej że teraz jestem w trakcie odmawiania drugiej części dziękczynnej. Pozdrawiam wszystkich modlących i życzę dużo wytrwałości w modlitwie. Ania

A Ty co o tym myślisz? Napisz!