Anna: Proszę jeśli możecie Kochani, wspomóżcie mnie modlitwą

Obecnie odmawiam nowenne pompejamska w intencji Mojego Syna, ktory ma 17 lat i jest na bardzo zlej drodze zyciowej….do szkoly prawie nie chodzi
(mysle, ze zostanie z niej usuniety w tym roku szkolnym, tzn. teraz na koniec roku szkolnego), do domu wraca o 2-giej, 3-ciej w nocy , a czasami i nie
wraca….pije, pali, mysle ze rowniez korzysta i z innych uzywek. Nie wiem co robic, blagam, prosze, placze…i nic …On nie chce nawet rozmawiac….

Modle sie za niego do Krolowej Rozanca Swietego, w niej cala nadzieja, prosze rowniez o wstawiennictwo Sw.Rite oraz Michala Archaniola. Jestem juz w trakcie odmawiania Czesci Dziekczynnej, jak narazie Moje Dziecko nie wykazuje checi poprawy, powiedzialabym ze jest coraz gorzej i gorzej…. jednak modle sie i wierze, ze Maryja nam pomoze….

Prosze jesli mozecie Kochani wspomozcie mnie modlitwa, jest mi bardzo ciezko….Anna

25 myśli na temat „Anna: Proszę jeśli możecie Kochani, wspomóżcie mnie modlitwą

  1. Anno, już pomodliłem się w Twojej intencji, módl się i nie trać nadziei że Twój syn się otrząśnie z tego zapatrzenia na zło. To efekt relatywizowania i usprawiedliwiania złych uczynków z którym spotykamy się na każdym kroku. Oby to otrząśnięcie nie przyszło zbyt późno więc módl się nawet jeśli nie widać jeszcze żadnych pozytywnych efektów.

    • Serdeczne Bog Zaplac za slowa wsparcia. Bede sie modlic, wiem ze nie moge staracic nadzieji – bo nadzieja zawsze tylko w Panu Bogu.

  2. Nie zniechęcaj się, u mnie podczas modlitwy zawsze do końca nowenny sytuacja się pogarsza. Potem jakoś się układa. Pamiętaj Maryja to najbardziej kochająca z Matek, nigdy nie odmówi prośbie matki, która chce ratować swoje dziecko… Módl się i czekaj… Czasem, by naprawić coś trzeba trochę czasu… pozdrawiam

  3. Aniu pomodlę się za Twojego syna i Ciebie. Nie ustawaj w modlitwie, to nie są zapewne łatwe sprawy i czasem trzeba zaczekać.

  4. Módl się wytrwale, Twoje prośby na pewno nie pozostaną bez odpowiedzi. Czasami po prostu trzeba czasu, cierpliwości i wytrwałości. Ze swojej strony mogę polecić jeszcze modlitwy do św. Judy Tadeusza oraz do ran i krwi Pana Jezusa, zwłaszcza Koronkę do Najświętszych Ran Pana Jezusa i
    Litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana. Sama też odmawiam Część Dziękczynną NP czekam z ufnością na przełom.

  5. Pomodlę się za was Anno.To bardzo przykre,że tak młodzi ludzie schodzą na złą drogę i się gubią. Zły nie śpi. Tylko Matka Boża jest naszym ratunkiem i przychodzi nam z pomocą,gdy się do Niej modlimy. Trwaj w modlitwie.

    • Tak, to bardzo przykre jak mlodzi ludzie sa narazeni na pokusy „Zlego”. Tylko modlitwa mozemy Go pokonac..
      Bog Zaplac za modlitewne wsparcie.

  6. Wczoraj czytałam fragment z książki o Ojcu Pio, jak to się porozumiewał za pośrednictwem swego Anioła Stróża i polecał innym, żeby do porozumiewania się z nim posługiwali się swoimi Aniołami Stróżami. Może spróbuj porozmawiać ze Swoim Aniołem Stróżem i poślij go do swojego syna, by czuwał nad nim i dopomógł mu w odpieraniu pokus. Zawierz Panu Bogu, bo jak mawia w swoich kazaniach ( można posłuchać na YOU TUBE) ks. Piotr Pawlukiewicz, gdy chociaż w 1 promilu uważamy, że damy sobie radę sami to Pan Bóg jeszcze nie wkracza do akcji, a w momencie, gdy jesteśmy bezsilni i przyznajemy się do tego, że już nie mamy żadnych pomysłów, jak z danej sytuacji wybrnąć Pan Bóg, jeśli Go o to poprosimy, rozwiąże za nas nierozwiązywalne od lat problemy od zaraz, całkowicie lub stopniowo, ale coś na pewno drgnie.

    • Ojciec Pio jest bardzo bliski mojemu sercu, swego czasu odmawialam rozaniec sw.Ojca Pio, teraz kiedy odmawiam Nowenne Pompejanska, zaprzestalam odmawiac rozaniec o.Pio…ale napweno jeszcze powroce do tej modlitwy takze…
      Prosze o pomoc Mojego Aniola Stroza, a takze Michala Archaniola aby wraz z zastepami swych swietych bronil nas przez zlem…

  7. Anno, ja tez postaram sie wspominac o Twoim synu w modlitwie. Dla wszystkich mlodych polecam strone langusta na palmie o. A. Szustaka. Sa tam swietne kazania, rekolekcje. Bog dotrze do Twojego syna, tylko jeszcze nie wiemy jaka droga. Moze poprzez muzyke? Zainteresuj sie jaki rodzaj muzyki najbardziej sie mu podoba (nie krytykuj). Jesli hip hop to wygogluj chrzescijanski (Arkadio?), jesli rock to moze Muniek Staszczyk, Litza? – daja swiadectwo swej wiary. Na pewno sie jacys znajda, ktorzy jakies „ziarenko” moga zasiac w Twoim synu.
    Twoje dziecko cierpi i to co robi, te okropne rzeczy, to wolanie o milosc. Taki paradoks niestety. Teraz musisz postarac sie zauwazac jakies malenkie przejawy dobra w nim. Niedawno przeczytalam takie zdanie: „Gdy dostrzegamy w ludziach zlo, zamykamy ich na dobro”. Niby to sie wie, ale czesto z powodu bolu zapominamy o tym i nakreca sie spirala… Nie chodzi o to by miec klapki na oczach, nie widziec i chwalic za nic! Nie! Wiadomo, napominac i ganic tez trzeba, ale na ten moment musisz znalezc jakas nic poromumienia, musi Ci zaufac, aby zechcial sluchac. To jest wiek wielkiej wrazliwosci, natrudniejszy w zyciu, bo juz nie wypada drzec sie o milosc jak w niemowlectwie, wiec ten bolesny brak zastepuje sie innymi srodkami…
    Polecam tez modlitwy o uwolnienie i rozmowe z chrzescijanskim terapeuta i przyjrzenie sie jak funkcjonuje rodzina jako calosc. Najczesciej problem zaczyna sie w nas- rodzicach, w relacjach, a dziecko czasem nawet po latach prezentuje objaw czyli to co teraz robi. Zawsze tak jest, ze to wychodzi poprzez dziecko, bo jest najslabszym ogniwem w tym lancuchu.
    Mam gleboka wiare, ze Twoj syn wyjdzie na prosta. Choc teraz idzie przez krzaki mocno podrapany, ale moze to jest wlasnie potrzebne. stracony rok w szkole nie jest taki wazny, najwazniejsza jest jego relacja z Bogiem – o to sie trzeba modlic i dawac mu swiadectwo swojego zycia miloscia, ktora wszystko przetrzyma. Powtarzaj czesto synowi, ze kochasz go ZAWSZE,a szlabany tez dawaj. Powodzenia. Bog mu pomoze, ale moze nie sypnie mu manny z nieba, moze wlasnie pomoze mu poprzez drugiego czlowieka. Polecam goraco Slowa Zycia na czerwiec Chiary Lubich. Jej malutka ksiazeczke „Zycie jest darem” i oczywiscie inne.
    Bede z Toba w modlitwie Aniu!

    Ps. Ja tez prosze Wszystkich o pomoc, modlitwe aby udalo mi sie ukonczyc NP w intencji chorego noworodka sasiadow. Zly bardzo przeszkadza….

  8. Droga Anno,
    Przystąpić do nas do różanca rodziców codziennie każdy z nas modli sie za swoje dziecko inne dzieci członków wspólnoty Rożańca Rodzicow i za dzieci włączone w modlitwę. Jest to potężna modlitwa, jest nas bardzo wielu to juz grubo ponad tysiąc osób. Możesz sie zapisać przez internet wpisując w wyszukiwarkę Różaniec Rodziców Gdańsk. Nie ma znaczenia skąd geograficzne jestes. Zapraszam Ciebie i wszystkich rodziców. Czytam codziennie Wasze wpisy i cieszę sie z Waszych świadectw. Chwała Panu! Ja odmawiam teraz moja trzecia nowenne pompejanska w tym roku cały czas, codziennie odmawiam tez dziesiątek Różanca Rodziców. Jedna modlitwa nie przeszkadza drugiej. Ja dzisiaj włączam w modlitwy naszej róży Twojego syna. Odmawiasz nowenne pompejanska, tak wielu ludzi sie za Was modli i będzie modlić. Jestem pewna, ze Maryja Cie nie zostawi… Z Bogiem …

  9. Pamietam jak sama miałam 16-17 lat to był dla mnie najstraszlwszy czas, nikt mi o tym nie powiedział ale nosiłam na szyji diabelskie znaczki teraz już mam świadomosć współczesnych zagrozen duchowych i unikam ich, z całych sił. Czy w otoczeniu Pani syna nie ma takich rzeczy które mogę zniewolić Pani syna? otworzyc furtki na działanie zła…proszę sie zastanowic i nie ustawać nigdy w modlitwię.

  10. Droga Aniu! Sama jestem matka, ktora przeszla przez podobna sytuacje! Wiec rozumiem Cie doskonale! Ja w tamtym okresie, nie modlilam sie wcale, bylam bardzo daleko od Boga! Ale Przenajswietsza, mimo tego czuwala nad moim dzieckiem i mna. Matenka widziala jak jestesmy obydwoje z synem poranieni. Gdy go urodzilam, oddalam jeszcze w szpitalu, gdy umieral Matce Bozej. Potem nie pamietalam tego. Ale Przenajswietsza pamietala! Poprawa syna, nie nastapila natychmiast. Okres, gdy mial 16-21,22 lata byl najgorszy. Dopiero gdy mial 23 lata poznal cudowna dziewczyne! Ona byla przyslana przez Maryje, wierze w to mocno! Dziewczyna ta dokonala rzeczy niemozliwych, z ludzkiego punktu widzenia: syn wreszcie zaczal pracowac, podjal przerwana nauke w liceum wieczorowym, zapisal sie na studia zaoczne. Dzis ma 40 lat, zone, 5 letniego synka, pracuje i jest normalnym zatroskanym ojcem i mezem! Zawsze mowie synowej:Ciebie przyslala Matka Boska! I to wszystko sie stalo, bez modlitwy z mojej strony! Pomysl, jak bardzo Kochana Matka Boza troszczy sie o Nas?! Gdybym wtedy modlila sie za syna, na pewno jego przemiana, dokonalaby sie szybciej! Aniu! Matenka NAPEWNO Cie wyslucha! Nie ustawaj! Ufaj! Nawet jesli nie stanie sie to od razu! UFAJ! Bede sie modlic za Ciebie Kochana !(Przystap do Rozanca dla Rodzicow, jak tu ktos pisal,ja tez nie nim modle) Glowa do gory! Bedzie dobrze! Zapewniam Cie , ze ta modlitwa BEDZIE WYSLUCHANA!.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!