Zofia: Mąż zdecydował się na terapię

Nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać w intencji trzeźwości mojego męża, który od wielu lat nadużywał alkoholu. Jak nie pił, był dobry i kochający. Jednak czasami nie wracał na noc, bo musiał się napić z kolegami. Zazwyczaj wtedy przeżywaliśmy tzw. „ciche dni” lub kłóciliśmy się, co było niedobre dla nas i dla dzieci.
Przeczytaj całość

Świadectwo Ani: trudności w nowennie

Modliłam się w sprawie bardzo ważnej dla mnie, chyba nigdy w moim życiu nie zależało mi niczym tak bardzo jak na tej sprawie. Sprawa była ciężka.Przeczytaj Świadectwo Ani: trudności w nowennie
Przeczytaj całość

Anna: uratowana kariera zawodowa

Szczesc Boze, moje swiadectwo bedzie dotyczyc problemow ze znalezieniem i utrzymaniu sie w pracy. Jestem osoba raczej wyksztalcona, mam wyksztalcenie pielegniarskie, jak rowniez dwa inne fakultety.
Przeczytaj całość

Estera: Uwikłałam się w romans

Uwikłałam się w romans, który trwał bardzo długo, dopuściłam się w związku z nim nieczystości. Tak byłam nim pochłonięta i własnym egoizmem, iż nie widziałam jak z tego powodu cierpią moje dzieci. Trwało to kilkanaście lat a ja wciąż grzęzłam coraz bardziej w to „bagno”, i nie widziałam możliwości ani nie znajdywałam siły w sobie by z tym skończyć.
Przeczytaj całość

Paulina: Podziękowanie za pomoc w decyzji

Chcę z całego serca podziękować Maryi za wysłuchanie moich próśb. Pierwszy raz odmawiałam nowennę na wakacjach w intencji dostania się na staż w firmie, której byłam na praktykach studenckich. Niestety naszły mnie wątpliwości czy to jest dobra decyzja, bo wiązało się to z przeniesieniem ze studiów dziennych na zaoczne i...
Przeczytaj całość

Edyta: Moje swiadectwo o cudach i łaskach ofiarowanych mi przez Mateczke Pompejską

Szczęść Boże.Nowennę  Pompejską odmawiałam pierwszy raz i otrzymałam wiele łask. Modliłam się o uwolnienie mojego syna od nałogu,w sercu jednak nosiłam pragnienie ,aby samej się uwolnić od nałogu papierosowego,który trwał 25 lat i stał się cud,nie palę.Paliłam dwie a nawet dwie i pół paczki dziennie,nigdy nawet nie próbowałam   rzucić tych papierosów,gdyż zawsze powtarzałam ,że chleba może zabraknąć ale nie papierosów,ależ byłam żałosna. Następna łaska jaką otrzymałam od Mateczki,to spokój,który rzadko panował w naszym domu.I największa łaska jaką otrzymałam od Mateczki to drugie życie dla mojego męża.10  kwietnia około godz 13 modliłam się modlitwą dziękczynną w kościele,był to ostatni dzień Nowenny,przeważnie  nowennę odprawiałam  wczesnym rankiem albo wieczorem,gdyż w południe odwiedza nas   nasza dziewięciomiesięczna wnuczka.  Tego dnia jednak z powodu kilku spraw ,które miałam do załatwienia poprosiłam córkę aby przyjechała z wnuczką około 15h,gdyż załatwiam sprawy a potem idę na nowennę,aby mieć czas i   do wieczora pobyć z wnuczką.

Tego dnia wczesnym rankiem mąż wyjechał w trasę .Około godz.16 zadzwonił do mnie i poinformował mnie o wypadku do którego doszło o godz.około 14.W jednej chwili pomyślałam,że o tej godzinie jeszcze się modliłam,zapytałam męża ,co z nim? Odpowiedział,że z nim wszystko dobrze.zapytałam o wypadek,powiedział w skrócie  tylko tyle,,Niunia dostałem drugie życie”. Po powrocie opowiedział mi o wypadku ,a było to tak ; kiedy znajdował się na  zakręcie zwolnił do 50kmh, z naprzeciwka jechał tir,mąż zauważył,że coś się oderwało z samochodu ,w jednej chwili pomyślał,że to kawałek plandeki oderwało się z tira  i ta plandeka  frunęła w prost na szybę samochodu maż  . W  jednej chwili mąż zorientował    się,że to nie plandeka,tylko taczka ,która za sekundę uderzy   w jego samochód .Szybko pomyślał,że nie ma gdzie uciec,ponieważ na zakręcie znajdowały się barierki. Taczka uderzyła w szybę  i odbiła się uderzając o dach .Mąż jakimś cudem[ja wiem jakim] wyprowadził samochód i po paru metrach zatrzymał się i opadł na fotel.

Za chwilę przybiegł człowiek od tira i pytał czy mąż żyje,był bardzo przejęty.okazało się,że tir przewoził deski a na deskach robotnicy mieli zabezpieczyć taczkę,lecz tego nie zrobili,gdyż myśleli,że kierowca ją zabezpieczy. Dlaczego mąż nie zginą? Dlatego,że taczka uderzyła gumowym kołem o szybę,co zamortyzowało uderzenie i z  szyby zrobiła się pajęczyna,gdyby taczka uderzyła inaczej mąż nie miałby szans na przeżycie.Na drugi dzień udałam się do kościoła i zamówiłam mszę dziękczynną i postanowiłam nadal kontynuować Nowennę,gdyż nasza Mateczka ma dla nas nie zliczoną ilość łask. Wszystkim polecam Nowennę,myślałam,że nie dam rady, a to nie prawda,skoro Matka nasza  ma dla nas tak wiele czasu ,to i my zawsze możemy zaplanować te półtora godzinki dla Jej czci. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w modlitwie,bo Mateczka odpłaca 100krotnie.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Edyta: Moje swiadectwo o cudach i łaskach ofiarowanych mi przez Mateczke Pompejską"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Anna.Teresa
Gość
Anna.Teresa

Piękne świadectwo aż się popłakałam. Mnie też Maryja uratowała, bo miałabym spotkanie z tirem … to były sekundy na właściwą decyzję. Choć robię NP w intencji uratowania mojego sakramentalnego małżeństwa, ale jak widać inne łaski też otrzymuje choć o nie proszę

Dominika
Gość
Dominika

Pytanie do Ani: Aniu ja tez modle sie o malzenstwo swoje i jest coraz gorzej. I moja wiara tez slabnie:( Co robic??? Maz chce sie ze mna kumplowac !!!

Anna.Teresa
Gość
Anna.Teresa

Do Dominiki 🙂 proponuje zrobić Ci Nowennę 9 sobót, poczytaj sobie obietnice Jezusa zwróć szczególną uwagę na pkt.5! U mnie też jest gorzej, mąż ma dziecko z inna kobietą i nie mieszkamy razem to tak w dużym skrócie, zero kontaktu mamy i po ludzku jestem bezsilna

Anna.Teresa
Gość
Anna.Teresa

Do Dominiki kumplować to się można z kolegami, a Ty jesteś jego żoną, na pewno nie rezygnuj z kontaktu z nim , bo nie wiem czy mieszkacie razem czy nie?

Dominika
Gość
Dominika

Nie od roku nie mieszkamy razem. On przychodzi do synusia wiec sie widujemy. Ale sytuacja jest coraz gorsza. Teraz mi mowi ze jest juz za pozno ze sie wypalil. A ja tak tesknie ze wariuje:) wczoraj zasnelam i nie odmowilam chwalebnej :(:( nie wiem co sie ze mna dzieje. Cala rodzina juz odpuscila sa na mnie zli ze ja robie obiadki i go przyjmuje w domu:(

Anna.Teresa
Gość
Anna.Teresa

To dobrze, że dziecko odwiedza, gorzej jak by zerwał kontakt całkowicie! Aha jeszcze coś jak modlitwa nie pomaga to post proponuje w intencji uratowania małżeństwa w środę lub piątek. O tym się dowiedziałam od księdza, ale muszą być tylko te dni np. o chlebie i wodzie. Ja sama to robię, ale rzadko.

Katarzyna
Gość
Katarzyna
Drogie Dziewczyny, Ja również odmawiam teraz N. Pompejańską w intencji zw. z moim małżeństwem (a konkretnie o wierne wypełnianie przez nas przysięgi małżeńskiej). Nie ustawajcie w modlitwach! Zły robi wszystko, aby nas od modlitw, a odnoszę wrażenie, że szczególnie od NP, która jest wielce skuteczną i miłą Królowej Różańca Świętego modlitwą, odsunąć. Ale przecież nie możemy się poddać. Musimy ufać Bogu i wytrwać w modlitwach. Ponieważ poruszony tutaj został temat modlitw w intencji małżeństw, to może mielibyście ochotę przeczytać mój post na stronie internetowej: http://www.kryzys.org/viewtopic.php?t=9333&postdays=0&postorder=asc&start=0 Zakładam bowiem aktualnie Grupę Nieustającej Modlitwy Majowej. W maju nasza Grupa modlić się będzie właśnie… Czytaj więcej »
Anna.Teresa
Gość
Anna.Teresa

Znam ta stronę bardzo dobrze 😀 jestem w sycharze już 2 lata. Z zupełnie innego tematu wyszły 3 tematy trudnych małżeństw 🙂 chyba nie bez przypadku:). Ja wczoraj byłam w Częstochowie i usłyszałam od księdza ze powinnam moje małżeństwo unieważnić, to już drugi ksiądz który mi to powiedział, wiem że muszę to przemodlić , bo nie nie łatwa decyzja, a głupot nie chcę narobić. Dziewczyny jak coś podaje mój e-mail możecie pisać jak chcecie : angel.krol@wp.pl

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!