Ewa: praca

Nie zawsze nasze prośby  są zgodne z planami Bożymi ale myślę że te modlitwy Dobry Bóg wynagrodzi.A tu proszę tydzień po skończeniu Nowenny prośba się spełnia,syn otrzymuje wezwanie w sprawie pracy.Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.Składam Dobremu Bogu za przyczyną Matki Boskiej z Pompejów z samego serca podziękowanie za ten dar.Zachęcam wszystkich do odmawiania tej modlitwy

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

11 myśli na temat „Ewa: praca

  1. czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć jak to jest, że niektórzy poproszą Boga jednym słowem, jednym aktem strzelistym i ich prośbę spełni, a inni (mówię o sobie) od lat proszą,odmawiają nowennę pompejańską i nic. Czy prośba o miłość w rodzinie jest czymś nie zgodnym z wolą Boga? Rozumiem, że niekiedy Bóg nie da np. pracy tej , o którą prosimy bo On wie, że będzie czymś złym dla naszego ducha, psychiki,zdrowia itd. Ale jak On może odmawiać miłości?! Odmówiłam już dwie nowenny, jak dla mnie to naprawdę duży wysiłek. Nawet nie zbudowała we mnie ta modlitwa nadziei na zmianę, jestem rozczarowana bo w mojej rodzinie dzieje się coraz gorzej. Czuję się opuszczona nawet przez Boga.
    On podobno działa przez ludzi,więc chciałam sobie pomóc także przez rozmowę z proboszczem-niby wspaniałym człowiekiem, niestety on też dużo obiecał i nie pomógł. Uwierzcie , że bardzo trudno dziękować za życie Bogu jeśli od lat zmagamy się z alkoholizmem w rodzinie, brakiem pracy, brakiem jakichkolwiek perspektyw na cokolwiek dobrego.
    Czasami się zastanawiam czy jestem gorszym dzieckiem Boga, czy On w ogóle istnieje?
    Dla przykładu powiem o przypadku bliskiej mi osoby, która odeszła od kościoła, pochłonęły ją zdobycie pieniędzy, zrobienie kariery. Bóg jest tu na ostatnim miejscu. a jednak układa się tej osobie zarówno na polu zawodowym jak i prywatnym, jest otoczona miłością, szczęśliwa. Czy mam odejść od Boga aby w końcu odpocząć od problemów, które bez przerwy spadającymi nie wiadomo skąd?!!
    Są momenty kiedy wydaje mi się, że jedynym wyjściem z tej beznadziei i odpoczynkiem będzie dla mnie samobójstwo…i już nie obchodzi mnie czy trafię do nieba,piekła, o ile w ogóle istnieje coś takiego.

    • Cześć Kamilo rzeczywiście jeśli w domu jest alkoholizm to trudno w domu jest od zgodę wierzę Ci że się modlisz i chcesz żeby w domu było dobrze . Modlitwa jednak sama tu nic nie zdziała chociaż bliskie osoby chcą jak najlepiej dla innych napewno jest Ci ciężko bo znam osobę a konkretnie moją ciotkę która miała syna alkoholika za wszelką cenę próbowała mu pomóc modliła się chodziła do Kościoła był w ośrodkach dla uzależninych nic to nie pomagało były awantury nie było zgody tak się stało że wyrzuciła go z domu zamieszkał w domu brata św Alberta bezdomność nic tu nie zrobiła zapił się naśmierć umarzł w nocy na mrozie. Uważam że P. BÓG mu pomagał cały czas czas chociaż ciotka nie widziała pomocy też u Boga dawał mu szanse działał chociaż może nie tak jak byśmy chcieli sami bo On nie zawsze działa w taki sposób jak my to widzimy i chcemy On jest od nas mądrzejszy nieraz też od nas oczekuje czegoś żebyśmy to właśnie my się zmienili . Bardzo Ci polecam cudowny sposób na zgodę i błogosławieństwo w domu a czym jest czczenie Najśw . Serca P Jezusa przez codzienne odmawianie litani do Serca Pana Jezusa oraz zawieszenie obrazka z sercem P. Jezusa bo P. Jezus dal obietnicę św Małgorzacie że kto będzie odmawiał tę lianię zgoda będzie anować w tym domu uwierz że tak jest bo sama ją odmawiałam wiele razy w trudnym czasie dla mnie i rodziny . Czcij i kochaj P. Jezusa nieraz Go adoruj w Najśw . Sakramencie a da Ci tyle łask że zobaczysz to jes jedyne wyjście na zgodę w rodzinie teraz jest najlepszy czas na odmawianie litani bo zbliza się czerwiec .

  2. dziękuję za odpowiedź.teraz juz mi nie chodzi nawet o uzdrowienie z alkoholizmu,bo wiem, że Bóg szanuje wolną wolę każdej osoby,i jeśli ktoś chce pić to nawet On tego nie zmieni.chciałabym jedynie otrzymać jakikolwiek promyk nadziei na zmianę w moim życiu,coś co pomoże to wszystko przetrwać. czy może jednak są takie osoby, które mają cierpieć całe życie i nie ma co liczyć na zmianę na lepsze?
    Nie rozumiem co może być dobrego,co Bóg widzi dobrego w mieszkaniu pod jednym dachem z alkoholikiem, gdy nie masz pracy i możliwości wyprowadzki z tego bagna.

    • Kamilo spróbuj się uwolnić od tego nie wiem czy jesteś pełnoletnią osobą i czy możesz już pracować zrób wszystko żeby pójść do pracy nie daj się zastraszyć poprzez tą sytuację jaką masz bezwzględu na wszystko nie daj się prowokować do awantur proś Maryję aby uwolniła Cię od tej przemocy módl się również do SW Michała Archanoła żeby Cię bronił przed złem jeżeli się boisz kogoś lub czegoś nie myśl o zadnym samobójstwie napewno masz skołatane nerwy a to pierwszy krok do złych myśli napewno jesteś wykończona tym co masz wdomu ale musisz przestać się tym przejmować bez względu na wszystko co się stanie . Najwazniejsza jestes Ty a skoro inne osoby nie chca się zmienić to myśl o sobie chociaż chcesz najlepiej bo napewno wiele razy próbowałaś pomóc ale do alkoholików to nie dociera bo im więcej się pomaga to efekt jest odwrotny i tylko sobie zdrowie niszczymy i na końcu okazuje sie że to itak nic nie pomogło .pozdrawiam Cię serdecznie

      • mam 28 lat, i jestem w trakcie kolejnych studiów co i tak nie pomaga w znalezieniu pracy, tym samym nie mam możliwości uwolnienia się od domu.choć zawsze można zamieszkać pod mostem.masz rację,ze wszystkim się zgadzam. w tej chwili już walczę tylko o siebie o prawo do normalnego życia, miłości. tylko co z tego jeśli robię wszystko,próbuję polepszyć swoje życie,a raczej zacząć w końcu żyć i nic z tego.modlitwa pompejańska to była moja ostatnia deska ratunku, też nie pomogło. boję się, że się poddam tym jak mówisz złym myślom.bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi,proszę o modlitwę.

        • Proponuję Ci żebyś poprosiła Maryję krótko żeby zapiekowała się Tobą i Twoją przyszłością żeby Ci ją ułożyła oraz o to żeby kierowała Twoim życiem ale jeśli bedziesz widziała że coś się dzieje, to pomoc musisz przyjąć dostrzec bo to może być początek zmiany na lepsze a wszystko pomału zacznie się układac osoby zrozpaczone nieraz nie umieją dostrzec pomocy gdyś widzą że nie ma już wyjscia z sytuacji popros również Maryję zeby ukazała Ci jak Ci pomaga bo jesteś zdesperowana i tego nie widzisz w takim stanie jak jesteś trudno dostrzec łaskę proś również o większą wiarę dla siebie bo Maryja dopiero okaże cudowną pomoc jeżeli naprawdę uwierzymy że cud się stanie

    • może módl się Kamilo o zmianę życia, jeśli sama nie wiesz jak to po prostu na lepsze dla ciebie i osób z Tobą żyjących.

      • wracam tu ponownie,po wsparcie,wyżalić się,nie wiem. rozpoczęłam wczoraj trzecią nowennę. dlaczego jest tak, że gdy tylko ją zacznę nagle pojawiają się problemy finansowe , zawodowe , kłótnie,i ogólny dół?czy to Bóg pokazuje mi, do czego jestem przywiązana, na czym tak naprawdę mi zależy? a może to ataki złego, który odciąga mnie od modlitwy?nie zamierzam porównywac się do Hioba,ale czasami mam wrażenie , że Bóg zabiera mi wszystko,krok po kroku wymiata wszystko z mojego życia, to co mnie cieszyło,wszelkie moje plany na życie np.ślub zdmuchuje. nie rozumiem,nie mam już siły,modlitwa nie przynosi ulgi,pomocy tylko same cierpienia. Gdy rozpoczynałam pierwszą o mało nie zrezygnowałąm ze studiów, załamałam sie bo nie miałam aby zapłacić czesne. Na rozpoczęciu drugiej dowiedziałam się, że bliska mi ciocia ma wiele nowotworowych zmian,oraz że tata narzeczonego ma 18 centymetrowego guza na jelicie. Wczoraj rozpoczęłam trzecią nowennę i dziś dowiedziałam się , że narzeczony został okradziony z dość wysokiej jak dla nas kwoty…co właśnie zaburza nasze plany.
        powiedzcie jak ufać w tej sytuacji?jak nie wątpić?
        Jedyne co jestem w stanie jeszcze w tej chwili,resztką sił i jednym słowem to dziękować Bogu za zdrowie.ale już „wysiadam” psychicznie i duchowo.

  3. Kamilko, ja na wyjście mojego syna z pijaństwa czekałam rok od skończenia NP,nie trać nadziei, Matka Boża jest najlepszą z mam, na pewno ci pomoże

  4. postaram się uwierzyć w cud.to właśnie mój problem, że już nie wierzę w zmianę, że Bóg jest wszechmocny.a może to właśnie Wy jesteście tym promykiem na dziś, który leciutko rozbudził nadzieję we mnie:)

    • Bardzo dobrze tylko wiara czyni cuda takie jest prawo boże i warunek im więcej uwierzymy tym więcej otrzymamy bez tego ani rusz chociaż odmówilibyśmy z 50 NP droga Kamilo i jescze jednochciałam Ci przekazać ze P BÓG nie lubi kiedy zwątpimy bo może nam łaski odebrać albo nie pomagać oczekuję od nas całkowitego zaufania że nam pomoże dlatego nie możesz wątpić bo taka postawa zamyka Ci drogę do pomocy i łaski

A Ty co o tym myślisz? Napisz!