Adam: uzdrowienie mamy z raka

Ja odmowiłem NP i zostałem wysłuchany.odmawiałem o zdrowie mojej Mamy ktora ma raka .w trakcie odmawiania zdrowie sie pogarszało ale nie traciłem nadzieji i cały czas odmawiałem do konca i DZieki NAJSWIETSZEJ PANIECE MOJA MAMA RAKA JUZ NIE MA I MA SIE CORAZ LEPIEJ.TAK ZE ZACHECAM WSZYSTKICH DO ODMAWIANIA

3 myśli na temat „Adam: uzdrowienie mamy z raka

  1. Adamie, dziękuję za pokrzepiające świadectwo. Również modlę się w intencji mojego zdrowia i wierzę, iż zostanę wysłuchana. 🙂

  2. Ja również modlę się o uzdrowienie mojej mamy i babci z licznych schorzeń. Robi mama różne badania, które niestety potwierdzają, że jest w kiepskim stanie, ale im więcej ma tych wyników, tym większa jest moja wiara, że wkrótce zaczną dziać się cuda, tak trochę przez analogię do różnych innych przeżywanych spraw przez inne osoby, również przeze mnie samą, która wyrokiem skierowania na usunięcie pewnego narządu, bo nie rokował nadziei na poprawę, nagle wrócił do bezbłędnego stanu funkcjonalności. Fakt, że została ta sprawa omodlona z doskoku przez mojego męża, i w tym upatruję największy cud, bo od dawna brakowało mi rozmodlenia mojego męża, dodatowo, poza uczestnictwem w niedzielnych i świątecznych mszach, jak również dzięki trwaniu w nieustannej dozgonnej modlitwie przeze mnie samą. Tak więc mam nadzieję, że proporcjonalnie do wyroków, jakie otrzyma moja mama, na bezskuteczność leczenia jej beznadziejnych schorzeń, otrzyma w końcu w darze uzdrowienie z nieuleczlnych chorób, i tylko się martwię o to, czy będę wraz z mamą potrafiła należycie się Panu Bogu za to odwdzięczyć i właściwie odczytać, to czego od nas oczekuje i temu sprostać. Ale wiarę mam nawet w zakresie mojej babci, że cudownie zacznie odzyskiwać świadomość i mówić do rzeczy i kontrolować się w zakresie fizjologii, czym ułatwi życie osób opiekujących się nią, a na codzień jest to właśnie moja schorowana mama, która bez odwiecznej pomocy Pana Boga nie byłaby w stanie sama udźwignąć tego ciążącego na niej krzyża.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!