Ewa: moje doświadczenia z nowenną pompejańską

Chciałabym się podzielić z Wami moją radością. Po raz pierwszy w życiu dokończyłam Nowennę Pompejańską. Wielokrotnie próbowałam dokończyć NP., ale z marnym skutkiem. Moje próby sięgają zeszłego roku od października – myślę że nie przesadzę jak powiem że było ich co najmniej siedem. Piszę to, dlatego że zdaję sobie sprawę, że są osoby, które się wahają, albo może tak jak ja już wielokrotnie próbowały i żadnej NP. nie dokończyły. Dziś mogę powiedzieć, że warto próbować, niezależnie od tego czy intencja zostanie wysłuchana czy nie. Ja modliłam się o nawrócenie moje i mojej rodziny.

Myślę, że w pewnym sensie intencja została wysłuchana. Wyszłam za mąż po czterech latach życia w konkubinacie. Jeszcze niedawno nie planowałam małżeństwa, a nawet, jeśli dopuszczałam tą myśl to stwierdzałam, że „nieprędko”. Myślę, że w dokończeniu nowenny pomógł mi Jan Paweł II, bo tą którą w końcu dokończyłam zaczęłam 2 kwietnia w dzień odejścia błogosławionego do domu Ojca. Poza tym często odmawiałam do Niego litanię w tej intencji, bym nareszcie dokończyła chociaż tą jedną NP.

Pomógł . Przez 54 dni odmawiałam cztery części – radosną, światła, bolesną, chwalebną – a wcześniej z trzema był WIELKI problem. Poza tym w ciągu odmawiania nowenny zauważyłam inne zmiany. Mój mąż zaczął ze mną odmawiać różaniec – jak na niego to niebywałe, nie był zbyt bardzo religijny. Nie kłócimy się tak często jak kiedyś, właściwie w najgorszym wypadku trochę się posprzeczamy.

Odczuwam pomoc w studiach. Uczę się najczęściej w DZIEŃ zaliczenia i dziwnym trafem zdaję – studiuję prawo. Mój mąż po raz kolejny rzucił palenie i póki co drugi miesiąc trwa w swoim postanowieniu. Coraz częściej myślimy o drugim dziecku. Wcześniejsze założenia były tego rodzaju by KATEGORYCZNIE pozostać przy jednym.  Zmienia się moje podejście do dzieci, do rodziny. Chyba dużo rzeczy się zmienia. Myślę, że to wartościowa modlitwa, dlatego chciałabym mieć siłę i odwagę stawiać CODZIENNIE Matkę Bożą na pierwszym miejscu znajdując dla niej czas odmawiając N.P. Z serca polecam, ta modlitwa ZAWSZE  przynosi jakiś owoc.

5 myśli na temat „Ewa: moje doświadczenia z nowenną pompejańską

  1. To piękne i wzruszające świadectwo, oby więcej takich było. Widać, jak cudownie Matka Boża prowadzi.
    Ewo tak trzymajcie, niech Wam Bóg Błogosławi

    • W dniu swięta dziękczynienia chciałabym podziękować Matce Bożej za wszystkie łaski, które za jej pośrednictwem otrzymuję od Boga, zwłaszcza za NP.

      • Podążając za przykładem Anny również chciałabym podziękować Maryi za wszystkie łaski, których dostępuje. zwłaszcza za jej czuła, matczyną opiekę. 😉

  2. wspaniale swiadectwo Ewa:) ja tez modle sie o nawrocenie mojego narzecznego, o uzdrowienie go z uzalezninia od pornografii. Nie wie, ze ja wiem, nie wie ze modle sie za niego..Odmawiam dwie nowenny rownoczenie, o zdrowie dla mojgo synka, dlatego jest ciezko, sa zwtpienia, bo czuje jakas niechec do niego, zal, czuje sie zdradzana z kobietami z internetu..Czasem wydaje mi sie ze go nienawidze, ze nie dam rady z nim byc, ze go nie kocham, a on mnie, nie wiem, moze mam takie mysli, bo Maryja nie chce zebym z nim byla( synek nie jest jego dzieckiem)a moze to zly podsuwa mysli, ze i tak nic z tego zwizku nie bedzie, bo chc zebym zrezygnowala z nowenny. On jest dobrym ojcem dla mojego synka. Chce wziac slub i byc z nim, ale chce zebymy sie kochali, zeby nasz zwiazek byl oparty na Bogu..nasza sytacja jest bardzo skomplikowana, nie moge tu pisac o wszystkim, ale naprawde nie jest to jednoznaczna historia..Modle sie, bo z tego co czytam, Maryja potrafi rozwiazac najtrudniejsze sytuacje

  3. Julitko! Przeczytałam Twój wpis i …poradzę Ci trzymaj się od tego człowieka z daleka.Masz synka – skup się na razie na nim. A jeżeli chcesz sobie ułożyć życie i stworzyć rodzinę, zaczekaj, nie wiąż się z człowiekiem uzależnionym, skrzywdzisz siebie i swoje dziecko.Pozdrawiam!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!