Jolanta: wiele otrzymanych łask :)

Witam wszystkich serdecznie.Ja również długo zwlekałam z napisaniem świadectwa ale chyba teraz wkońcu nadszedł odpowiedni czas, bo jestem już w trakcie odmawiania drugiej Nowenny Pompejańskiej. Za pierwszym razem modlitwa szła mi zaskakująco,szybko,miło i przyjemnie.Tylko pod koniec było parę kryzysów. Od samego początku miałam wrażenia niesamowitej opieki Matki Boskiej.Czułam jej niezwykłe,wsparcie i bliskość.W ciągu dnia wprost nie mogłam się doczekać,kiedy będę mogła wreszcie wieczorem w spokoju odmówic nowenne.

To było wprost uzależnijące.Moja intencja nie spełniła się,chociaż wierzę głęboko że muszę być cierpliwa bo Matka Boska ma dla mnie teraz inne plany.Otrzymałam natomiast dziesiątki drobnych łask(i cały czas otrzymuje)o które nie prosiłam.Teraz jestem w trzecim dniu kolejnej nowenny i miałam straszne trudności z odmawianiem.Wręcz mi się nie chciało i musiałam robić wiele przerw między dziesiątkami.

Trwało to parę dni,zaczełam się modlić do Ducha świętego o łaskę siły i wytrwałości w modlitwie i taką otrzymałam,można powiedzieć ekspresowo.Otóż przypadkowo weszłam na internecie na stronę pewnej parafii gdzie modlitwa Zdrowej Maryjo była rozpisana w kilku językach obcych (wraz z wymową)Zaczęłam wieć odmawiać po angielsku i francusku i odkryłam jakie to łatwe i przyjemne.Od razu powróciła mi ochota na modlitwę.Zachęcam wszystkich zniechęconych do takiej alternatywy!

8 myśli na temat „Jolanta: wiele otrzymanych łask :)

  1. Mnie sie wydaje Jolu ,ze to wszystko też zalezy jaka jest intencja .W chwili obecnej kończe trzecia NP,każda jest w innej intencji .Każda tez pod względem łatwości lub trudności jej odmawiania róznila się od siebie .Jezeli jednak odmawiasz NP kolejny raz w tej samej intencji to oznaczaloby ,ze złemu sie to nie podoba i chce przeszkodzić .Czytajac wypowiedzi na forum oraz słuchając moich znajomych ,ktorzy odmawiali lub odmawiają NP ,wszyscy mamy te same problemy.Coś nam przeszkadza wiecej lub mniej.Ze swej strony moge powiedzieć ,ze NP dala mi spokój wewnętrzny i to ,ze oddałam swoje zycie we władanie Panu Bogu ,ufając mu bezgranicznie,Choć nie otrzymałam jeszcze tego o co sie modlę i modliłam /otrzymałam inne mniejsze łaski/to cały czas mam ufność w Bogu i Matuni Przenajświętszej.Nigdy nie byłam tak konsekwentna jak teraz ,wiele rzeczy odpuszczałam ,również sobie.Dzis potrafię poświecic na modlitwę ok ,dwóch godzin lub nawet więcej jak nie pracuje .Odmawiam : NP,/trzeci raz/Tajemnice szczęścia już od 20 stycznia br/odmawia sie caly rok/ ,Nowennę 3- ech Zdrowas Mario./odmawia sie 9 dni ,ale ja ja odmawiam na okrąglo,modlitwę do św.Rity a teraz Litanię do Matki Bożej /jak nie moge być w kościele/Juz nie codziennie ,ale jak mam wiecej czasu odmawiam Koronke do Bozego Miłosierdzia i inne do Aniołow ,św Józefa itd Modlitwe nie traktuje jako obowiązek ,stała sie dla mnie radościa .Załuje ,ze nie mam wiecej czasu.Mam ufność w Bogu i to jest najważniejsze .Pozdrawiam

    • Kochani! Odmawiałam NP z ufnością i wiarą. Niestety nie otrzymałam łaski o którą prosiłam. Nie zniechęciło mnie to i trwam w modlitwie odmawiając kolejną NP, już w innej intencji. Jednak jestem rozżalona i bezradna, nie spłynęła na mnie łaska o jaką błagałam, co więcej sytuacja ciągle się pogarsza. Straciłam nadzieję. Modlę się, bo w modlitwie próbuję odnaleźć spokój, ukojenie i może wreszcie radość. Proszę o słowa otuchy.

      • Niestety nie znamy woli Bożej co do naszej osoby i rodziny. Może musisz po skończeniu tej nowenny którą odmawiasz spróbować inaczej sformułować swoją intencję? Nie poddawaj się rozżaleniu i ufaj w Boże Miłosierdzie.

      • Katiu,
        Jerzy niestety ma rację jedynie co nam zostaje to w wierne trwanie przy Bogu. Przeczytaj sobie Akt Oddania Się(przeciw niepokojom i zmartwieniom) Don Dolindo Ruotolo(to Sługa Boży którego bardzo szanował i polecał O. PIO). Znajdziesz w internecie, ja jak mam kryzys to zawsze to czytam. Płaczę, czasem dyskutuję z Jezusem ale pomaga.
        Albo rozważ „Kwadrans przed Przenajświętszym Sercem Pana Jezusa” myśli podane przez św. Antoniego Marię Claret. Też bardzo pomaga. Polecam wszystkim udręczonym, ale też i tym szczęśliwym którzy otrzymali łaski o które prosili.
        Niech nam wszystkim Bóg Błogosławi a Maryja Matka nasza ma nas w Swej opiece 🙂

      • Katiu! Ja tez mam to samo!:( Modle sie juz 40 dni i nic sie nie zmienia. Moja intencja byla z gatunku tych, ktore wymagaja prawie natychmiastowej interwencjii! Dzis przechodze zlamanie, utrate wiary w to, ze Bog wysluchuje! Przebacz mi to Boze! Ale nie rozumiem Twej pedagogiki! Nie rozumiem Cie Boze! Przeciez kochasz mnie do szalenstwa! Jestes najlepszym ojcem! Dlaczego, gdy przyszlam do Ciebie skruszona, jak syn marnotrawny, wyznalam swoje bledy i blagalam o przebaczenie i pomoc, Ty milczales i milczysz?! Pan Jezus nauczal nas w przypowiesci o synu marnotrawnym, ze kochajacy ojciec nie patrzy na bledy i nie odrzuca dziecka, ktore mowi: zgrzeszylem przeciw Tobie, wybacz i pomoz! Panie Jezu, Ty nauczales tez aby byc wytrwalym, wrecz upartym w prosbach (niesprawiedliwy sedzia). Dlaczego Panie Jezu, gdzy pukam i kolacze nikt mi nie otwiera?! A jesli Kochany Panie, chcesz aby to byla moja pokuta za zycia, to mi chociaz jakos to powiedz, ze taka jest Twoja wola!

        • viavitte .My ludzie na ogół jesteśmy „raptusami” i chcielibyśmy,żeby po prośbie był od razu efekt.Tu jednak tak nie jest,bo Pan Bóg ma swój czas.Bez obawy,Matuchna Przenajświętsza Ci pomoże.Taki tylko ludzki przykład: Dziecko prosi mamę o coś,ale mama mówi za chwilę.Dziecko zaczyna płakać.I co się dzieje?Mama mówi-już idę,tuli dziecko do siebie i idzie spełnić prośbę,bo nie może patrzeć jak płacze. NP wymaga cierpliwości i pokory. Wątpliwości podsuwa szatan.W ten sposób próbuje Cie złamać.Nie martw się,bo pod ręką masz bardzo skuteczna broń,a jest to modlitwa do Świętego Michała Archanioła. Tu podaję [ Święty Michale Archaniele! Broń nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Książę niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen ]. Działa jak bomba atomowa 🙂 Pozdrawiam i pomodlę się o Twoją wytrwałość.Bądż nieugięta w modlitwie.

      • właśnie to ten problem, który widzę, ci wszyscy co chcą coś szybko. Dla mnie śmieszne, że ktoś ma problem, bo nie otrzymał czegoś np po roku, a niektórzy chcą (bo tak to trzeba nazwać) jeszcze szybciej. Nie dlatego, że się nie otrzymało, tylko widząc takie postawy można stracić wiarę.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!