Ania: dla tych którym trudno odmawiać nowennę

Ja swój wpis kieruje do osób którym nowenna idzie z wielką trudnością. chciałabym powiedzieć tym osobom żeby się nie zniechęcały i cierpliwie odmawiały różaniec za różańcem.pierwsza nowenna szła mi bardzo ciężko.dla tych co mówią nowennę polecam książke „Tajemnica różańca świętego” św Ludwika Marii Grignion de Montfort. książka jest krótka a niesłychanie pomogła mi w odmawianiu nowenny.

18 myśli na temat „Ania: dla tych którym trudno odmawiać nowennę

  1. Podczas odmawiania pierwszej nowenny utraciłam całkowicie nadzieję i wiarę w odzyskanie łaski ( o wrócenie mojego byłego chłopaka). Jestem w trakcie odmawiania części dziękczynnej,odmówię ją do końca ale nie wiem czy zaczynać kolejną nowennę w tej samej intencji. Zupełnie opadłam z sił,mam wrażenie że to już koniec. Tydzień wcześniej miałam sen przyśniła mi się Matka Boża.Była ona smutna powiedziała że jest Matką Boża Niepokalaną i pokazała mi jakieś narzędzie którymi wyrządzoną jej krzywdę.Gdy już miała odejść z pomieszczenia w którym obie byłyśmy,wybiegłam za nią i powiedziałam że chcę urodzić dwójkę dzieci,chcę wyjść za mąż i jeszcze coś jej mówiłam ale nie wiem co. A Matka Boża uśmiechnęła się i powiedziała „dobrze” po czym powiedziała „spójrz na moje gwiazdy” I zobaczyłam wielkie gwiazdy za ciemną mgłą i te gwiazdy zaczęły się wyłaniać z tej mgły i wznosić się ku górze i zatrzymały się obejmując cały wizerunek Matki Bożej (tak jak na obrazie Matki Bożej pompejańskiej) w sumie to było wszystko takie same jak na tym obrazie. I tak zakończył się mój sen. Czy to był jakiś znak?

    • Tak myślę, że na pewno to był znak!!!
      Matka nie odmawia pomocy nikomu, ale trzeba modlić się wytrwale. Odmówiłaś tylko jedną nowennę???
      Odmów przynajmniej tyle nowenn ile matka ma nad głową – Wieniec z gwiazd dwunastu.
      Moja koleżanka odmawia już czwartą-cały czas widać działanie -widać prowadzenie-także w innych sprawach, o które nie prosiła. Poprosiła o Słowo i otrzymała podczas modlitwy Słowo Boże z Pisma Św. -nie pamiętam cytatu, ale ktoś tam miał uderzać łukiem, żeby coś uzyskać i konkluzja była taka: tylko tyle razy ?Dlaczego tak mało razy uderzałeś ?

      Pozdrawiam w Panu Grażyna

      • Tak odmówiłam tylko jedną w intencji jego powrotu do mnie,ale chyba zacznę odmawiać kolejna 23 czerwca w dzień w który rok temu zaczęliśmy razem chodzić.Jak zacznę odmawiać kolejną nowennę w tej samej intencji 23 czerwca to skończę ja odmawiać 15 sierpnia w Wniebowzięcie N.M.P. Gdy skończyłam odmawiać to pierwszą nowennę ogarnęła mnie nadzieja że on może wrócić. Jestem też w trakcie odmawiania NP w intencji jego odmiany serca o jego dojrzałość. Szczerze mówiąc dziwnie to wszystko mi się ułożyło,a mianowicie: Pamiętam jak 8 grudnia 2011r (godzina łaski) modliłam się do Matki Bożej by pozwoliła mi w najbliższym czasie poznawać mojego przyszłego męża.I 8 czerwca 2012r w Boże Ciało poznałam chłopaka (obecnie za którego się modlę), 23 czerwca w Noc świętojańską zaczęliśmy razem chodzić, 7 października 2012r w święto NAJŚW. MARYI PANNY RÓŻAŃCOWEJ on zerwał ze mną.Nie wiem na co to wszystko i dlaczego w takie dni,może to znów jakieś znaki.Powracając do mojego snu: widziałam 2 i pół gwiazdy (myślę że to chodzi o ilość odmówionych nowenn po których otrzymam łaski),a to że Matka Boża przedstawiła się mi jako Matka Boża Niepokalana i widziałam te narzędzia tortur którymi ona była poddawana (myślę że mam wynagrodzić jej Niepokalane serce za moje i mojego byłego chłopaka zniewagi).

        • Wczoraj również doświadczyłam dość dziwnego snu. W ogóle nie był on związany z osobą Matki Boskiej. Był to prawie swoistego rodzaju koszmar. Szłam razem z mamą dość wąską ścieżką. Na tej ścieżce leżały nieżywe ptaki. Była ich niezliczona ilość. Widok był bardzo krwawy. Powierzchnia była usłana piórami. Jak już napisałam, krew była wszechobecna, płynąca. Nie mam pojęcia jak to zinterpretować i czy powinnam brać to pod uwagę.

        • Pomysl by isc Na pielgrxymke. W Tv Trwam teraz takie pokazywali szczesliwe part co sie poznali na pielgrzymce,zareczyli I pibrali- pidroz pislubna tez- pielgrzymka na Jasna Gore. Moze ten chlopak nie dla Ciebie. Jak Cie zostawil co kogos innego ,cos inn see go sxukal. Chlopaka sie nie zmieni.

    • Aniu, ja też prosząc o Znak, Słowo, otrzymałam je. ”Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeni, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: napełnijcie stągwie wodą. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu. Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem- nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli- przywołał pana młodego i powiedział do niego: każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.” Dodam, iż modlę się w intencji rozwiązania mojego tzw. życiowego węzła, co umożliwiłoby mi spełnienie marzenia. Zastanawiam się, jednak nie do końca umiem ten fragment odnieść do mojej sytuacji. Czy mogę prosić Was, Kochani o pomoc? Serdecznie dziękuję. Bóg zapłać

      • Zastanawiam się też nad symboliką liczb, bo w sumie pasują tu dwie interpretacje. ”…z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary”- ten cytat jest dość wymowny. Nie mam pojęcia, czy dostąpię łaski po pełnych dwóch, trzech Nowennach odmówionych w tejże intencji, czy w trakcie trwania drugiej lub trzeciej NP w moim życiu. Obecnie odmawiam równolegle dwie NP w bardzo ważnych dla mnie intencjach i są jednocześnie dwiema kolejnymi NP w moim życiu (pierwszą odmawiałam w innej intencji). Fakt, że liczby te pojawiają się w tekście rownolegle, obok siebie również jest zastanawiający. Wolę jednak poradzić się Was, mądrzejszych ode mnie, bo sama już się gubię.

        • Bóg zna dokładny czas oraz miejsce. Nie stosowałby chyba takich podpowiedzi jak ” 2 lub 3”. Wiem, że moje rozważania mogą wydawać się dość nieporadne, ale naprawdę Znak ten jest owiany tajemnicą. Bez wątpienia tkwi w nim istotne przesłanie.

  2. Myślę że w twój sen przepowiada trudności,a zarazem pomyślne zdarzenia.Płynąca krew przeważnie oznacza dobre wiadomości,a martwe ptaki-brak nadziei. Czyli chyba będziesz toczyć walkę między nadzieją,a zwątpieniem. Ja miałam taka walkę przez całą nowennę,jednak nadzieja i spokój ogarnęła mnie całkowicie w dniu w którym skończyłam nowennę.

  3. W zasadzie tak właśnie jest. Nadzieja przeplata się ze zwątpieniem. Wszystko powierzyłam Bogu, sama nie mam już sił, aby z tym wszystkim walczyć. Jedynie Bóg może zmienić moją sytuację.

    • Asiu są sprawy w których nie można po ludzku walczyć a tym bardziej oddawać się zwątpieniu. Powiedz jak ja miałbym walczyć z chorobą żony skoro lekarze rozłożyli ręce, wyniki biopsji oddała mi sekretarka a o rozmowę z lekarzem musiałem przez cztery dni prosić. Gdy widzisz że nie możesz zwalczyć problemu to musisz się całkowicie oddać modlitwie i zawierzyć Bogu. Inaczej można się załamać i głupot narobić. Nowenna staje się dla mnie jak melodia w której chcę się zanurzyć, czasem przestaję mówić a cała tajemnica mi gdzieś w głowie albo w sercu się odmawia i dopiero gdy palce trafiają na puste miejsce i zaczynam mówić „Chwała Ojcu” to jak bym się ze snu budził. Aż moje dziewczyny czasem ze mnie się śmieją myśląc że ja usypiam przy nowennie.

  4. Pozostało mi tylko czekanie. Pojawiły się ostatnio dość dobitne znaki wskazujące na to, iż intencja się spełni. To moja jedyna nadzieja…

  5. Asiu wiem że jest ciężko,ale na pewno zaznasz spokój.Moja intencja też się jeszcze nie spełniła.Przez 8 miesięcy nosiłam taki ból w duszy,że aż ciężko było nabierać powietrza do płuc.Gdy utraciłam wszystko moje życie stanęło w miejscu.Mimo że odmówiłam jak narazie 1 NP dalej jeszcze stoję w miejscu,obserwuje sytuację i widzę znaki.I wiem że coś zaczyna działać,delikatnie nabiera ruchu. Nie poddawaj się w modlitwie,a gdy się nie modlisz i jesteś czymś zajęta to nie myśl o tym utrapieniu.Powiedz w modlitwie „Ty się tym Jezu zajmij,bo ja już nie mam siły.Ufam Ci Jezu Ty znasz moje pragnienia i moje obawy.”

  6. Dlaczego się niepokoisz i załamujesz w obliczu problemów, które przynosi życie?
    Pozwól Mi strzec twoich spraw a zaczną toczyć się lepiej. Kiedy Mi oddasz całkowicie wszystkie swoje sprawy rozwiążą się ze spokojem, zgodnie z Moimi planami. Nie trwóż się, nie proś z naciskiem, jakbyś chciał(a) Mnie zmusić do realizacji twoich planów.
    Zamiast tego zamknij oczy swego rozumu, powierz się Moim dłoniom i z pokojem powiedz:
    JEZU UFAM TOBIE!

    Staraj się unikać tych myśli, które cię dręczą, bo pragniesz zrozumieć wszystko, co się wydarza.
    Nie zmieniaj Moich planów, próbując narzucić Mi swoje pomysły, pozwól Mi być twoim Bogiem i w wolności działać w twoim życiu. Poddaj Mi się z pełnym zaufaniem, złóż w Moich dłoniach swoją przyszłość i powiedz:
    JEZU UFAM TOBIE!

    Najbardziej Mnie boli, gdy próbujesz rozumieć wszystko zgodnie z twoim sposobem myślenia, gdy próbujesz rozwiązać swoje problemy na twój sposób, nie biorąc Mnie pod uwagę.
    Kiedy mówisz: JEZU UFAM TOBIE!, nie bądź jak chory, który prosi lekarza „Ulecz mnie”, ale zarazem sugeruje mu „najlepszy” sposób.
    Ja znam lepiej niż ty twoją chorobę i lekarstwo na nią. Pozwól, bym to Ja cię uleczył, nie bój się:
    JA CIĘ KOCHAM!

    Jeśli widzisz, że twoje sprawy idą coraz gorzej albo się komplikują, nawet wtedy, gdy modlisz się za nie, nie trać ufności, zamknij oczy swojego rozumu i powtarzaj w każdym momencie:
    JEZU UFAM TOBIE!

    Potrzebuję, by Moje ręce były wolne, aby obsypać cię Moimi błogosławieństwami. Nie wiąż Mi ich swoimi absurdalnymi zmartwieniami. Szatan chce twego niepowodzenia, chce byś zwątpił(a) we Mnie, chce zabrać ci pokój serca i radość, które Ja ci daję. Ufaj Mi, odpoczywaj we Mnie, oddaj Mi się.
    Ja czynię cuda w takim stopniu, w jakim ty Mi się powierzasz i zgodnie z wiarą, którą we Mnie pokładasz.
    Nie trwóż się zatem, oddaj Mi wszystkie twoje zmartwienia i problemy, złóż w Moich dłoniach wszystkie swoje sprawy i całe swoje życie. Porzuć się w Moich ramionach a osiągniesz pokój serca. I zawsze, zawsze mów do Mnie:
    JEZU UFAM TOBIE!
    A ujrzysz wielkie cuda. Obiecuję ci to całą Moją miłością.

  7. Polecam przeczytać Akt oddania się (przeciw niepokojom i zmartwieniom) Don Dolindo Ruotolo – kapłan, który żył i zmarł w opinii świętości, spisał zainspirowaną przez samego Pana Jezusa, naukę o oddaniu się Panu Bogu. Znajdziecie ten AKT pod adresem http://www.wstawiennictwo.pl – warto przeczytać.
    Pozdrawiam wszystkich.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!