Ala: podziękowanie

Pragnę z całego serca podziękować Matce Bożej za Jej opiekę w codziennym życiu. NP odmawiam już 6 raz,otrzymałam wiele łask i sił do przetrwania zmartwień. Moja najważniejsza prośba o którą proszę Maryję jeszcze się nie rozwiązała ale ufam, że mnie nie zostawi. To bardzo skuteczna modlitwa choć czasami tak ciężko się modlić,zwłaszcza kiedy nam się wydaje, że Maryja nie odpowiada na nasze błagania. Będę trwać na modlitwie u Jej stóp bo nam dużo spraw które chcę powierzyć Matuchnie. Dziękuję wszystkim za przesyłane świadectwa -dodają otuchy i podnoszą na duchu.

8 myśli na temat „Ala: podziękowanie

  1. Napisałaś, że dzięki nowennie otrzymałaś wiele sił do przetrwania zmartwień. Myślę, że nawet gdybyś nie odmówiła żadnej zdrowaśki równie dobrze dałabyś radę kiedy dopadły Cię kłopoty. Bo co innego? Przecież byś się nie zabiła. Przebrnęłabyś przez nie jak kiedyś, bez nowenny. Więc nie piszcie, że siły do przetrwania dała wam ta modlitwa. Przypomnijcie sobie jak kiedyś było. Mieliście problemy i też je pokonywaliście.

    • Szanowna/Szanowny „Prawdo” odnoszę wrażenie, że chcesz na tym forum większość ludzi nawrócić 🙂 uświadomić (?) co jest w moim odczuciu stratą czasu. Bardzo dużo spraw w życiu przyjmujemy na wiarę. Wiele rzeczy, które zostało Ci przekazanych w szkole, a których nie możesz sprawdzić z racji np. braku uczestnictwa we wspomnianych wydarzeniach. Nie rozumiem zatem dlaczego sugerujesz (narzucasz) komuś jakie mają być jego własne wewnętrze odczucia? 🙂 Jest to co najmniej zabawne ale i bezcelowe. Wyobraźmy sobie że dwie osoby w różnym czasie były nad morzem. Jedna widziała meduzę inna nie. Czy to znaczy, że mamy przekonywać się wzajemnie do swoich racji? Pozdrawiam z nad morza. Więcej luzu. 🙂 Nie trać czasu 😉

        • Przeczytałem jeszcze raz Twój komentarz i wciąż „pachnie” mi on własną interpretacją przeżyć Ali 🙂 która napisała, że odczuwa opiekę Matki Bożej.
          Natomiast Ty napisałaś/łeś, że Jej problemy rozwiązałaby z czasem sama. W domyśle Matka Boża nie ma z tym nic wspólnego.
          Nie atakuję Cię tylko wyczuwam jakąś taką zabawną chęć narzucenia innym swojego poglądu. A wydaje mi się że w kwestii wiary, która nie jest na kilogramy czy litry nie da się tego zrobić 🙂

  2. Szatan lubi czasem się w sutannę przebrać i ogonem na mszę dzwonić. Administrator powinien przegonić tę nie’Prawdę.

  3. Moi drodzy jesli macie pisac takie komentarze to po co w ogole je zamieszczacie na ten stronie. Przeciez nikt Was do tego nie zmusza. Jesli ktos posze takie slowa to nie ma zadnego pojecia jak swiadectwa tutaj zamieszczone potrafia podbudowac czlowieka. Jaka wielka nadzieje potrafia dac, jak potrafia podtrzymac czlowieka kiedy nie ma juz sily mierzyc sie ze swoimi problemami. Powiem tylko jedno, gdyby nie ta strona i nie te wszystkie swiadectwa i modlitwa to wlasnie mijalby rok jak nie byloby mnie tutaj. Osoby, ktore pisza takie slowa nie zdaja sobie sprawy, jak modlitwa i swiadectwa innych osob potrafia zmienic zycie i bol cierpienia w nadzieje by trwac w trudnych doswiadczeniach.

  4. Prawdo po Twoich słowach widzę,że modlitwa nie jest ci bliska. Nie zaznałaś jej ogromnej,kojącej mocy. Różaniec odmienia serca i duszę modlącego. To wielki dar dla nas, ludzi, od Maryi. Jestem młodą osobą,zawsze wydawało mi się ,że jestem wierząca,ale dopiero odmawianie Nowenny Pompejańskiej uzmysłowiło mi,że byłam jednak daleko od Boga. Jestem bardzo szczęśliwa,że w mim życiu jest modlitwa i za wszystko mogę dziękować Bogu,Maryi i Jezusowi.Bo jeśli nie im to komu to szczęście zawdzięczam?

    • Beato – jest powiedzenie w internecie „Nie karmić trolla”. Tak jak nic nie pomoże Twoja najpiękniejsza mowa do pijanego alkoholika tak na nic nie zda się przemawianie do sumienia trolla internetowego. Jeśli mu odpisujesz to możesz spowodować że w końcu forum zniży się do poziomu „onetu” czy „wp”. Są ludzie załamani, zagubieni którzy potrzebują naszego wsparcia duchowego i modlitwy. Za trolla tylko trzeba się modlić ale nie próbować wchodzić z nim w dyskusję.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!